Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Pomógł: 16 razy Wiek: 24 Posty: 830 Skąd: Polska
Wysłany: Nie 07 Wrz, 2008 21:19
"Snajper" to w języku trębaczy mały i płytki ustnik, na którym wyższe dźwięki gra się łatwiej niż na większych i głębszych. Kosztem brzmienia w dolnych rejestrach itp. itd., ale o tym już w innych tematach...
Zwłaszcza, że Sandoval na takim nie gra.
_________________ „Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
Instrument/y: SELMER CONCEPT TT S
Ustnik/i: Schilke 17
Pomógł: 1 raz Posty: 79 Skąd: Poland
Wysłany: Sro 08 Paź, 2008 16:41
zgadzam się z pepinem choć nie do końca lepszego trębacza niż A.S. jeszcze nie widziałem tym bardziej że podajże obecnie ma 60 lat i gość wymiata niesamowicie
słucham go nonstop już ładne pare lat i ci co uważają że nie jest najlepszy w klasyce to jest tylko
zasługą tego że jak każdy młody trbacz kształtuje swój warsztat na klasyce w szkołach muzycznych i dlatego jako młody trębacz grywał z orkiestrami symfonicznymi
i moim zdaniem w tej muzyce bije na głowe wszystkich trębaczy
po tym jak zaczoł potyczkę Dizzy Gillespie gdzie po kilku latach stał się gwiazdą obok gwiazdy i na tym zrobił swą karie a wszyscy chyba wiedzą że Dizzy zajmował się wyłącznie jazzem
i A.S. jest jej wg. mnie mistrzem
a odkąd gra sam gra jazz ma swój big band i swój klub nagrał on niezliczyłem ale wiele płyt z wieloma gwiazdami każdej muzyki i każda ta płyta czy chodźby jedna "Best of the Best"(jego) nie ma nic do zażucenia i nie jest to tylko muzyka jazzowa wg. mnie gość ma poprostu predyspozycje do każdej muzyki choć dosluchałem się że w każdej muzyce jaką gra zalatuje muzyką kubańską
a co do Milesa Davisa nie wiem zbyt wiele na jego temat jedynie co mi się obiło o uszy to to że że był w większości na swoich koncertach naćpany ,a jak większość wie po takich używkach jak np. alkochol zadęcie się diametralnie zmienia (kiksy, usta flaczeją) choć nie wiem jak się to ma do narkotyków ,a więc zostawie to bez komętarza, może niech ktoś zabierze głos na ten temat jeśli coś więcej wie
pzdr.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sro 08 Paź, 2008 22:26
Miles technicznie się ani do Gillespie'ego ani do Sandovala nie umywał, miał natomiast niesamowity talent organizatorski i potrafił z 2-3 dźwięków na krzyż wydobyć niesamowity klimat. tak, że chciało się Go słuchać. nie sądzę, że na większości swoich koncertów był naćpany (nie znalazłem takiej informacji), zaczynał przecież jako dzieciak na pulpicie 3go trębacza. ale fakt faktem, że swoje najlepsze płyty nagrywał jak był trzeźwy. tutaj nie był wyjątkiem.
no, ale to temat o niesamowitym Arturo. czego chcesz, facet jest ambasadorem Kuby, przemyca swoją ojczyznę gdziekolwiek i cokolwiek gra a gra rzeczywiście fenomenalnie.
kto sądzi, że trąbkowy AS (wybaczcie, musiałem) najlepsze lata ma jeszcze przed sobą?
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Sandoval pod względem wykonawczym jest wyborny. Szkoda, że się nie spotkał z Dizzym gdy ten był młodszy ;-) Dizzy miał kiedyś powiedzieć Milesowi, że gra tak jak on, tylko oktawę niżej od Dizzego ... Z kolei Dizzy o tę oktawę (pod koniec kariery) grał niżej od Arturo. To tyle jeśli chodzi o technikę.
Natomiast jako kompozytor, aranżer Arturo nie dorównuje Gillespiemu i Milesowi, którzy zapoczątkowali (współzapoczątkowali) nowe style w jazzie. Dizzy i Miles wpłynęli na innych muzyków, w dużo większym stopniu niż Arturo.
Dizzy i Miles większą uwagę zwracali na MUZYKĘ, aniżeli na samą trabkę ... Sandoval może jest lepszym od nich trębaczem, ale nie muzykiem.
A gdyby porównać Sandovala z Fergusonem? Kto wygra Waszym zdaniem w tym pojedynku ?
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 09 Paź, 2008 13:16
mimo wszystko jednak Amerykanin. jak się ogląda jego występy, to widać jakby traktował trąbkę jak zabawkę. ale to wypychanie policzków...
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 09 Paź, 2008 23:16
no cóż... co do Kuby w Ameryce (przecież to wyspa!) to bym się kłócił...
chodzi mi o M. Fergusona.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1394 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pią 10 Paź, 2008 17:39
Miles_Fan, no to co... a Anglia lezy na wyspie, a jest to kraj europejski No a wracając do tematu - Sandoval do mnie nie przemawia... Przebieranie palcami i granie 100 dzwieków na sekunde nie jest dla mnie interesujące i warte uwagi. Fajnie ze facet ma technike, skale, ale mnie jego muzyka wogole nie pociąga. Ba, nawet kiedy przez przypadek włączy mi się jego filmik od razu go wyłączam, bo po prostu wkurza mnie taka łupanka
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pią 10 Paź, 2008 17:50
havk, po prostu kraj Fidela/Raula jakoś nie kojarzy mi się z Ameryką. poza tym masz rację - Amerykanin to mieszkaniec Ameryk czy USA?
Ferguson poza techniką robi jeszcze muzykę.
[ Dodano: 2008-10-10, 18:51 ] havk, po prostu kraj Fidela/Raula jakoś nie kojarzy mi się z Ameryką. poza tym masz rację - Amerykanin to mieszkaniec Ameryk czy USA?
Ferguson poza techniką robi jeszcze muzykę.
a inni nie mają zdania?
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum