Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
-15
mmoottrr 


Instrument/y: amati -COUESNON-CO ISERVATOIRE PARIS
Ustnik/i: YAMAHA 11C4

Pomógł: 2 razy
Wiek: 48
Posty: 125
Skąd: ślaske
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Pią 18 Gru, 2009 20:58   -15

jak grac na mrozie -15 stC--nalałem płyn do chodnicy strzykawką taki do alu i potem wylałem go spuscitem (wylałem) -- i spoko pare marszy na mrozie sie zagra --
 
     
Michał Olejnik 
Trumpet Player



Instrument/y: 2xGetzen, Conn, Kanstul, Stomvi...
Ustnik/i: 2C, 7S, 5MDidt...

Pomógł: 17 razy
Wiek: 29
Posty: 276
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 18 Gru, 2009 21:38   

a to dobry patent :) jednak najskuteczniejszy jaki znam to oczywiscie czysty spirytusik :) przy duzym mrozie dziala o wiele lepiej niz najlepsza oliwka... :trumpet:
_________________
>>>STOMVI & CONN & GETZEN TRUMPET PLAYER<<<
>>Ratownik Drogowy PZM<<
>>Sędzia Sportu Samochodowego AW<<
 
 
     
mmoottrr 


Instrument/y: amati -COUESNON-CO ISERVATOIRE PARIS
Ustnik/i: YAMAHA 11C4

Pomógł: 2 razy
Wiek: 48
Posty: 125
Skąd: ślaske
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Pią 18 Gru, 2009 21:46   

ale spiritus paruje a płyn ma jakiś tam tłuszcyzyk co łączy sie z śliną skoro nie niszczy chłodnic aluminiowych to i mosiądzu nie ruszy po dzisiejszym pogrzebie jaeden kornet z pierwszych był na chodzie tym dwóm zamarzły klapy :]
 
     
Black 



Instrument/y: Stagg 77T
Ustnik/i: Stagg - 7C

Pomógł: 3 razy
Wiek: 19
Posty: 32
Skąd: Osiny
Wysłany: Sob 19 Gru, 2009 22:08   

Można i trochę tego % wlać w siebie i wtedy przez oddech nic nie zamarznie:P Ale współczucie grac w taką pogodę. Ja na szczęście puki co to nie mam pogrzebów:P Ale mój tata dzisiaj grał tylko sam i mówił że nic mu się nie przycinało.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: