Instrument/y: Schagerl 420GBS
Ustnik/i: Bach 3C i Schagerl 3C
Pomógł: 1 raz Posty: 78 Skąd: Kujawy
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2009 15:42 Czy wgniecenie -zmienia dzwiek i powoduje ze instrument ...
Moja trabka mila wypadek - niestety.
Mam male wgniecenie na rurce glownej - jakies 20cm od krawedzi roztrabu. jest to male wgniecenie ale czy moze to w czyms przeszkadzac?
Czy wgniecenie zmienia dzwiek i powoduje ze instrument moze nie stroic?
Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium Pomógł: 10 razy Posty: 104 Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2009 16:34
zalezy jakie jest to wgniecenie. prosimy fotki. mysle ze malutkie wgniecenie zmiania dzwiek ale bardzo nieznacznie, wręcz nie jest to słyszalne.. poważne "wgniotki" juz na pewno! czekam na fotkę!
takie jest moje zdanie, niech sie wypowiedzą Ci co sie tym zajmują
Instrument/y: Schagerl 1000 L
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP, Vincent Bach 3C
Pomógł: 8 razy Wiek: 24 Posty: 110 Skąd: --
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2009 16:40
Raczej nie. Moja pierwsza trąbka posiadała całą masę wgnieceń. Na dźwięk wpływają wgniecenia przekraczające około połowę średnicy rurki. Skoro mówisz, że wgniecenie jest małe to można je usunąć samemu. Na przykład jakąś kulką metalową (jeśli taką posiadasz). Dobierz taką średnicę żeby się nie zaklinowała. Jeśli takiej nie posiadasz, to będzie problem, bo 20 cm od dźwięcznika to początek jeszcze dosyć wąskiej rurki stożkowej. W takim wypadku można pomyśleć o interwencji fachowca.
U mnie to samo co u Robert, nawet ta na której gram obecnie jest cała "wgnieciona" nie ma miejsca żeby czegoś nie było. Wiesz co co Ci polecam prezio, żebyś dał do serwisu muzycznego jakbyś mieszkał w okolicy Tarnowa to polecam pana Jarmułę. Nie wiem gdzie mieszka ale wiem że wszystkie moje sprzęty jak padły szły do niego na naprawe. U mnie miałem taki problem w tym najdłuższym krągliku od 3 wentyla i na 2 miałem niezłe wgniecenie i w ciągu jednego wieczoru naprawili mi i na następny dzień miałem ważny koncert udało się że przynieśli mi i zagrałem bez problemu ale różnicy w dźwięku nie słyszałem.
Instrument/y: Schagerl 420GBS
Ustnik/i: Bach 3C i Schagerl 3C
Pomógł: 1 raz Posty: 78 Skąd: Kujawy
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2009 17:55
Wgniecenie nie jest duze - wiec dzieki - przy okazji podjade do serwisu - mam Schagerla - wie kto moze gdzie jest serwis: Warszawa albo okolice Bydgoszczy/Torunia?
Albo moze znajde jakis stozek i delikatnie powinno sie wypchnac - wgniecenie jest plynne i nie ma ostrych zalaman - wiec powinno sie udac - jak narazie poczekam.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2009 21:02
Zależy jakie wgniecenie i w którym miejscu. ja w poprzedniej trąbce też miałem parę wgnieceń i nie przeszkadzało w graniu.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2009 21:29
Jeśli powietrze idzie to znaczy, że da się grać miałem dość duże wgniecenie na ostatnim zagięciu przed czarą, grałem tak przez kilka lat aż w końcu dałem do wyprostowania. Nie zauważyłem, żeby była jakakolwiek różnica.
Instrument/y: Kuhnl & Hoyer TOPLINE G Pomógł: 1 raz Posty: 122 Skąd: 00
Wysłany: Pią 11 Lis, 2011 13:54
Witajcie. Moja trąbka miała wypadek kilka godzin temu... Jestem w szoku... Jest dość spore wgniecenie pod ustnikiem na tej rurce chudej. Mam zamiar jechać do serwisu aby to naprawili. Ile by to kosztowało i czy zmieni to wygląd instrumentu itd... proszę o pomoc.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pią 11 Lis, 2011 14:21
Wszystko zależy od wgniecenia, jeśli da się je wyprostować na zimno to nie powinno być zbyt dużego śladu, jeśli będzie musiał rozgrzać palnikiem to może zejść lakier/srebro z tego miejsca.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pią 11 Lis, 2011 14:35
Powiem tak: miałem dużo mocniejsze wgniecenie prawie w tym samym miejscu i Gryniewicz(ma warsztat koło Wrocławia) zrobił mi to bardzo dobrze. Widać, że miejsce było klepane ale nie musiał ściągać posrebrzenia. Myślę, że w Twoim przypadku też da się to ładnie naprawić i nie powinno być dużego śladu.
karol8, spokojnie da się to wyprostować... nie ma tragedii... ślad pewnie zostanie bo bezinwazyjnie takie wgniotki usunąć ciężko... koszt podejrzewam to kilkadziesiąt złotych
karol8, nic nie trzeba lutować Spokojnie Tak jak napisał Michał - da się wyprostować ale jakiś ślad będzie. Używa się do tego zabiegu metalowych kulek różnej wielkości, które po rozgrzaniu blachy wędrują w tym kolanku dźwięcznika i prostują go pod wpływem ciepła. Także bez obaw
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Kuhnl & Hoyer TOPLINE G Pomógł: 1 raz Posty: 122 Skąd: 00
Wysłany: Wto 15 Lis, 2011 16:41
Trąbeczka wróciła z naprawy. Znam dobrego starego speca, który zna się na rzeczy. Wydaje mi się, że zrobił to na prawdę przyzwoicie za małą kasę. Sami zobaczcie:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum