Instrument/y: Bach Stradivarius New York
Ustnik/i: Monette B4
Pomógł: 3 razy Wiek: 20 Posty: 85 Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią 07 Mar, 2008 20:59 Czy trąbka to Twój nałóg?
Temat jest chyba jasny, zapraszam do dyskusji :wink:
I od razu jeśli chodzi o mnie to zdecydowanie TAK... Trudno mi wytrzymać nawet dzień bez trąbki. Instrument pochłonął mnie kompletnie :wink: ale to chyba dobrze...
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 07 Mar, 2008 21:11
Ludzie jak sie złapie tą zajawkę to nie ma opcji by sobie odpuścić... Co prawda wyobraząm sobie dzień bez trąbki...Pytanie tylko czy do niego dojdzie...?
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pią 07 Mar, 2008 22:30
NTligeNT napisał/a:
Jestem w szoku. Devil zaczął zdanie wielką literą
<hahaha> Czasami umiem pisać tak jak trzeba. Potrafię używać przecinków, bo mnie nauczyli tego w szkole. Dalej jednakowoż uważam, że jesteście nienormalni
Rozumiem, granie dla przyjemności jest fajne, ale żeby od razu nałóg?
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 07 Mar, 2008 22:35
No wiesz nie ma to jak przestawić trąbkę z miejsca na miejsce :razz:
Bez tego "dzień nie ma sensu i prawa bycia"...hehe :grin:
Ale tak na poważnie:
1) Zdolności ortograficzne Devil_inside, to tak proszę na PW
2) Umiar cnotą we wszystkim!
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1394 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pią 07 Mar, 2008 23:14
tez tego nie rozumiem... chciałem napisac posta, ale mi net siadł ogolnie uwielbiam grac na trąbie, ale zeby od razu dzien bez gry był dniem straconym? Robie sobie przerwy czasem dla odpoczynku i jakos potrafie bez tego zyc oj ludzie
Dla mnie to jest nałóg wytrzymam może 2- 3 dni dłużej nie. Tak wogule to ja jestem uzależniony od muzyki gdzie jestem muszę mieć muzykę: Idę na miasto biorę Ipoda jestem w szkole tez Ipod jadę autem radio na okrągło, jestem w domu radio tylko jak jestem w kościele to nie biorę Ipoda no ale tutaj są w końcu organy kościelne
Wiecie, bywa tak, że odstawia się trąbkę, i nie ma żalu z tego powodu. Ale jak wiemy, muzyka jest wszechobecna, więc czemu nie słuchać akurat swojej ulubionej. Tarabaniąc się w autobusach przed szkołą muzyczną, słucham trąbienia. A moje złotko spoczywa w walizce i czeka na odpowiedni moment. Nawiasem mówiąc nadejdzie on niedługo (zbieram się do SM)
Trąbka jest pasją, nie nazwałabym tego nałogiem. Bo nałogowo nie odwalam etiud. Co innego granie dla przyjemności. :wink:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum