Trumpeters.pl



Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Czy z tego da się coś zrobić?
Ajgor 


Instrument/y: Polmuz DeLuxe
Posty: 1
Skąd: Legnica
Wysłany: Pon 06 Cze, 2011 15:08   Czy z tego da się coś zrobić?

Witam.

To mój pierwszy post na tym forum, więc... Witam jeszcze raz :)
Kilka słów o sobie będzie jednocześnie opisem mojego problemu (znaczy się nie ja jestem problemem, ale ja go mam;)
Lat mam... duuużo. Niewiele mi brakuje do 50-tki. Kiedyś - lata temu - będzie ze 30 lat - grałem na trąbce. Grałem lat około 5. I byłem w tym całkiem niezły nie chwaląc się. Najpierw w orkiestrze strażackiej w Chojnowie w pobliżu Legnicy, a później w orkiestrze górniczej w Lubinie. Miałem wtedy własną trąbkę. Pięknego srebrno-złotego Polmuza DeLuxe. Granie zostało przerwane przez zmiany życiowe. Wojsko, później małżeństwo itd. Trąbka w tym czasie leżała sobie na strychu, aż mnie naszło coś, żeby sobie pograć. Zniosłem trąbkę ze strychu, i.. granie skończyło się tego samego dnia. Syn dorwał trąbkę w swoje kilkuletnie rączki, i zaczął nią tłuc w co popadło. Między innymi trafił parę razy w piec, w ławę itp. Trąbka się rozpadła na kawałki, a dodatkowo jeden tłoczek dostał tak, że się zakleszczył. Była wielka moja rozpacz, i na tym się skończyło. Niestety nie znalazłem lutnika, który by się zajmował takimi sprawami i trąbka wróciła na strych. Ale lata mijają, a brak trąbki, i w ogóle jakiegoś grania, męczy mnie coraz bardziej. I znów zaczynam szukać. Teraz jest lepiej, bo jest internet :)
Nie znacie jakiegoś lutnika, który podjął by się poskładać tą trąbkę do kupy za pieniążki mniejsze, niż wynosi jej wartość? Odłamane jest kilka miejsc lutowań i lekko zakleszczony jeden tłoczek (środkowy). Chociaż z tym tłoczkiem dziwna sprawa - raz chodzi a raz nie. Po za tym jak uda mi się ją zmusić do grania ( trzymam jakoś w rękach, żeby się nie rozpadała:) to brzmi całkiem nieźle nawet mimo lat spędzonych na strychu i braku wprawy z mojej strony.
_________________
--
Pozdrawiam.
Ajgor
 
     
mischka 
fajny koles;)



Instrument/y: fajny
Ustnik/i: tez fajny

Pomógł: 27 razy
Wiek: 31
Posty: 657
Skąd: opolskie
Wysłany: Pon 20 Cze, 2011 05:23   

obawiam się ze nie znajdziesz nikogo takiego.
trąbka jest niewiele warta a taki konkretny remont będzie kosztował kilkaset złotych
gdyby jednak okazało się ze mechanizm nie został uszkodzony wtedy będzie taniej
najbliżej ciebie będzie chyba pan Gryniewicz
http://www.wroclawski.inf...103902/wpis.php
_________________
"w życiu piękne są tylko chwile..."
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 20 Cze, 2011 09:56   

Wstaw jakieś zdjęcia to powiemy Ci więcej ile mniej więcej może kosztować naprawa, ale jeśli jest tak zniszczona jak opisujesz to raczej nie będzie tanio. Gryniewicz nie jest jakoś strasznie drogi i na pewno poskłada ten instrument do kupy. Jeśli masz do tej trąbki jakiś sentyment to napraw, jeśli nie to rozważ kupno nowego instrumentu.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: