Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1394 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 14 Mar, 2009 11:46 Courtois
Dziś coś na temat trąbek z "naszego" podwórka, czyli Europy. Co wiecie na temat Courtoisów, jak z wytrzymałością, dźwiękiem, lekkością gry, jak wam się na nich grało. Mnie interesował swego czasu model Evolution IV, jednak cena dosyć wysoka. Co myślicie na temat tych trąb? Czy dosyć wysoka cena ma oddźwięk w ich użytkowaniu? Warto wydać ok 6 tys. zł? Czy może ktoś ma na sprzedaż jakąś używkę? Pozdrawiam
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 02 Cze, 2009 10:00
Ja mam dokładnie to o czym piszesz i powiem po prostu - NIE GRAŁEM W ŻYCIU NA LEPSZYM SPRZĘCIE!!!
Są to mało popularne trąbki i nie mam pojęcie dlaczego. Miałem już trochę profesjonalnych rur; grałem na Yamahach, Bachu Stradivariusie, Selmerze (Chorus i TT), Theinie. Wszystkie te instrumenty są naprawdę bardzo dobre. Strój, możliwości techniczne, mechanizm wentyli... ale Courtois oprócz tego, że ma to wszystko to dodatkowo ma jeszcze naprawdę niepowtarzalną barwę. Jej dźwięk jest bardzo melodyjny i za razem uniwersalny. Można zagrać na niej wszystko. Mam model Evolution IV od nowości i moje pierwsze wrażenia po zagraniu to, że instrument jest gotowy do grania. Gra się na niej dobrze od razu w każdym rejestrze. Kiedyś dałem Igorowi Cecocho zagrać na niej. I facet choć zakochany w Bachach to od razu stwierdził, że to bardzo dobry sprzęt i ciekawy.
Jak jechałem do sklepu, żeby kupić trąbę to na maxa byłem nastawiony na Selmera TT. Ale podczas gdy próbowałem sobie różne instrumenty (tak z ciekawości) przypadkowo wpadła mi w ręce właśnie Courtois. I naprawdę nie żałuje. Ta rura dźwiękiem przebija wszystkie inne.
Co do jej trwałości to jak to we francuskich instrumentach bywa, mogło by być lepiej. Miała już przygodę w serwisie - niedokładnie dogrzane luty na uchu jednego z krąglików. Jednak uważam, że lakier jest trwalszy niż w Yamahah. Wiem, że nigdy już nie kupie nic innego. Nawet gdy ja będę zmieniał na nową to na pewno będzie to Courtois. To tylko moje skromne zdanie...
Co do jej ceny to wcale nie przewyższa cen Bacha czy Selmera, a od Stomvi czy Yamahy jest nawet tańsza. Więc Ludzie naprawdę się nie zastanawiajcie bo różnice w barwie słyszą nawet laicy (komentarze moich znajomych). Gorąco polecam. (sorry za tak długi wywód)
[ Dodano: 2009-06-02, 11:12 ]
Acha. Mogę jeszcze dodać, że instrument brzmi jak wygląda. Czyli bardzo ładnie i ciekawie. W wyposażeniu trąby są kapsle medium heavy. Na rurce ustnikowej (patent courtois!) znajduje się śrubka regulująca głębokość wchodzenia ustnika. Chodzi tu o to żeby ustnik dochodził maksymalnie do tego miejsce rurki (wewnątrz) gdzie już jest ten próg blokujący (jak wiadomo każdy ustnik ma inny kształt szyjki i jeden wchodzi głębiej, a drugi płycej). Powietrze wówczas leci od razu prosto przez rurkę a nie wpada jeszcze w zawirowanie przy uskoku rurka-ustnik. Przepraszam za dziwny język, ale inaczej chyba tego nie da się opisać. Pozdro
[ Dodano: 2009-06-02, 12:48 ]
Jej dźwięk jest bardzo równy w barwie. Duże możliwości dynamiczne. W dynamice forte otwiera się i "lśni". W piano barwa jest okrągła i zachowuje charakterystyczne trąbkowe "mruczenie"
To próbka tego dźwięku:
Wykonawca może nie jest mistrzem świata, ale charakterystyczne brzmieniu można wychwycić. Jak zaczniesz na niej grać to będziesz wiedział o co mi chodzi (tego nie da się po prost tak ot ubrać w słowa)
Zawsze możecie też posłuchać Nakariakova - on też dmucha w Courtois.
Ja grałem dawno temu na dwóch rożnych modelach Evo 2 (złoty i matowy) i ani jeden ani drugi nie przypadł mi do gustu. Brzmienie ciemne, ciężkie zarowno w graniu jak tez wagowo co akurat nie dziwne) Mialem wrazenie grajac ze przy duzej ilosci tloczonego powietrza dzwieku jest i tak niewiele...Dla mnie te traby to (oprocz wygladu) nic specjalnego... ale jak to mowia jedel wolu brunetki drugi blondynki
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Wto 02 Cze, 2009 16:51
śrubka mocująca to nie pomysł nie tylko Francuzów, mają takie również instrumenty Thein. z tego nagrania - brzmienie ładne, wygląd ciekawy, więcej nie powiem póki nie zagram.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 11 Sty, 2010 00:50
Z tego co się orientuję Theiny mają śrubkę mocującą, ale nie do ustnika tylko do zamocowania wewnętrznej rurki. A to co innego niż w Courtois.
Trąbki Thein mają kilka rurek ustnikowych (a raczej ich wewnętrznych profili) i tą śrubką właśnie się je dokręca. Pozdrawiam
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 11 Sty, 2010 01:10
Ja za swoją 4 lata temu dałem 6 tys. ale kupiłem bez ustnika i futerału. Z nimi kosztowała by 6800. W Polsce przedstawicielem jest Michał Piotrowski www.instrumenty.biz.pl
Taki mój kolo zastanawia się nad kupnem dobrej trąbki, a nawet b.dobrej i myślał nad Selmerem Concept tt.
Czy możesz wrzucić kilka fotek Antoine Courtois, szczególnie czary i od góry też tłoki, jak możesz capsle też, czy ma jeden komplet kapslów? czy jakiś dodatkowy np. heavy?
Pzdrw.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 11 Sty, 2010 11:04
Ależ proszę bardzo
Co do Selmera TT to tak jak wyżej pisałem, też byłem na maxa na niego napalony. Nawet ustaliłem już cenę (telefonicznie) z Piotrowskim i nie chciałem słyszeć o żadnej innej trąbce. Mimo iżwiele osób mi mówiło, że TT`ka jest bardzo ciężka w grze (trzeba dużo dmuchać) i dłuuuą się ją rozdmuchuje, byłem nastawiony tylko i wyłącznie na Selmera. Kiedy już byłem w sklepie, Piotrowski dał mi dla spróbowania właśnie Courtois Evolution IV posrebrzaną (była w promocji bo w takiej samej cenie co pozłacana). Srebrna strasznie mi się rozdarła, więc mi nie przypadła. Ale jak dmuchnąłem i pozłacaną to wiedziałem, że to jest to. Selmer odrazu poszedł w odstawkę.
Taka to moja historia z Courtois. Więc polecam ją Tobie i znajomemu. Pozdrawiam
Acha. Evolution IV nie ma nic dodatkowego w wyposażeniu - kapsle ma tylko jedne. Za to standardowo są to kapsle typu medium heavy.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Marcin89 [Usunięty]
Wysłany: Pon 11 Sty, 2010 12:43
Witam. Jestem także szczęśliwym posiadaczem trąbki Courtrois EVO IV. Zakupiłem go także w Bydgoszczy u Piotrowskiego. Podobnie jak actrumpeter. Najprawdopodobniej jest to nawet ten srebrny model, który ty testowałeś i powiem tak: pierwsze wrażenie po zagraniu na tym konkretnym modelu były podobne, a nawet gorsze ponieważ oprócz rozdarcia niektóre dźwięki były niedostrojone ( zwłaszcza gis1), było to fatalne, ale wiedziałem, że jest to świetna trąbka, bo wcześniej grałem na niej na wystawie sklepu Śmietany i tam mnie zachwyciła. Pograłem, więc nieco dłużej, zmieniłem ustnik na cięższy, konkretnie na Yamahę GP(wcześniej spróbowałem na zwykłym Bachu Corp.6C ) i zmiany były bardzo słyszalne. Trąbka brzmiała lepiej, lecz dalej intonacja leżała( tu zaznaczam że nie z mojej winy ). Jednak był to model wystawowy, więc zapewne grały na nim dzieciaki ze szkoły muzycznej bo w końcu ten sklep jest w budynku szkoły. Pewnie korzystały z niego często z racji atrakcyjnego wyglądu a ich umiejętności niestety niekorzystnie wpłynęły na ten instrument, plus czyszczenie przez właściciela rurek oliwką do tłoków .....eh szkoda gadać..... jednak wiedząc że da się to naprawić zaryzykowałem i kupiłem ten instrument, tym bardziej że w tym okresie jego cena podskoczyła znacznie w górę w innych sklepach( swój model kupiłem za 5900 zł z futerałem i ustnikiem). Po kilku miesiącach stwierdzam, że jak najbardziej było warto. Instrument brzmi piękne i stroi rewelacyjnie, a w tej cenie nie kupi się trąbki tej klasy innej firmy chyba że używke. Oczywiście są lepsze instrumenty takie jak Vincent Bach Stradivarius, Schilke, modele mistrzowskie Schagerl, Kanstule itd. ale są one nieporównywalnie droższe( najtańszy model z tych firm które wymieniłem i testowałem zaczynają się od 2100 euro).
Reasumując jest to bardzo dobry profesjonalny instrument porównywalny klasą do Conn Vintage One. Mechanizm tłoków bardzo dobrze działa, gładko i bez problemów, śrubka regulująca głębokość wchodzenia ustnika to bardzo ciekawy i przydatny patent lecz czasem irytujący zwłaszcza, gdy człowiek się spieszy a przez przypadek ustnik się przekręci za daleko. Nie wiem jak się będzie zachowywać pokrycie instrumentu w dłuższym czasie ale na razie bez zarzutów. Jeżeli chodzi o wagę to do najlżejszych ten instrument zdecydowanie nie należy, aczkolwiek w tym wypadku jest to jego plus, gdyż nie potrzebuje on tyle powietrza co Selmer a dźwięk przy tym ma super. Jeżeli nie posiada się środków na te najdroższe instrumenty, a już ma się znaczną sumę jest to doskonały instrument który wybacza błędy, można mu nadać swoje brzmienie i przy tym świetnie brzmi w każdym rodzaju muzyki (wiem to z doświadczenia)
Chyba w sumie potwierdziłem to co napisał actrumpeter o tej trąbce . Podkreślam że wrażenia na temat tej i innych trąbek, które wymieniłem są moim doświadczeniem i każdy może mieć inne wrażenia, więc proszę się nie burzyć jeżeli macie inne zdanie. Pozdrawiam i przepraszam za tak długą wypowiedź ;P.
P.S. U Piotrowskiego już chyba nie kupi się tych trąbek, ponieważ mówił mi że nie przedłuża z nimi umowy z pewnych przyczyn. Teraz można te instrumenty kupić w Ragtime i u Śmietany (oficjalny przedstawiciel).
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 11 Sty, 2010 13:43
To, że wybacza błędy to też zauważyłem. Bardzo wygodnie się na niej gra - nie musisz myśleć o barwie i stroju przy każdym dźwięku. Po prostu sobie grasz. Instrument odzywa się świetnie równą barwą w każdym rejestrze. W Bachu trzeba się bardziej napracować.
Co do stwierdzenia, że Bach jest lepszy to się jednak nie zgodzę. Miałem Stradivariusa model 37 przez 5 lat. Uważam, że nie dorasta Courtois EV IV do pięt bo Courtois jet o wiele bardziej wszechstronna. Osobiście uważam, że do klasyki jest o wiele lepsza (szczególnie model srebrny) niż Bach bo brzmi równiej i łatwiej się na niej gra, a w rozrywce przy odpowiedniej technice gry można zabrzmieć naprawdę baaardzo ciekawie i cieplutko. W big bandzie też potrafi "zakrzyczeć".
Pozdrawiam i gratuluję zakupu - zobaczysz że długo będziesz czuł różnicę po poprzedniej trąbce (jak by ona nie była).
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Co do Bacha to muszę zamieścić małe sprostowanie. Nie chodziło mi oczywiście o wszystkie egzemplarze. Może będę powtarzał wypowiedzi na ten temat, ale to prawda. Trzeba trafić na odpowiedni egzemplarz. Będąc w sklepie Thomann miałem okazję przetestować chyba wszystkie Bachy.
Po pierwszych egzemplarzach byłem rozczarowany. Pomyślałem sobie: Co? To mają być te wspaniałe Bachy?! Brzmią jak Yamaha 4! Ale po w pewnym momencie wziąłem do rąk model LR 180-43S ML. Po prostu rewelacja ! Te wszystkie cechy o których mówisz w kontekście Courtois także posiadał ten model i jeszcze trochę. W sumie miałbym wtedy duży problem w wyborem bo na równi z Bachem było Schilke S32. Hmmm może dobrze że nie miałem wtedy wystarczająco pieniędzy Także zależy co komu leży Należy testować, testować i jeszcze raz testować
Trochę odszedłem od tematu ale trudno, musiałem odpowiedzieć.
[ Dodano: 2010-01-11, 15:17 ]
jazztrumpet to jest model Evo III możesz go kupić u Śmietany w Katowicach(chyba bo nie jestem pewny czy aby jeszcze go produkują). A jesli produkują to może sprowadzić.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 11 Sty, 2010 22:20
Owszem Bachy to bardzo dobre trąbki i można by jeszcze długo pisać na temat ich zalet, ale, ale, ale... Osobiście uważam, bez cienia wątpliwości, że Courtois ma wiele tych cech i wiele cech innych wspaniałych instrumentów jak Stomvi, Conn, Selmer itp. Jednak uważam, że Courtois wyprzedza te wszystkie rury w jednym, jakże ważnym elemencie - dźwięku. Nie mam tu na myśli możliwości dynamicznych, intonacji i tym podobne. Najbardziej cenię Courtois za niepowtarzalną i oryginalną barwę dźwięku. Jest ona za razem silna, ale miła dla ucha, okrągła i melodyjna. Myślę, że tą oryginalność zawdzięcza swej budowie.
Courtois łączy w swojej budowie elementy, które dają jasną barwę (późno otwierająca się czara głosowa, trochę jak w trąbce piccolo) z elementami przyciemniającymi dźwięk (masywność instrumentu, gruba blach czary głosowej i gruby jej brzeg oraz dodatki - wypełnienia, kapsle).
Co różni Courtois od Bach, którego miałem to to, że przy Bachu trzeba było się napracować żeby grać równą barwą. W Courtois równa barwa jest na dzień dobry, a pracujesz nad jej zmianami - a można wiele pokombinować. I jeszcze jedno co zauważyłem to, że barwa Courtois jest bardziej podatna na zmiany ustników. W Bachu po zmianie ustnika dźwięk był zawsze podobny. W Courtois każdy ustnik daje nową barwę.
Za to ten instrument lubię.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 12 Sty, 2010 00:38
jazztrumpet napisał/a:
w takim razie probowales wlozyc do czary jakis tlumik? Trzyma sie dobrze, nie wypada?
Oczywiście, że tłumiki się mieszczą. Nie wypadają - bez przesady. To właśnie w Bachu albo w Selmerze (Chorosie) zdarzało mi się, że tłumik wypadał bo czara wcześnie się otwierała i korek nie dochodził do ściany.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Marcin89 [Usunięty]
Wysłany: Wto 12 Sty, 2010 13:43
Zgadzam się z tobą barwa to największa zaleta tej trąbki. Jak to nazwałeś „okrągła i melodyjna”. Według mnie najlepiej wypada przy lirycznych utworach typu „Ave Maria” czy ” Adagio” Albinioniego itp. Miałem przyjemność grania w dużej starej katedrze z dobrym organistą i te utwory brzmiały pięknie. Można powiedzieć, że grając to byłem wniebowzięty Jednak to nie znaczny, że w innych utworach jest gorzej, grając latynoskie kawałki góra wręcz lśni.
Co do podatności na zmiany ustników. Zauważyłem, że znacznie lepiej brzmi na ustnikach typu Mega Tone, a niżeli standardowych. Ze zwykłym Bachem, Schilke albo Courtois (dołączonym do instrumentu) brzmiał wg. mnie płytko i bez wyrazu. Wyjątkiem jest tu Marcinkiewicz, który chyba jako jedyny ze standardowych brzmiał jako tako. Najlepsza barwa wg. mnie jest na Mega Tone’ach Yamaha, Stomvi. Chciałbym wypróbować jak wypadłby Monette STC-2 lub STC-3, a wiem są rewelacyjne bo miałem taki ale musiałem sprzedać chcąc kupić ten instrument :/ Może ty próbowałeś z Monette?
A jeżeli chodzi o tłumiki też potwierdzam. Trzymają się lepiej niż w innych trąbkach. W tej jeszcze mi nie wypał ani razu.
Chciałbym wypróbować jak wypadłby Monette STC-2 lub STC-3, a wiem są rewelacyjne bo miałem taki ale musiałem sprzedać chcąc kupić ten instrument :/ Może ty próbowałeś z Monette?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum