Instrument/y: Trąbka J Michael TR 450 + tłumik DW5531 (cup)
Ustnik/i: J Michael 7C (MTP 5)
Posty: 15 Skąd: Siemianowice Śląskie
Wysłany: Wto 23 Lis, 2010 15:14 Ćwiczenie dla perfekcjonistów
Pozwólcie, że podzielę się metodą którą zacząłem stosować i mocno otwarła mi uszy jak niedokładnie gram;)
może komuś się przyda, a być może ktoś już o tym wcześniej pisał.
potrzebujesz:
mikrofonik (mogą być słuchawki do skype czy inne cudo, od biedy mogą być nawet duże słuchawki podpięte do gniazda mikrofonu pchełki raczej nie).
programik do strojenia - ja jestem zachwycony darmowym Pitch Perfect http://www.nch.com.au/tuner/index.html (który też jest w wesji na palmtopa, (i na iPhone przez iTunes ale nie wiem czy za free)
No i dużo nie trzeba tłumaczyć, np. grasz długie tony i próbujesz trzymać jeden ton, albo grasz sobie gamy
itd, myślę że bardziej doświadczeni gracze mogą zasugerować inne ćwiczenia.
Polecam także nagrywanie się w trakcie ćwiczeń, (... można się zdziwić...:),
Soft - bez wielkiego szukania w Windowsie jest audio recorder, a jak ktoś ma ochotę na większy kombajn no to darmowe audacity do tego celu na pewno starczy: http://audacity.sourceforge.net/
Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium Pomógł: 10 razy Posty: 104 Skąd: Rzeszów
Wysłany: Wto 23 Lis, 2010 18:55
Cwiczenie jak najbardziej wskazane.
Zaproponuję jednak nieco innowacyjną i bardziej mobliną werjse. Za około 80 zł możemy kupić tuner "Korg" I to jest dokładnie to samo o czym mówisz. Odpowiadając na pytanie. "Tak wiem ze kosztuje to 80 zł a mikrofon 10. Ale zdaje sobie sprawe ze sam tuner mam ze sobą zawsze i kiedy mi tylko potrzeba"
Nie zapominajmy jednak ze trąbka jak wiekszość instrumentów jest instrumentem w stroju NATURALNYM wiec nie zawsze granie idealnie precyzyjnie bedzie stroic.
Instrument/y: Trąbka J Michael TR 450 + tłumik DW5531 (cup)
Ustnik/i: J Michael 7C (MTP 5)
Posty: 15 Skąd: Siemianowice Śląskie
Wysłany: Sro 24 Lis, 2010 21:45
Bielecki Michal napisał/a:
Cwiczenie jak najbardziej wskazane.
Zaproponuję jednak nieco innowacyjną i bardziej mobliną werjse. Za około 80 zł możemy kupić tuner "Korg" I to jest dokładnie to samo o czym mówisz. Odpowiadając na pytanie. "Tak wiem ze kosztuje to 80 zł a mikrofon 10. Ale zdaje sobie sprawe ze sam tuner mam ze sobą zawsze i kiedy mi tylko potrzeba"
Nie zapominajmy jednak ze trąbka jak wiekszość instrumentów jest instrumentem w stroju NATURALNYM wiec nie zawsze granie idealnie precyzyjnie bedzie stroic.
pozdrawiam
Dzięki Michale za pomysł, akurat mobilność mam obstawioną tym sofcikiem w wersji na palmtopa aczkolwiek jeszcze nie testowałem, to w tym sofcie jest fajne to bardzo czuła podziałka, która pokazuje wahania częstotliwości, bo już nawet nie chodzi o to że zagrany ton nie stroi idealnie, ale grając np długi ton w jego trakcie pojawiają się wahania których od strony dmuchacza nie słychać tak dobrze.
Nieźle też widać jak np zmieniając ustawienie ust minimalnie ton się obniża lub podwyższa, ciekawie można poeksperymentować;)
Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium Pomógł: 10 razy Posty: 104 Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sro 24 Lis, 2010 22:03
Przede wszystkim. Owszem moze i pokazywać delikatne wachania stroju, ale na pewno nie tak szybko i precyzyjnie jak normalny " korg"
Przerabialiśmy to wiele razy. Kazdy tuner działa " z pewnym opóźnieniem. U Korga jest ono mimimalne.
Jezeli dobrze ustawisz zadęcie to wysokość dzwięku wystarczy korygowac dmuchając troszkę szybszym powietrzem. Ciagłe zmienianie wargami doprowadzi do tego ze kazdy dzwięk bedzie strojony inaczej i po jakimś czasie bedziesz merdał ustami jak żująca krowa
Ćwiczenie bardzo dobre - zgodzę się z tym. Niemniej jednak nie wiem, czy większość grających znajdzie czas na granie długich dźwięków z Korgiem aby dostrajać minimalne zmiany stroju. Jeśli nikt z kolegów w operze, filharmonii, innym zespole czy gdziekolwiek gramy nie narzeka na strój to myślę, że aż tak bardzo nie jest to konieczne. Takie ćwiczenia polecam w momencie zakupu nowego instrumentu kiedy powiedzmy sobie szczerze większość od razu wspina się na góry skali, nieświadomie intonując tym samym dźwięki za wysoko - czyli nie trafia w centra dźwiękowe. Taka osoba sama tego nie wysłyszy (jeśli to w miarę młoda osoba) - trąbka się oddzywa ale mniejszą ilością alikwotów. W grze na trąbce chodzi przecież o piękne brzmienie i strój. Dlatego rozgrywając trąbkę KORG i długie dźwięki na pewno pomogą - wtedy będzie pewność, iż wdmuchiwane dźwięki są na "prawidłowym miejscu" - wszystko oczywiście podparte powietrzem (tylko tak przypominam FUNDAMENTALNĄ ZASADĘ).
Idąc dalej w tych ćwiczeniach z wykorzystaniem sprzętu nagrywającego - ja postępowałem tak w szkole średniej i na studiach. Zatem polecam:
Cokolwiek nie gracie: etiudy, utwory solowe, czy nawet gamy lub studia orkiestrowe - nagrywajcie się !!! Ćwicząc, większość skupia się aby odpaliły wszystkie dźwięki - zapomina tym samym o dynamice, o artykulacji, czasem wysłyszy się, że nuta, która nie powinna być akcentowana wyskakuje nagle jak z kapelusza i "ni w ząb" pasuje do frazy, że nutki akcentowane w zapisie w naszej grze nie są akcentowane, że początki dźwięków jednakowej artykulacji różnią się od siebie oraz, że np. zamykamy językiem zakończenia dźwięków lub co gorsza robimy tzw. brzuchy z dźwięków. Nagranie prawdę powie !!! I wtedy wiadomo nad czym pracować. Doskonała metoda. Nagrywajcie wszystko - jak ćwiczycie w domu lub nawet swoje egzaminy w szkole. Jeśli przeanalizujecie - nagrajcie raz jeszcze i znów analizujcie. I nie spinajcie się przy tych nagraniach - po prostu w toku codziennego ćwiczenia zróbcie parę razy taki eksperyment. Pomoże
P.S. Wtedy równie dobrze usłyszymy jak stroimy podczas grania
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 25 Lis, 2010 11:33
Damian Ruskowiak napisał/a:
Idąc dalej w tych ćwiczeniach z wykorzystaniem sprzętu nagrywającego - ja postępowałem tak w szkole średniej i na studiach. Zatem polecam:
Cokolwiek nie gracie: etiudy, utwory solowe, czy nawet gamy lub studia orkiestrowe - nagrywajcie się !!! Ćwicząc, większość skupia się aby odpaliły wszystkie dźwięki - zapomina tym samym o dynamice, o artykulacji, czasem wysłyszy się, że nuta, która nie powinna być akcentowana wyskakuje nagle jak z kapelusza i "ni w ząb" pasuje do frazy, że nutki akcentowane w zapisie w naszej grze nie są akcentowane, że początki dźwięków jednakowej artykulacji różnią się od siebie oraz, że np. zamykamy językiem zakończenia dźwięków lub co gorsza robimy tzw. brzuchy z dźwięków. Nagranie prawdę powie !!! I wtedy wiadomo nad czym pracować. Doskonała metoda. Nagrywajcie wszystko - jak ćwiczycie w domu lub nawet swoje egzaminy w szkole. Jeśli przeanalizujecie - nagrajcie raz jeszcze i znów analizujcie. I nie spinajcie się przy tych nagraniach - po prostu w toku codziennego ćwiczenia zróbcie parę razy taki eksperyment. Pomoże
P.S. Wtedy równie dobrze usłyszymy jak stroimy podczas grania
Dokładnie! Podpisuję się pod każdym słowem. Mogę tylko dodać, że jak pierwszy raz się nagrałem to myślałem, że się za głowę złapię jak to odsłuchiwałem. Wyćwiczyłem dany materiał na blachę, byłem pewien, że jest dobrze i nagrałem się żeby mieć pamiątkę jak "wymiatam". Jak posłuchałem nagrania to myślałem, że się pod ziemię zapadnę. Wtedy to doceniłem wysiłki moich nauczycieli, że wytrzymywali to podczas moich egzaminów i koncertów. Tu nieczysto, tu nie równo, a tam zero precyzji w artykulacji. Grając skupiałem się tylko na odegraniu dźwięków i wydawało mi się, że gram wspaniale. Muszę powiedzieć, że każdy przeciętnie grający trębacz może o wiele więcej wycisnąć z siebie jak tylko posłucha się na nagraniu. Efekt nagrywania jest piorunujący bo już po pierwszym nagraniu i przesłuchaniu totalnie zmienia się twoje podejście do gry, emisji dźwięku i frazy. Nagle nuty przestają być ważne i zaczynasz zwracać uwagę na to jak grasz, a nie co. (stąd moje motto w opisie).
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Instrument/y: Trąbka J Michael TR 450 + tłumik DW5531 (cup)
Ustnik/i: J Michael 7C (MTP 5)
Posty: 15 Skąd: Siemianowice Śląskie
Wysłany: Nie 28 Lis, 2010 00:22
Co do nagrywania to przyznam się że mój szok był tak wielki że 2 dni jakoś nie mogłem sięgnąć po trąbkę:) Teraz jeszcze mam lekki opór do nagrania ale jutro znów będę temat wałkować:)
Serdecznie pozdrawiam wirtuozów i zazdroszczę bardzo:) ...Michał K, zasubskrybowałem sobie Twój kanał na youtube:) szacun!
Bartek
_________________ "Górniczo-Hutnicza orkiestra dęta... robi nam papparara, papparara:)" Pogodno
Dlatego też warto siebie nagrywać i posłuchać. Nagranie prawdę powie - czasami baaardzo brutalną Ale cieszmy się, że to nagranie dla użytku własnego. Wyciągnąć trzeba wnioski, posłuchać, nagrać raz jeszcze i już barteks, się o tym przekonał. Polecam doświadczenie innym !!!
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum