Ja gram na trabce juz jakies 8 lat wiec mam nadzieje, ze pomoge.
Jesli grasz na trabce 4 miesiace, to nie radze grac na sile.. Sie nauczysz zlych nawykowi i do konca bedziesz gral silowo, a to oczywiscie wielki blad... Na poczatek nie mecz sie wogole.. Po roku mozesz zaczac juz grac do g2, na poczatku cwicz tylko maxymalnie do e2 (maxymalnie!). Cwicz przedewszytkim dlugie dzwieki, artykulacje i rob cwiczenia oddechowe przed kazdym graniem (dobra rozgrzewka to podstawa!!!). Nie graj silowo.. Jesli nie umiesz wygrac dzwieku to tylko i wylacznie DMUCHAJ! Duzo osob robi bledy, poniewaz jak im nie wychodzi dzwiek to przyciskaja ustnik mocno do ust.. Jest to pierwszy zapewne blad i najgorszy. Tylko dmuchac... Cwicz tez duzo na samym ustniku. Sa tez rozne patenciki (t.j przedluzka z trabki do ustnika, przy ktorej jesli za mocno przyciskacie ustnik to wam powietrze ucieka i nie wydobywa sie dzwiek z trabki, ale to zazwyczaj uzywaja bardziej doswiadczeni gracze :grin: ). To jest moja technika na zaczynanie grania. Bardzo mi pomogla, poniewaz po 8 latach grania jestem zapewne dobrym graczem, osiagi napisze w innym temacie
_________________________
Sorry za bledy, ale jestem w Niemczech i przestawione sa klawisze Z i Y
_________________ Każdy może grać na instrumencie, lecz nie każdy potrafi robić muzykę...
witajcie ponownie;) Przez jakieś 2 ostatnie miesiące grałem bardzo niewiele(problemy z czasem) i nieregularnie. Znacznie spadła mi kondycja i ogólnie gram gorzej. Jak sądzicie, czy powinienem grać zwyczajne swoje ćwiczenia czy raczej sobie na początku troszkę odpuścić i stopniowo wracać do normalnej gry? Zaznaczam, że chciałbym przy okazji zlikwidować pewne złe nawyki. Pozdrawiam, tomko :wink:
_________________ Trąbić każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej...
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Nie 10 Sie, 2008 20:33
tomko, ja na twoim miejscu wziął się tak od początku tzn. różne gamy, pasaże, etiudy , łatwiejsze marsze, tak długo aż poczujesz się lepiej i zaczniesz śmigać normalnie każdy utwór xD
Instrument/y: Yamaha ytr4335G
Ustnik/i: Yamaha Gp 17c4
Pomógł: 4 razy Wiek: 18 Posty: 79 Skąd: Suwałki
Wysłany: Pon 11 Sie, 2008 16:15
TomkoNie odpuszczaj, ale stopniowo ćwicz trudniejsze rzeczy, a jak będziesz miał problemy to powróć do podstaw. kropla drąży skałę, a ćwiczenie czyni mistrza- lepiej nie ćwiczyć, niż ćwiczyć źle.
_________________ Zacznij działać... Bez tego wszystkie twoje plany i marzenia są bezużyteczne.
Pomógł: 27 razy Wiek: 23 Posty: 722 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 19:45
schutze napisał/a:
eliasztp, tzn. co masz na myśli że żmudne ćwiczenia ?
Tomko napisał, że chce zlikwidować złe nawyki grania na trabce. Chodzi mi o to, że jakie by te nawyki nie były to łatwo ich się nie pozbędzie i trzeba to troche poćwiczyć
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 20:30
Śmiem twierdzić ze trochę ćwiczeń może nie wystarczyć do pozbycia się złych nawyków. Tu potrzeba naprawdę ciężkiej pracy. Pozbywanie się złych nawyków nie jest łatwe gdyż możemy czasem nie dostrzec kiedy im ulegamy nawet podczas ćwiczeń.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Arnolds & Sons Mode TR-235S
Ustnik/i: arnolds&sons 7c
Pomógł: 4 razy Wiek: 16 Posty: 46 Skąd: Osięciny/Bełszewo
Wysłany: Sro 03 Gru, 2008 20:50
Sandoval II POPIERAM CIĘ!! To ważna uwaga !! JA raz na takim czymś sobie poszarpałem wewnątrz warge :/ No ale człowiek dużo uczy się na błedach!! Teraz już wiem że usta z ustnikiem ma cały czas tą sama odległość pracuje tylko przepona i ustawienie ust
Instrument/y: Pożyczony kornet
Posty: 20 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 09:48
Mojemu dziecku nauczycielka nieraz każe "wychuchać" melodię jakiejś wprawki, która opornie idzie. Kiedy chuchasz melodię, regulujesz wysokość dźwięku ułożeniem języka, poza tym otwarte jest gardło. I przy takim układzie języka i gardła każe mu to potem zagrać na instrumencie. Mówi że to bardzo ułatwia granie i oszczędza wysiłku.
To może ja powiem tak. Gram już jakieś 7 lat. Najwiekszy problem jest w tym, ze po 7 latach grania (przyznaje się, nie ćwicze dziennie ^^ ) moja skala, to c3 :/ max co zagrałem, to bylo e3, ale to tak wycisnięte, że bardziej się nieda. Myślałem nad jakimiś ćwiczeniami. Arbaan, Colins, Thompson... Tylko niewiem co dobrac :/ Chce miec napewno lepsza skale (chce opanowac 3 oktawe, do c4 minimum) no i kondycja. Poprosze o pomoc na PW Z góry dziękuję
_________________ Każdy potrafi grać... Ale nie każdy robi to dobrze...
To ćwicz Arbaana, Colins'a, Thompson'a i może dodaj Allana Vizuttiego. Wszystkie ćwiczenia są naprawdę świetne. Dla mnie jest jedna zasada: ćwiczyć systematycznie jak najwięcej się da, ale takim sposobem by nie za mocno przeforsować ust. W skali przede wszystkim liczy się kondycja.
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
ehh...
czy na tym forum jest ktos kto cisnie do c4?
Pytam na serio, jesli tak niech sie pochwali
1. Mowisz C4 minimum... heh... gdyby to bylo takie latwe to bysmy mieli samych Sandovali na trabce...
mnie sie osobiscie wydaje ze z tym trzeba sie urodzic + jakies tam cwiczenia.
2. Ja nie cwicze skali w ogole, a gram do A3.
Jest to zupelnie nie potrzebne, bo najwyzszy dzwiek z jakim sie spotkalem w normalnych utworach* to e3.
Moim zdaniem piski na trabce to juz przezytek i ta moda juz dawno powinna pojsc w zapomnienie...
No... wiadomo... fajnie jest czasami poszpanowac i przycisnac ta gore, ale nie powinno to byc marzeniem kazdego trebacza, a jak juz to opanuje to nic innego nie gra...
* Wyjatkiem jest "Gonna Fly Now" Fergusona gdzie jest do h3.
Jak to powiedzial mi moj nauczyciel: "Graj co chcesz, byle ładnie"...
Powodzenia w ćwiczeniu C4
Pozdrawiam.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 647 Skąd: opolskie
Wysłany: Nie 08 Lut, 2009 22:43
jazztrumpet, zgadzam się z tobą, fajnie jest umieć się popisać bo nie ukrywajmy, takie dźwięki wyciągnąć to jakby nie było jest sztuka, ale ja osobiście wole pięknie czysto zagrana melodie, takie piski niekoniecznie muszą się podobać...
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum