Instrument/y: Kuhnl & Hoyer TOPLINE G Pomógł: 1 raz Posty: 122 Skąd: 00
Wysłany: Wto 24 Maj, 2011 18:45 Dalsze kształcenie ?
Siemka wszystkim. Grałem pod okiem nauczyciela ok. 3 lat. Ostatnio powiedział mi, że już raczej nie będziemy mieć lekcji, bo już mam wszystko opanowane, tylko trzeba to dopracowywać. Jego zdaniem sam się "wyrobię", bo gram w kapeli, orkiestrze itp.
Myślicie, że dobrze mówi ? Czy samo to, że trenuje już w domu mi wystarczy ? Myślę o zapisaniu się na ognisko do szkoły muzycznej. Miałbym 1/2 lekcje tygodniowo. Co radzicie ? Pozdrawiam.
Zapisuj się jak najszybciej. Nauczyciel jest czy nie ma pomaga ci się rozwijać. Nie zgodzę się z powiedzeniem że masz wszystko opanowane. Są rzeczy które trzeba dopracowywać a pod jego okiem będziesz robił to prawidłowo i co najważniejsze w razie wątpliwości będzie mógł pomóc. Na samodzielne granie brakuje doświadczenia, najlepiej robić każdą nawet najmniejszą rzecz pod okiem fachowca. Dzięki takim metodom sam staniesz się tym fachowcem. Moim zdaniem jeśli chcesz być kimś więcej niż tylko orkiestrowym "trukaczem" powinieneś sięgnąć po następne szczeble szkół muzycznych. Po takiej nauce dopiero będziesz mógł powiedzieć że masz wszystko opanowane.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1394 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Wto 24 Maj, 2011 19:33
karol8, moim zdaniem na naukę nigdy za późno, tym bardziej pod okiem specjalisty. 3 lata to nie jest dużo i na pewno wielu zagadnień jeszcze nie opanowałeś do perfekcji. Sam sobie nie ułożysz ćwiczeń, które będą Cię rozwijać, a w ogromie szkół i zeszytów etiud można samemu się zagubić. Warto więc mieć kogoś, kto dobierze repertuar grany na lekcjach i rozwijający w domu. Do tego dochodzą sprawy pilnowania prawidłowego grania, aby przez przypadek samemu sobie czegoś nie zepsuć podczas gry coraz cięższych rzeczy. Widziałem już paru gości, którzy poprzez rzucania się "na głęboką wodę" robili błędy, co później przypłacili powrotem do podstaw i żmudnych ćwiczeń, aby skorygować popełnione przez przypadek i nieumyślność błędy. Podsumowując - zawsze warto mieć kogoś, kto pomoże Ci w rozwoju
Pozdrawiam.
Instrument/y: Kuhnl & Hoyer TOPLINE G Pomógł: 1 raz Posty: 122 Skąd: 00
Wysłany: Wto 24 Maj, 2011 20:13
Wiadomo, że nie mam wszystkiego opanowanego do perfekcji, ale nauczyciel pokazał mi co jak grać i wiele różnych rzeczy. Skoro tak mówicie to chyba lepiej będzie zapisać się od września na ognisko i już.
Masz fajny instrument, poszukaj nauczyciela w okolicy który ci pokaże jak zrobić z niego prawdziwy użytek,
postaraj sie aby to była przynajmniej jedna lekcja w tygodniu
Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 c
Pomógł: 3 razy Wiek: 21 Posty: 29 Skąd: Orszewice
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 09:32
Od siebie mogę powiedzieć tylko tyle:
Gram już sporo, a ciągle stoję w miejscu, bo nie mam nauczyciela, niby rośnie kondycja, niby powoli w górę idzie skala, ale nadal czegoś brakuje. Dużą różnicę poczułem, kiedy prowadził mnie w wakacje nauczyciel podsumowując, jeśli chcesz się bawić bardziej na poważnie nauczyciel być musi
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 16:33
Możesz wybrać się na jakieś kursy prowadzone przez profesorów akademickich. Taki zastrzyk wiedzy daje dużo, poza tym spotkasz się z różnymi trębaczami, którzy może będą lepsi i da Ci to motywację do dalszego ćwiczenia. Przy okazji poznasz trochę ludzi i przyjemnie spędzisz czas.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum