Nie rozumiem naciskam klawisz i tylko fis wchodzi dalej nie chce... Ustami na wentylach wychodzą jakieś ćwierć tony od tego ale prawie ich nie słychać....
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 571 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Czw 15 Kwi, 2010 21:20
pedałowe dźwięki to dla mnie też nie problem do C jakoś tam zjadę, ale jak sama nazwa wskazuje "pedałowe" i tak to brzmi
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pią 16 Kwi, 2010 15:47
xXPITBULLXx napisał/a:
Nie rozumiem naciskam klawisz i tylko fis wchodzi dalej nie chce... Ustami na wentylach wychodzą jakieś ćwierć tony od tego ale prawie ich nie słychać....
jaki klawisz? trąbka nie ma klawiszy.
fis - 123
f - 1
e - 12
es - 23
d - 13
des - 123
c - 0 (pusty)
to nie ma być słychać wyraźnie, przynajmniej na początku.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
witam, gram na trąbce nieco ponad rok, lecz dopiero od września 2009 staram się grać dość skrupulatnie ok. 1h dziennie, od miesiąca nawet 1,5. Czasami muszę zrobić sobie przerwę, raz na 2tygodnie, gdyż czuję lekką "sflaczałość" ust. Otóż mój problem jest taki, że po mniej więcej 20 min rozgrzewki zaczynam grać ćwiczenia Lutaka, w których znajdują się dźwięki f2, g2... i po ok. 20min. tych ćwiczeń mam już problem z tymi właśnie wyższymi rejestrami. Wtem wracam do ćwiczeń rozgrzewkowych takich jak alikwoty, legata na większych interwałach oraz granie półdźwięków (nie wiem czy ma to jakąś profesjonalną nazwę, ale chodzi o to, że gra się np. c2 i nie wciskając wentyla próbujemy h1, a potem nawet b1 jeśli nam się uda, myślę, że znacie to przyjemne ćwiczonko ) Nie jestem jedną z tych osób, które za wszelką cenę pragną być pilotami f-16, jak to ktoś trafnie ujął . Przede wszystkim chciałbym mieć ładne brzmienie i opanować lekkość w graniu tego g2, które dość wcześnie pojawia się w książce pana Lutaka. Czekam na pomocną dłoń.
Wracając do treści tematu to g2 po trzech miesiącach grania to wielki sukces i po co próbować wyżej. W tym etapie zaledwie sięgałem c2, czasami d2. Żeby osiągnąć wysoką skalę nie trzeba szukać jakiegoś sposobu. Po prostu ćwiczyć. Kto dobrze będzie grał dół, ten szybko dojdzie do samej góry, jak mawia mój profesor. Co do dźwięków pedałowych "ładnie" wychodzi mi mniej więcej do e małego. To też trzeba długo ćwiczyć...
_________________ Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyleci.
fajne ćwiczenie :
zaczynamy od c2 w górę kolejno c e g c3 ( legato )
później od h1 analogicznie
jeżeli nie wychodzi to znaczy że nie należy jeszcze grać tak wysoko i powinno się grać bez ostatniego dzwięku.
da się zauważyć poprawię jakości brzmienia oraz wzrost kondycji i swobodę w graniu przedęć.
Instrument/y: B&S 180s37
Ustnik/i: Vincent Bach 3c
Pomógł: 13 razy Wiek: 16 Posty: 104 Skąd: Sochaczew
Wysłany: Wto 28 Gru, 2010 21:34
To i ja dorzucę od siebie ćwiczenie, które sam sobie wykombinowałem (choć nie wątpię że ktoś je już wymyślił).
Od fis małego chromatyką legato do fis2, i z powrotem, następnie od g małego do g2, i analogicznie aż do c3.
Instrument/y: Conn Director 17B Coprion Bell 1960's
Ustnik/i: Jet-Tone Al Hirt model A
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 122 Skąd: Andrychów
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 23:25
to ja od siebie tez co dorzuce, na rozegranie gram osemki w tempie ok 60 zaczynajac np od C1, C1-D1-C1, C1-D1-E1-D1-C1 i tak az do C3, po kazdej "kolejce" ustnik od warg i jeden gleboki oddech. Dobra rzecz jeli ktos potrzebauje sie w miare szybko rozegrac
na skalę, hmm. spróbujcie takie coś:
w miarę możliwości ofc. od c2, pasażem do c3, przytrzymujecie dźwięk c3 [oczywiście wszystko w miarę możliwość. poruszamy się tutaj po całym pasażu] tak długo jak umiemy i troszkę większymi resztkami sił robimy szybkie glissando do dźwięku pedałowego, w tym przypadku może to by g mi osobiście pomagało za czasów jak ćwiczyłem ^^
Instrument/y: flgh: Thomann 600 GS trp: Thomann Black Jazz
Ustnik/i: trp: Yamaha 4335 ustnik: Yamaha 11B4
Wiek: 16 Posty: 41 Skąd: Jasło
Wysłany: Wto 25 Sty, 2011 23:04
Dobrym ćwiczeniem jest również granie półtonów (przy dobrej wprawie całych tonów lub większych odległości) na tym samym palcowaniu, mianowicie gramy legato:
- C - H - C i to wszystko na 0 (0,1,2,3 oznacza krycie palców jakby ktoś nie wiedział)
- H - B - H i to wszystko na 2 i tak analogicznie co pół tonu w dół, zaczynając od c dwukreślnego.
Nie wiem jak to się fachowo nazywa, może jakiś ekspert się wypowie. Ja osobiście stosuje to ćwiczenie do rozgrzewki i pomaga
SponSor, to są ćwiczeni polegające na obniżaniu dźwięków za pomocą samych ust na jednym chwycie. Bodajże ze Stamp'a Już kiedyś proponowałem takie ćwiczenie - bez użycia wentyli odsyłam do linku:
http://www.trumpeters.pl/...wentyli&start=0
Nawet Michał Koniarski nagrał przykład Polecam uwadze
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Może mi niektórzy nie uwierzą, ale grając zaledwie 4 miesiące osiągam d3 i wydaje mi się, że to dzięki temu, że kiedyś śpiewałem w chórze. Jeśli to nieprawda to mnie poprawcie, ale może dobrze jest też troche pośpiewać na wysoką skale do trąby
To jak wysoko śpiewasz lub śpiewałeś nie ma żadnego wpływu na to jak wysoko zagrasz. Być może masz naturalne predyspozycje. Ja bym to w ten sposób tłumaczył jeśli już można to wytłumaczyć biorąc pod uwagę fakt, że rzeczywiście grasz do tego d3. Jakoś trudno mi w to uwierzyć ... no ale być może tak jest. Generalnie z doświadczenia wiem, że to raczej mało możliwa do zaistnienia sytuacja ...
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Ostatnio zmieniony przez Damian Ruskowiak Czw 24 Lut, 2011 23:05, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 571 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Czw 24 Lut, 2011 23:03
... gdzie się uczysz ? sam, w orkiestrze czy u nauczyciela/ szkole muzycznej ?
Za skale raczej są odpowiedzialne mięśnie ust i całej twarzy. Może pomyliłeś oktawę dwukreślną z trzykreślną.
Śpiewanie może ci pomóc w otwarciu gardła.
To jest nie możliwe - 4 miechy =d3
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 571 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Czw 24 Lut, 2011 23:05
Nagraj choćby na telefonie, gamę d-dur, przez 2 oktawy od d1 do d3 - i wszystko się wyjaśni
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum