Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1394 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 19 Lis, 2006 15:52 Barwa...
Pomocy!! chciałbym uzyskac ciemną i taką "skrytą" barwę dzwięku... gram 5 lat, czy ktos móglby mi udzielic jakichs rad ? plis... moge grac w zespole jazz/blues ale wlasnie musze uzyskac taką barwe... czy ktos mogłby mi cos polecic? słyszałęm, ze dobrze jest grac na ustniku od tuby... czy to prawda?
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1394 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 19 Lis, 2006 16:32
hmm... z tego co ja wiem to kornet delikatnie sie odzywa... nie mam przekonania do bachow.... hmm... no wlasnie teraz mam miec zmieniany ustnik na 11B4... a poza tym wlasnie przez nasze zadęcie mamy taką albo inną barwe... a co do trąbki to w koncu Davis grał na trąbce a miał tak piękny dzwięk, wlasnie ciemny, wyrazisty, a zarazem taki za mgłą
Nie ma sposobu, dzięki któremu zyskasz z dnia na dzień, czy z miesiąca na miesiąc ładny, ciemny dźwięk. Jedyny sposób, który pewnie znasz to długie dźwięki. Oczywiście można sobie pomóc ustnikiem, ale jeśli masz już jakiś dźwięk. Cup B u yamahy, jest chyba średnio płytki więc równa się jaśniejsza barwa, ale oczywiście to wszystko teoria...
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1394 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pon 20 Lis, 2006 15:25
heh o dzwiękach długich to wiem... do tego mozolne cwiczenie... ale chodzi mi o cos takiego, co tez moze temu pomóc... wałsnie słyszałęm, ze jesli cwiczy sie tez na ustniku od tuby to pomaga w barwie... nie wiem... znaczy chodzi chyba o to ze do tego dochodzą inne partie mięsni... nie wiem czy to pic na wode...
No ja wiem, ze nie tyle co ustnik od tuby, ale warto ćwiczyć na większym ringu od trąbku, choćby też od puzonu. Ale nie wiem czy to na barwę idzie. Może też zależy od ułożenia ust? coś? nie wiem, nie znam sie na tym w sumie
I ja mam Bacha. Zdaje się, ze ma ciemniejszą barwę, profesor mi mówił, ze Bachy dobre sa do orkiestry, nie pamietam co mówił o barwie. A gram na niej coś ponad 3 miechy, wiec nie jetsem pewna co do ciemności barwy
Zamiana ustnika z trąbkowego na puzonowy czy od tuby nic nie daje. Ja gram na puzonie i juz brałem próbki z zamianą ustników.
Brzmienie jest okropne a na dodatek nie stroi i kombinacje palcowania są inne.
Jeśli chcesz ciemnego brzmienia to puzon wentylowy jest dobry.
[ Dodano: 2007-07-08, 22:51 ]
Opanujesz grę w 2 tygodnie. Bez problemu wyciągniesz 2 oktawy albo nawet więcej.
Jeśli chcesz palcowanie do puzonu wentylowego to daj znać. Chętnie pomogę.
_________________ Przyjaciel nigdy nie powinien zbyt wysoko oceniać naszych zalet a wróg powinien przeceniać nasze wady.
Pomógł: 9 razy Wiek: 21 Posty: 246 Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: Nie 08 Lip, 2007 22:09
No ja mam Bacha od juz nieco ponad roku i moge powiedziec ze jest to bardzo dziwny dzwiek na nim(bynajmniej dla mnie) bo jest taki bardzo metaliczny, to wystarczy stuknac paznokciem w czare i odrazu slychac... Ostatnio porownywalem z kolega mojego bacha a yamahe 4 tak ze po takim uderzeniu hamaha ma poprostu barwe a bach to jest wlasnie taki dzwiek metaliczny, i jest on bardziej preferowany do orkiestr...
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1394 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Wto 10 Lip, 2007 21:00
zalezy, jaki chcesz efekt w rozrywce lub w jazzie osiągnąc. Bachy mają taki dzwięk miękki, podobny do yamahy. Do jazzu, ja np. lubie ciemy dzwięk, taki "tajemniczy". W Funku, lubie za to ostry, dzwięczny. Reggae? - miękki, lekki, moze troszke ostry. Sama trąbka nie gra. Jesli chodzi o barwę, kiedys pytalem o to na forum i dzięki koledze bene, który napisał mi "brzmisz jak chcesz" zrozumiałem jedno. Najwazniejsze jest wiedziec, jaką sie chce barwe osiągnąc. Nie potrzeba nawet do tego sprzętu. Po prostu, wyobraz sobie tą barwę, jaką chcesz osiągnąc i (uwaga!!) zagraj własnie taką barwą to, co chcesz. Pomaga. Trzeba miec silną wolę. Z tego co wiem, w osiągnięciu ciemnej barwy, pomocne jest popierdzenie czsami na ustniku od tuby. Nie codziennie, ale od czasu do czasu. Pomaga to osiągnąc wlasnie taką barwę. Nie wiem dlaczego, ale jest to pomocne.
Dobrze Havk że przypomniałeś tą zasadę, bo widzę że niektórzy zbyt łatwo szafują terminami i zasadami. Po pierwsze rurek bacha jest wiele, różnią sie czarami, rurkami i strojnikami tak wiec wszelkie uogólnienia są nie na miejscu. Po drugie brzmisz tak jak chcesz// o ile masz tego świadomość//, a sprzęt to tylko jakiś tam procent twojej kreatywności!!
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 11 Lip, 2007 06:58
Owszem...brzmisz jak chcesz...ale nie zapominajmy że takie detale jak trąbka czy ustnik odgrywają spore znaczenie :cool: ...co prawda początkującemu wszystko jedno czy gra na trąbce Yamaha, Bach, B&S czy na zwykłym Roy Bensonie...ale u osób ogranych, które wiedzą co i jak taki szkopuł może sporo wnieść do gry :wink: ...a przynajmniej ułatwić co nie co :grin: ...
Moim zdaniem aby wydobyć z instrumentu ciemną i "skrytą" barwę należy grać na luzie i delikatnie :cool: ...nic nie dociskać...nic nie przesilać i wyjdzie...No i należy "poczuć ' to co się gra... wtedy te wszystkie bajery typu wyobrażanie sobie dźwięku i granie go od razu przechodzą bez oporu... :wink:
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Tak jak napisałeś ułatwia co nie co. Tak czy inaczej musisz mieć swoją koncepcję brzmienia. Chodzi tylko o to by nie przykładać zbyt dużej wagi do sprzętu, tak jak napisałes w drugim akapicie, i aby to osiągnąć trzeba ćwiczyć.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 11 Lip, 2007 07:17
No aby osiągnąć cokolwiek w tym fachu trzeba ćwiczyć...a takie rzeczy jak barwa wymagają naprawdę długich godzin ciężkiej niekiedy pracy...niestety nic za darmo...ale opłaca się...
Ja bym proponował takie proporcje
a)dla doświadczonych i ogranych muzyków
30% sprzęt (trąbka i ustnik)
35% trening
35% wszystkie te triki o których napisano na tym forum...
b)dla początkujących
10% sprzęt
60% trening
30% triki o których już tu pisano...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Rozumiem o co Ci chodzi, jednak takie recepty są zbyt dużym uogólnieniem. Mimo wszystko w wersji dla doświadczonych odjąłbym ze sprzętu na rzecz treningu .
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 11 Lip, 2007 07:39
No tak tylko że zawsze przychodzi taki moment gdy doświadczony muzyk dochodzi do takiej wprawy w grze że instrument zaczyna go ograniczać i nie daje takich możliwości rozwoju jak kiedyś...wtedy jego znaczenie wzrasta... :wink:
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Zaczynamy wypływać w bardziej nieokreślone rejony więc tylko powiem o co mi chodzi. Swego czasu też mnie interesował ten temat. Grzebałem, grzebałem i sie dogrzebałem moim zdaniem do kwintesensji tego tematu. Pewnie już cytowałem tu na forum ale przypomne. Na brytyjskim forum zobaczyłem temat o jazzowym brzmieniu i gość pyta jaki ma kupić ustnik i trąbke żeby mieć jazzowy dzwięk. Ktoś odpowiedział nie ma takiego przepisu; Hubbard grał na bachu mercedesie i ustniku dołączonym do trąbki 7C i miał jazzowe brzmienie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum