Instrument/y: yamaha 1335 i mała czarna;) Pomógł: 2 razy Wiek: 27 Posty: 39 Skąd: Katowice
Wysłany: Sob 13 Maj, 2006 20:42
Słyszałem różne opienie, niektóe z nich brzmiały że z czasem za mały ustnik moze dusić i blokować mozliwość rozwoju:P Jeden znajomy powiedział ze moze mi troszkewiększy ustnik pomóc w rozwinięciu skali ale ze bede musiał siedo niego przyzwyczaić. Powiedział zebym nie brał płytszego bo mnie zadusi ani niezbyt głebokiego bo na nicg to wogóle góra cięzko idzie. Jak już do mnie przyleci ustnik to podziele sieodczuciami(znaczy bede siedzielił nimi na bierząćo:P ).
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Pomógł: 16 razy Wiek: 24 Posty: 830 Skąd: Polska
Wysłany: Pią 16 Cze, 2006 19:41
Kiedyś usłyszałem opinię, że podczas ćwiczenia, takie G2 gramy ze 3 razy dziennie.
i myślałem sobie - absurd! Bez sensu i w ogóle..
Teraz rzeczywiście zauważyłem, że tak jest. Powyżej A2 rzeczywiście dochodzę tylko kilka razy, tak 'na sprawdzenie'. Ćwiczenie to ćwiczenie, nie maltretowanie ust..
Acha, no i to nieszczęsne wyciskanie.. Najgorsze co może być.. Każdy chce grać jak najwyżej i zaciska się: "o! tu weszło jakieś C3! hihihi"
(sam też tak robiłem, dopóki mnie znajomy nie nawrócił.. )
Kolejny raz popieram Don Camillo Bb. Nie ma sensu wyciskac. graj tak jak umiesz, a z czasem góra sama przyjdzie. Gram 5 lat i dochodze tylko do d3. Kiedys myslalam, ze d2 to czarna magia :wink: Graj codziennie, cwicz co zadaja, a nawet sie nie zorientujesz, ze gasz w 4 oktawie
_________________ Kiks to życie! Nie kiksujesz nie żyjesz!
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1394 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 12 Sie, 2006 19:27
mogłym cos jeszcze dopowiedziec(jak zwykle:D) to tak. skala przychodzi z czasem. moj kapelmistrz mówi ze a2 gra się lekko po 5 latach ambitnej pracy(powtarzam: AMBITNEJ). a więc nie ma się co martwic skalą. ja gram 4 lata i gram do c3 kiedy mam wysoką kondycję. a tak to moja bariera konczy się na a2/g2. PzDr
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 22 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 16:06
havk napisał/a:
moj kapelmistrz mówi ze a2 gra się lekko po 5 latach
troche dziwne. ja gram niecały rok i dochodze do a2 ale ze swobodą to wiele wspólego nie ma. gram ćwiczenia z lutaka na przystosowanie ust do a2 ale nie za często bo się
za szybko męczą usta
Witam wszystkich
Ja np mam taki problem ze moge grac nawet f3 tylko ze jak dojezdzam do a2 np. to póżniej zeby grac wysokie to zmieniam polozenie ust.
Czy to moze w duzym stopniu zaszkodzic w rozwoju gry????
[/quote]
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Pomógł: 16 razy Wiek: 24 Posty: 830 Skąd: Polska
Wysłany: Czw 24 Sie, 2006 11:09
F3 przy wyciskaniu można zagrać już po 2 latach... (wiem po sobie.. )
A położenie ust bardzo często zmienia się przy wyższych dźwiękach.. Gorzej jeśli musisz jakoś od nowa przyłożyć ustnik, w innej pozycji, po innej stronie..
Możesz np. ciągnąć trąbkę w dół, w górę, sam widzisz czy Ci to przeszkadza w graniu.. Jedyne co, to masz grać luźno i nie na siłę.. Reszta to kwestie indywidualne.
_________________ „Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
Gram 6 lat, ale ale nie bylem zbyt zaangazowany w to.
Dopiero od roku trenuje tak troche powazniej, to znaczy gram po 2h dziennie,czasami krócej czasami dłuzej :razz:
:razz: :razz:
Ja gram na trabce 4 lata... Uczyl mnie taki straszy dziadek... Jak bylem pierwszy raz to mowil ze jest tak jakby wchodzilo sie po schodach:) A wystarczylo zeby powiedzial zebym triche mocniej docinal ustnik... Chodzilem do niego na lekcje raz w tyg na godzine... W domu cwiczylem raczekj rzadko (na poczatku codzienie a pozniej z raz w tyg w domu, raz u niego i raz na probie orkliestry) 3 lata spedzilem jako drugi glos... Wydaje mi sie ze w miare dobrze garm od ok dwoch lat ( od dwoch lat zaczalem czescirej trenowac w domu)... Obecnie gram prawie codziennie ( trzy razu w tyg godzinne proby z orkiestra, przewaznei z raz jakies powazniejsze granie i od czasu do czasu w domu) Moja skala to: dol - mozliwosc trabki a gora to c3 przy graniu gamy a w marszach czy utworach gdy jestem w formie radze sobie dosyc dobrze z h2, normalnie a2... Wydaje mi sie ze nie ma co na sile sie przemeczac, a wyciskane tony nie brzmia zbyt dobrze...
Pomógł: 1 raz Wiek: 22 Posty: 32 Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Sro 13 Gru, 2006 08:41
Gram 8 miesięcy wyciskam c3 ale tylko przed rozgrzewką bo pózniej się nie da. Niektórzy twierdzą że to stanowczo za wcześnie, ale musiałem szlifować wysokie nuty bo mój kapelan od początku chciał mnie posadzić na pierwszym głosie i miałem tylko wysokie nuty. Najlepszym cwiczeniem jake mi przyniosło jakie kolwiek skutki to granie gam na początek do g2(pomiedzy gamami robiłem przerwy na 5-15 taktów co też pomagało trzymać tempo)
pózniej a2 i h2 do 15-20 razy dzinnie nad c3 pracuje.Jeśli wspinam się wyżej to gram na początek szesnastkami pózniej ósemkami i ćwiartkami to zależy czy widać efekty nigdy na siłe. Od czasu do czasu dobrze jest zrobić dzień przerwy(jeśli cwiczycie codzinnie lub grać coś nieskiego)
P.S. PAMIĘTAJCIE ŻE NIC NIE PRZYCHODZI DO RAZU JA ZACZYNAŁEM TE GAMY OD C-DUR(i uwarzajcie żeby zbytnio nie przesadzić)
_________________ Człowiek, który pracuje rękami to robotnik
Człowiek, który pracuje umysłem i rękami to rzemieślnik
Człowiek, który pracuje rękami umysłem i sercem to artysta
Człowiek, który gra na trąbce to Ja:)
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1394 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sro 13 Gru, 2006 14:54
ehh.... tylko zeby za kilka lat albo miechow nie skonczyc ze wspomnieniami o trąbce bo zrąbiesz zadęcie albo mięsnie ci wysiądą... albo wogóle zadusisz się tą grą... wymęczysz usta na maksa... a poza tym skupiłes sie tylko na dzwiękach - a co z techniką? to duuzo duuzo za wczesnie robic takie wyjazdy z takimi dzwiękami...
PS. Sorka ze tak troche pojezdziłem po tobie ale taka jest prawda Pozdro
Pomógł: 1 raz Wiek: 22 Posty: 32 Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Sro 13 Gru, 2006 16:01
sopoko rozumiem może masz troche racji(ale jakoś trzeba się naumiec tego c3)
[ Dodano: 2006-12-13, 16:17 ]
Zawsze lubiałem dawać z siebie szystko
_________________ Człowiek, który pracuje rękami to robotnik
Człowiek, który pracuje umysłem i rękami to rzemieślnik
Człowiek, który pracuje rękami umysłem i sercem to artysta
Człowiek, który gra na trąbce to Ja:)
witam
po waszych postach widze że nie jest ze mna tragicznie wydaje sie że radze sobie podobnie jak wiekszosc z was ito mnie cieszy bo mam chwile zwatpienia może ktos zamiesci nuty swoich ćwiczeń ktore gracie dla wprawy i wyrobienia techniki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum