Trumpeters.pl



Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Amati 213 czy prelude by bach TR-710
kaboo100 


Instrument/y: brak
Posty: 6
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 01 Lip, 2010 19:18   Amati 213 czy prelude by bach TR-710

Witam,
To mój pierwszy wpis na forum, więc prosze o wyrozumiałość.
Uczyłem sie krótko dość ale podstawy gry na trąbce znam. Czytałem troszkę o trąbkach dla początkujących i wyczytałem że firma Amati robi solidne tąbki warte swojej ceny ( ok. 1000 zł). Jednakże natknąłem się też na trąbki prelude by bach. Podobno są to szkolne wersje bachów.
Moje pytanie brzmi - Czy warto dołożyć 200-300 zł na prelude by bach czy trąbka amati wystarczy na początek?
Z góry dziękuję:)
 
     
tobi3776 


Instrument/y: Holton T102, Getzen Eterna
Ustnik/i: Monette B3, Kelly 1 1/2C,Bach 1 1/2C Corp.

Pomógł: 15 razy
Wiek: 16
Posty: 380
Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Czw 01 Lip, 2010 19:37   

Z preludami nie miałem do czynienia, więc się nie udzielam.
Ale jeżeli chodzi o Amati ATR 213 to śmiało mogę ją polecić.
Plusy:
-Dosyć lekko gra jak na trąbkę tej klasy
-za te pieniądze lepszej nie kupisz
-Monelowe tłoki chodzą wyśmienicie bez kropli oliwki nawet
-Poręczny futerał z możliwością noszenia na plecy
Minusy:
Jak w każdej trąbce tej klasy lakier
-Ustnik standardowy Amati 7c nie da dużych wrażeń z gry( osobiście polecam na początek ustniki schagerl jakość=cenie)
Można bu długo gadać o tej trąbce, według mnie ta trąbka jest liderem.

Polecam Amati ATR 213
_________________
Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
 
 
     
kaboo100 


Instrument/y: brak
Posty: 6
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 01 Lip, 2010 20:01   

Dziękuję też myślę że się zdecyduję na Amati.
 
     
Damian Ruskowiak 
De-eR



Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 G (ML), Flugelhorn
Ustnik/i: Bach Megatone 1 1/2C , JK 5B FL, Stomvi 3C

Pomógł: 143 razy
Wiek: 28
Posty: 1200
Skąd: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Wysłany: Czw 01 Lip, 2010 20:56   

A ja bym polecał Prelude by Bach. Warto dołożyć te 400 zł. Zauważ: po co za rok sprzedawać amati aby kupić coś lepszego czym na pewno jest Bach Tr 710 w porównaniu z Amati?? Amati nie wystarczy Tobie na długo. Już pisałem o tym instrumencie (Prelude by Bach) gdzieś w poście. Dwa kraniki do wody, dwa krągliki strojeniowe na 1 i 3 wentylu, lekkość gry, miły dźwięk (choć i tak zależy od grającego). Polecałbym model posrebrzany gdyż nie ma wówczas problemu z lakierem. Lakier schodzi, a srebro najwyżej czarnieje - po czym kupujesz Kiwi do srebra i złota za 12 zł i trąbka po wyczyszczeniu wygląda jak od producenta! Mam Bacha 37 15-letniego i uwierz, że tak jest! Ustnik standardowy 7C Vincent Bach. Amati zapewne w tej klasie liderem nie jest - nie oszukujmy się. Nie daj się swoim myślom, że już chcesz mieć trąbe. Poczekaj, dołóż troszkę, a z Bacha będziesz zadowolony! Grałem na tych trąbkach i mam z nimi styczność wśród uczniów. Nie pożałujesz. Pozdro
_________________
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Czw 01 Lip, 2010 22:09   

De-eR, Amati rzeczywiście liderem nie jest ale przy odrobinie pielęgnacji daje ona radę na kilka-kilkanaście lat. Lakier a i owszem nie najlepszy ale w zawodowych Bachach też schodzi. Co do TR-710 to nie wiem jak te najnowsze serie produkcyjne ale jest to model dostępny na rynku od paru ładnych lat i niestety ale nie można powiedzieć że jest on w przypadku każdego egzemplarzu naj, naj, naj. Po kilku latach wspomniane przez Ciebie kraniki przemijają z wiatrem ginąc gdzieś po wcześniejszym odpadnięciu, w najlepszym wypadku pójdzie sprężynka... Tłoki to loteria, jedne chodzą inne nie i niestety po kilku latach gry... coś z nimi jest nie tak jak trzeba. Krągliki... Amati też je ma, to dzisiaj co by nie mówić standard nawet na tej najniższej półce. Nie twierdzę że Amati jest ah i eh i należy ją brać w ciemno ale TR-710 nie jest wcale lepsze... więc po co przepłacać.

Jeżeli mogę nieco namieszać to polecałbym Roy-Bensona 202S... Tak, tak, Chinczyk, tak, nie jest to najwyższy model, tak jest on w tej kategorii cenowej i tak, jest wart polecenia ponieważ widzę jak jest on na co dzień używany w orkiestrach dętych. Lekki w grze bije pod tym względem Amati, niskie modele Yamahy i myślę że też wspomnianego TR-710. Tłoki ładnie chodzą, nic nie odlatuje... Czego chcieć za tą cenę?
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Damian Ruskowiak 
De-eR



Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 G (ML), Flugelhorn
Ustnik/i: Bach Megatone 1 1/2C , JK 5B FL, Stomvi 3C

Pomógł: 143 razy
Wiek: 28
Posty: 1200
Skąd: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 09:32   

Piszemy o trąbkach z niższej półki - zatem czy sprężynka padnie, czy odpadnie komuś kranik to już zależy od tego jak kto dba o instrument i jak go pielęgnuje po grze. Na to natomiast jak zachowuje się lakier ma wpływ odczyn potu (każdy z nas ma inny pot) oraz odczyn śliny. Nie pisałem, że jest naj naj naj. Ale uważam, iż z Amati wygrywa. Miałem styczność z kilkoma modelami Prelud'a (lakierowane i posrebrzane). Lakier ewidentnie odchodził ale sreberko trzymało się świetnie. W ogóle w Bachu lakier szybko schodzi - i to nawet w wyższych modelach co zauważyłeś. W jednym z tych instrumentów zacinały się tłoki - ale troszkę lat miała ta trąba i moim zdaniem ktoś źle dociskał tłoki - nie opuszkami tylko - tak, że siła nacisku działała inaczej stąd tłok wytarł się jak gdyby tam gdzie nie miał i stąd się ciął. Z Amati nie mam dobrych wspomnień. Dla mnie to tylko trabka nic więcej - bez duszy. Jeśli już nawet polecać poza Bachem to Yamahy z serii 1*** i 2*** są dość ciekawe. Ale oczywiście wszystko zależy od egzemplarza.
_________________
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
 
     
tobi3776 


Instrument/y: Holton T102, Getzen Eterna
Ustnik/i: Monette B3, Kelly 1 1/2C,Bach 1 1/2C Corp.

Pomógł: 15 razy
Wiek: 16
Posty: 380
Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 12:23   

Ja na amati grałem 2 lata i chwalę sobie tą trąbkę. Lakier schodzi bo schodzi, ale za to nigdy mnie nie zawiodła. Jest bardzo wytrzymała ile ta trąbka przeżyła na różnego typu graniach z orkiestrą... Holtona bym tam nie wziął bo szkoda:)
Nie wiem jak trąbki, ale w orkiestrze u nas jest parę saxów z Prelude i z tego co wiem to jeden jest bardzo awaryjny a drugi wcale. Od razu po kupnie wymieniano jednak ustniki, bo te standardowe to.... masakra.
Jeżeli chodzi Roya to jedyna trąbka jaką można polecić od skośnookich, lepsza na pewno niż nEver Play.
Warto by było popatrzeć jednak za tą cenę za używanym getzenem 300 w posrebrzeniu lub lakierze.
_________________
Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 13:10   

Właśnie mówimy o dolnej półce, o sprzęcie tanim, który lepiej by nie generował zbędnych kosztów. Z Preludami (bo na miano Bacha to to nie zasługuje) jest loteryjka a po Amati wiesz czego się spodziewać. Rozumiem że nie masz najlepszych doświadczeń ale możesz mi wierzyć albo nie ale do Amati nie można się uczepić... Zostawia ona w tyle tanią Chińszczyznę. Tak jak pisał tobi3776, Amati wytrzymuje na prawdę wiele.
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
MR_BLACK 
JAZZ Is My Life



Instrument/y: Boosey & Hawkes Regent II
Ustnik/i: Denis Wick 1W GOLD

Posty: 103
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 15:08   

A jaki jest najlepszy model Bacha Prelude ?
_________________
http://img205.imageshack..../beznazwy1g.png

Jazz Is My Life.
I Was Born Just After This
Play I Go To Create
To Last Forever And Not Lost
As God So.
And Then To Play To Him In Heaven.
Mr.Black
 
MR.BLACK
     
kaboo100 


Instrument/y: brak
Posty: 6
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 05 Lip, 2010 21:57   

Dzięki za wszystko:) połowa jest za Preludami, połowa za Amati... nie wiem teraz. Byłem juz zdecydowany na Amati ale teraz to nie jestem taki pewny:/ Pomyslę jeszcze, moze znajde starych znajomych i sięgne po rady ...
Dzięki jeszcze raz:D
 
     
mischka 
fajny koles;)



Instrument/y: fajny
Ustnik/i: tez fajny

Pomógł: 27 razy
Wiek: 31
Posty: 647
Skąd: opolskie
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 00:08   

kupujac amati wspierasz rynek europejski, decydujac sie na bacha nabijasz kieszenie chinczykom, jak chodzi o jakosc to sa one bardzo zblizone. ja bym bral amati
_________________
"w życiu piękne są tylko chwile..."
 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 19 Lip, 2010 17:01   

jeżeli Prelude'a, to wyższe serie (500, 300), w siedemsetki bym się nie bawił. ale i tak stawiam na Amati, porządne instrumenty średniej klasy, tak, jak pisał któryś z moich Przedmówców, wiele wytrzymają. sam z konieczności miałem Prelude'a 700 i zdecydowanie NIE POLECAM.
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: