Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Monette BL4S6 XLT
Pomógł: 8 razy Wiek: 39 Posty: 142 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Czw 24 Lut, 2011 23:45
Za rozwój skali,kondycji jest odpowiedzialna szyja,a raczej otwarte gardło.Zaciśnięte gardło prowadzi do zbyt szybkiego zaciskania mięśni twarzy,co powoduje,że w górze gra się ciężko albo wcale nie chcą drgać usta.A Roberta również znam.Damian jaki ten świat mały
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Monette BL4S6 XLT
Pomógł: 8 razy Wiek: 39 Posty: 142 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Pią 25 Lut, 2011 12:34
To są specjalne ćwiczenia oddechowe których nie da się wytłumaczyć przez internet.Polegają one na wprowadzeniu gardła w stan otwarcia i niejako wprowadzenie go w nałóg permanentnego otwarcia w taki sposób aby to było po pewnym czasie oczywiste i naturalne dla organizmu.
Instrument/y: Conn Director 17B Coprion Bell 1960's
Ustnik/i: Jet-Tone Al Hirt model A
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 123 Skąd: Andrychów
Wysłany: Pią 25 Lut, 2011 18:24
co do otwierania gardła, wezcie sobie trabke z ustnikiem i obejmijcie ustami rant ustnika (niejako wsadzajac go troszke do ust) i pooddychajcie chwile tak przez trabke, gardlo powinno byc podczas grania mniej wiecej tak otwarte jak przy oddychaniu. Mozna tez probowac tak dmuchac przez trabke (usta normalnie ulozone w ustniku) aby powietrze wylatujace bylo jak najcieplejsze
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Monette BL4S6 XLT
Pomógł: 8 razy Wiek: 39 Posty: 142 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Pią 25 Lut, 2011 23:23
Dodam jeszcze,że otwarcie gardła nie gwarantuje natychmiastowych efektów w postaci lepszej kondycji i skali ale jest absolutną podstawą do rozwoju.To co napisał sasquatch,jest tylko półśrodkiem do otwarcia gardła.Chodzi natomiast o to,żeby gardło zostało otwarte trwale.To się musi stać nałogiem dla gardła,że jest otwarte.Pomyślcie sobie kiedy gardło jest otwarte a kiedy zamknięte.Otwarte jest wtedy kiedy nabieramy powietrze a zamknięte kiedy przełykamy np.ślinę.I takiego właśnie zaciśnięcia trzeba unikać.Trzeba dmuchać w trąbkę tak jakbyśmy ziewali.Całe niebezpieczeństwo grania od razu z otwartym gardłem polega na tym,że jeśli zadęcię dalej pozostaje zaciśnięte,a gardło rozluźnione wtedy możemy mieć tzw.cofki powietrza co rozpycha gardło i może doprowadzić do jego spuchnięcia,dlatego w początkowym etapie rozluźniania ja stosuję metodę bezinwazyjną-odpowiednia praca samym powietrzem bez instrumentu.Pozdrawiam.
Jeśli chodzi o mnie, "gram" na trąbce od stycznia w znaczeniu, że w styczniu pierwszy raz dostałem trąbke do ręki. Ćwiczę głównie samemu, czasem z 'gościem' z lokalnej orkiestry strażackiej. Opcja grania na trąbce bardzo mi się podoba. Ale mam kilka problemów z tym związanych. Głównie chodzi o dźwięk, jest on taki nieprzyjemny, nie przypominający brzmienia trąbki, które mogło by mi się podobać. Jeśli chodzi o skale to dochodzę bez żadnych problemów do e2 opcjonalnie zagram pieśni w których jest f2, więc powiedzmy że jestem o tyle zadowolony, najbardziej niepokoi mnie ten dźwięk który przypomina jak dla mnie bardziej wuwuzele niż trąbke. 'Gościu' z orkiestry mówi, że technicznie dmucham w trąbke dobrze, nie nadymam policzków itd. Macie jakąś radę jak osiągnąć zadowalający dźwięk ?
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Monette BL4S6 XLT
Pomógł: 8 razy Wiek: 39 Posty: 142 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Pon 25 Lip, 2011 22:48
Witaj na forum.W pierwszej kolejność poćwicz sobie w dynamice piano.Nie graj długich dźwięków,ćwicz w dynamice piano obojętnie co.Mogą to być ćwiczenia gamowe,czyli gamy różnymi sposobami,mogą to być ćwiczenia ze szkoły Arbana czy Lutaka,mogą to być również utworki które grasz w orkiestrze.Pamiętaj nie ważne co grasz ale jak.Ćwicz w dynamice piano bez języka czyli legato i nie przekraczaj c2.Pozdrawiam.
Instrument/y: Bach Omega, Prelude by Bach Tr-700
Ustnik/i: Vincent Bach 3C
Pomógł: 7 razy Wiek: 18 Posty: 85 Skąd: małopolska
Wysłany: Sro 10 Sie, 2011 18:18
Spróbuj brać powietrze na "ha/ho" coś jakbyś ziewał tylko że "w drugą stronę".
Mi to trochę pomogło, ćwiczyłem jeszcze Caruso, ale Ty trochę za krótko jeszcze grasz i mogło by to się źle dla Ciebie skończyć. Jest to bardzo kondycyjne ćwiczenie.
Zacznij od oddechu. Głębokiego, pełnego, na otwartym gardle, bez zaciskania się, na luzie.
Mam nadzieję że pomogłem.
_________________
Muzyk zmiesza orkiestrę najlepiej dobraną
Jeśli grając stara się aby go słyszano.
generalnie mój "gościu od trąbki" mówi, że dźwięk konkretny przychodzi z czasem, ale przyznaje, że jestem dość sfrustrowany bo czas mija a dźwięk wciąż jest nieprzyjemny, planuje nagrać to jak gram (aparatem, typowo amatorsko) może wtedy ocenicie, bo jak dla mnie to jest źle.
edit: Gdzie tutaj jest opcja pomógł, bo należy się wam, a nie mogę znaleźć...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum