Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Czemu ta trąbka jest inna - HELP!
Fido 


Posty: 24
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 06 Gru, 2006 15:45   Czemu ta trąbka jest inna - HELP!

Siema!
Trąbkę mam dopiero pare dni i jestem ciemny w tym temacie, więc liczę na waszą pomoc :)
Dlaczego moja trąbka ma takie przyciski :
http://www.fotosik.pl/pok...82b2bbe187.html
http://www.fotosik.pl/pok...8a33709e5f.html
http://www.fotosik.pl/pok...85cc8912c4.html

Ta trąbka jest gorsza czy lepsza? Ma inny dźwięk od tych co wy macie?
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1394
Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sro 06 Gru, 2006 16:32   

bo to trąbka z wentylami obrotwymi ;) to taki rodzaj trąbek... wiele osób twierdzi ze są one technicznie sprawniejsze od trąbek z tłokami... no jest jeszcze róznica ze w "deutche trompete" czyli w takiej jak ty masz powietrze wpada do rury pierwszego wentyla, a w trąbce z tłokami do rury od trzeciego wentyla tłokowego... mam nadzieje ze ci cos rozjasniłem :) pozdro ;)
_________________

 
 
     
Fido 


Posty: 24
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 06 Gru, 2006 17:29   

Mój wuja grał na niej 30 lat ;) A teraz ja ;D

[ Dodano: 2006-12-06, 17:30 ]
A wiecie może na których gra się trudniej?
 
     
klonpiotr 



Instrument/y: yamaha ytr1335..
Pomógł: 6 razy
Wiek: 23
Posty: 219
Skąd: Płośnica
Wysłany: Sro 06 Gru, 2006 18:13   

Ja mam uraz do takich trąbek , ale to dlatego ,że u nas w orkiestrze są to włąsnie podobne do tej kilkunasto [ -dziesięcio? ] letnie amati , lub jeszcze inne wymysły.
Jeżeli trąbka w miare nowa, dobra gatunkowo to można pograć.
Łatwiej się podobno gra na tych z obrotowymi tłokami [w/w ] , znacznie szybciej mozna przebierać palcami :mrgreen:
Jeżeli nie masz na czym grać, to do nauki to też zupełnie wystarczy.
Jednak osobiście zostaję przy mojej "standardowej" :razz:
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=ucsOSyQRgTg
 
 
     
Fido 


Posty: 24
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 06 Gru, 2006 18:26   

To jest Amati ATR 400 :) A tak przy okazji to jak długo będę jeszcze dmuchał wydając tylko dźwięki niczym trąba słonia? :) raz na 10 dmuchnięc wychodzi czysty dźwięk trąbki, a wuja mi obiecał, że zagram w jego orkiestrze w Kościele na pasterce :) Nie wiem czy dam rade się nauczyc do gwiazdki ;/

[ Dodano: 2006-12-06, 18:27 ]
Kiedy mogę zacząc uczyc się grac z nut?
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1394
Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sro 06 Gru, 2006 18:58   

trzymamy za ciebie kciuki... ;) tylko musisz wlozyc w to duuuuzo pracy i poswięcenia :) jak chcesz to nawet za kilka dni będziesz mogł grac kolędy(nie muszą byc to pierwsze głosy :) )a więc powodzienia :)
_________________

 
 
     
Fido 


Posty: 24
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 06 Gru, 2006 20:22   

Cytat:
trzymamy za ciebie kciuki.

DZIĘKi! ;)

W piątek jadę do wujka i zaczynamy nuty :) Mam nadzieję że zagram coś chociaz za miesiąc. Ile powinienem cwiczyc dziennie? Ja podmucham 20minut i mnie usta bardzo bolą :( Wtedy muszę kończyc :(
 
     
czesiek 



Pomógł: 2 razy
Wiek: 24
Posty: 14
Skąd: Oświęcim
Wysłany: Sro 06 Gru, 2006 20:28   

Bo na poczatek to nawet tyle za duzo... ćwicz 3-4 razy po 10-15 minut dziennie i ma poczatek dlugie dzwieki abyś wyrobił zadęcie. Najlepiej jeszcze aby wujek posiedzial przy tobie na poczatkku, nie ma nic gorszego niz nauka samemu bo moze wydawac Ci sie ze grasz dobrze lecz zle ulozenie ustnika sprawi ze nawet jesli dojdziesz do jakiegos poziomu to zatrzymiesz sie w miejscu i bedzie tylko gorzej a tego niestety juz nei da sie naprawic...poprostu wyrobisz sobie zle maniery i poczatek gry stanie sie koncem. Przepraszam ze to pisze ale naprawde na poczatku 2 pierwsze miesiace przynajmniej warto isc na ognisko do szkoly muzycznej lub do prywatnego nauczyciela i wydac troche kasy jezeli chcesz grac.
Pozdrawiam!
 
 
     
klonpiotr 



Instrument/y: yamaha ytr1335..
Pomógł: 6 razy
Wiek: 23
Posty: 219
Skąd: Płośnica
Wysłany: Sro 06 Gru, 2006 20:39   

ale off top :mrgreen:
Wogóle dziwie się jak można zaczynać grać bez znajomości nut :mrgreen:
, bez tego ciężko , a do pasterki to nie wiem czy wyrobisz, może z drugiego głosu zagrasz, bo to dużo roboty ,bemole ,krzyżyki , pauzy itp.
Skołuj jakąś rozpiske z chromatyką i graj chrmatycznie długimi dźwiękami , i ćwiartkami , szybciej , troche palce wyrobisz. Miłęgo grania :twisted:
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=ucsOSyQRgTg
 
 
     
Fido 


Posty: 24
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 06 Gru, 2006 21:18   

Mój wuja sam się uczył grac :) Znaczy się dmuchac bo nut to już nauczył go nauczyciel :)
 
     
Rastamanek 



Instrument/y: kawalek blachy
Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Posty: 250
Skąd: s kątowni
Wysłany: Czw 07 Gru, 2006 06:28   

Moim zdaneim w miesiąc się nie wyrobisz, jest wiele rzeczy które przychodza z czasem, np barwa, u jednych szybciej a u jednych wolniej. chociaz drugi głos juz może uda ci się zagrac. wiadomo np fortepian to po prostu trzeba cwiczyc przez ten miesiąc trcohe dłuzej, a traba jest tutaj ograniczona(kondycja ust)
 
 
     
Tein88 


Wiek: 22
Posty: 4
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007 07:47   

co za roznica czy 2 czy 1 glos i jedno i drugie jest tak samo wazne i tyle samo pracy i serca w to wlozyc. Zgadzam sie z wypowiedzia Czeska widac ze chlopak ma pojecie o trabie, dokladam sie do jego mysli. Nie wiem na jakim poziomie jest Twoj wujek i czy jeszcze gra bo to wazne zeby Ci sam pokazywal co i jak ale mimo to przydaloby sie gdybys mial jakiegos nauczyciela ktory ma troche doswiadczenia pedagogicznego w tej kwestii wszystko to wiaze sie z dodatkowymi kosztami ale zaufaj mi ze warto. acha i jeszcze jedno na poczatek polecam granie na samym ustniku przez jakis miesiac! graj pelnym dzwiekiem i duzo dmuchaj;) powodzonka
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1394
Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007 08:24   

róznica jest taka ze 1 głos jest trudniejszy zazwyczaj!
_________________

 
 
     
tomko 



Instrument/y: Yamaha YTR2335
Pomógł: 15 razy
Wiek: 19
Posty: 228
Skąd: Północne Mazowsze
Wysłany: Nie 04 Lut, 2007 14:45   

1 głos jest trudniejszy dla początkujących ze wzgledu na wyższe dźwięki. Jeszcze pamiętam jak zaczynałem grę...
 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sob 18 Sie, 2007 21:44   

co do głosów to wszyscy grają pierwszy, a ważniejszy jest drugi (i mniej doceniany). jak mawiają każdy (...) zagra pierwszy głos. a drugi niekoniecznie :P

a ODDECH to szanowny kolega ćwiczył? bo jak 15 minut nie potrafisz ugrać to takie objawy jak u mnie były kiedyś. zrobiłem oddech, przyszła kondycja. ODDECH->usta->ustnik->trąbka.

jeżeli zaczynasz dopiero, nawet nie myśl o graniu od razu na trąbce. bo to tak jakbyś chciał biegać, nie umiejąc chodzić. nie polecam.

to nie USTA mają boleć po graniu, tylko BRZUCH! a dokładniej przepona.
OD RAZU wyrób sobie dobry oddech i inne odpowiednie nawyki, to nie będziesz musiał przechodzić piekła korekty :mad:

pozdrawiam i życzę powodzenia.
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 14:19   

Miles_Fan, bolała Cie kiedyś przepona??!! :shock:
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 19:22   

Chłopaki ja was jeszcze przyprawie :!: :!: :!:

damalu jak możesz to wydziel im osobny temat żeby mieli sobie gdzie popisać i przy okazji takiego bałaganu nie robili...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 20:00   

przepraszam, zagalopowałem się.

wracając do tematu... albo mi sie wydaje albo rogi (waltornie) i wszelakiej maści sakshorny maja też ten system wentyli. pamiętam jak znajomy pożyczał ode mnie śrubokręt, żeby sobie śrubkę wyregulować, bo mu wentyl za mocno blokował. sam zresztą próbowałem grać na takiej... i jakoś się nie przekonałem. chyba należę do tłokowców :grin:

jeszcze raz przepraszam za offtopa. głupio mi :oops:
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 20:06   

Źle Ci się wydaje...nie wszystkie sakshorny mają wentyle obrotowe (rotar)... Te nowsze modele mają tłoczki...(przejrzyj strony internetowe Yamahy czy Amati)... Choć sa takie marki które pozostały wierne rotarom i produkują instrumenty tylko w takim układzie (jak ktoś już tu słusznie zauważył zwanym niemieckim) np. Cerveny...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 20:09   

wybacz,ale u mnie w zespole nie było az tak nowych instrumentów...
dzięki, poszukam...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: