Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Sob 30 Cze, 2007 16:08
W sumie fakt...sorry...masz rację...ja całe życie pomykam w orkiestrze (i to nawet kilku) dlatego patrzę na pewne rzeczy tylko przez pryzmat orkiestry...( chociaż z tego co widzę to do osiągnięcia odpowiedniej barwy dźwięku nie dąży się w każdej orkiestrze...w niektórych wystarczy że jakoś stroi)
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 3 razy Wiek: 21 Posty: 155 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007 09:06
Zasadniczo mam 3 ustniki:
Schilke 17
Yamahe 11B4
i Yamahe sygnowaną przez Allena Vizutti`ego
Na tym ostatnim grało mi sie dosc lekko, fakt wysokie dzwieki łatwiej sie grało, lecz barwa dzwieku na tym traciła. A na pierwszym, Schilke, jest ładna barwa, a i tez potrafiłem zagrac wysoko bez specjalnie wiekszego wysiłku. Kwestia dopasowania sobie
7C jest kiepskim ustnikiem podczas długiego grania obrzyna Ci wargi i niestety nie jest to przyjemne jesli chodzi o standardowo dodawane ustniki to szczerze najlepszy jest yamaha 11B4 osobiscie na nim grałem ale przez studia zmieniłem na Stomvi 5C głeboki ale barwa nieziemska i wcale nie prawda ze ciezko sie bierze gore chłopaki złej baletnicy nawet rąbek u spódnicy :razz: jak pocwiczycie to i złapiecie gore bez problemow zarowno jak i ze staccato tak i z legato.. ;d
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Nie 16 Wrz, 2007 15:19
gram własnie na 5C bacha i muszę stwierdzic, ze o wiele lepiej gra mi się górę niz na 7C. 7C jest dodawany do trąbek, poniewaz jest to taki posredni ustnik pomiędzy "wiadrem" a jakims malutkim ustniczkiem. Głębokość tez jest wysrodkowana. Po prostu
Kiedyś grałem na Bachu 7C i tak jak mówi hubi18 wrzynał mi się w usta. Obecnie mam yamahe 11C4 i problem się nie pojawia. Tamten ustnik był że tak powiem "ostry" (chodzi mi oczywiście o rant) W niedługim czasie mam zamiar zmienić prawdopodobnie na Stomvi, tylko nie wiem na jaki rozmiar... Hubi jak Ci się na nim gra? Jaka różnica względem yamahy?
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Pon 03 Mar, 2008 19:41
Z tym że od zadużego ustnika góra nie wchodzi to jakiś wymysł... Wiadomo każdy ustnik ma inną charakterystykę i trzeba sie do niej przyzwyczaić albo zmienić ustnik... No i grać, ćwiczyć bo jak się nie gra to nie można teoretyzować...bo na jakiej podstawie?
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 03 Mar, 2008 22:41
Misiek napisał/a:
gra sie niezle chociaz za duzy ustnik tez nie dobrze bo gora nie wchodzi
heh... jak nie umiesz grać góry to nie zagrasz jej na żadnym ustniku. nie wiem ile razy to pisałem ale rozmiar ustnika nie ma wielkiego wpływu na granie góry.
Zgadzam się z wami. Bo jak wytłumaczyć to, że mój profesor mając taki sam ustnik jak ja gra do c4, d4 ja tak nie potrafię :razz: Predyspozycje panowie i trening
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 05 Mar, 2008 01:09
Głównie trening...w predyspozycje to ja tak sobie wierzę. Trenując można przezwyciężyć pewne trudności. Chodzi o to by dobrać odpowienie ćwiczenia, ich intensywność... No i regularnie, pernamentnie ćwiczyć.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Zapytam się bardziej doświadczonych kolegów. Na początku grałem na Gewie 3C. Od nauczyciela pożyczyłem ustnika Yamaha japan 14A4a i bardzo fajnie mi się na nim grało, jednak lepiej na Gewie. Od kilku dni najlepiej gra mi się na ustniku 5C (nie wiem co to za firma, w każdym bądz razie jest to taki kociołek. Góra (jak dla mnie e2-f2) też bardzo fajnie wychodzi i do samego dołu tez bez problemu. Na tej Yamasze to z dołem mam problemy. I fajne brzmienie na tym kociołku.
_________________ NIGDY NIE JEDZ ŻÓŁTEGO ŚNIEGU!!!
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 57 razy Wiek: 32 Posty: 532 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 18 Lis, 2011 22:33
seba7207 napisał/a:
(nie wiem co to za firma, w każdym bądz razie jest to taki kociołek.
Jaki kociołek!? Masz na myśli to, że kielich jest większy (dłuższy) niż np. w Yamaszce? Jeżeli tak to jest to ustnik typu "megaton" Dlatego gra ci się dobrze (wyrównanym brzmieniem) w całym zakresie skali bo takie efekty dają właśnie megatony - równe brzmienie, nieco ciemniejsze.
Na Yamaha 14A4a masz problemy z dołem bo to ustnik do wysokich trąbek (piccolo, ewentualnie Es). Jest bardzo płytki dlatego gra się na nim łatwiej "górę", ale dół gorzej. Brzmienie też jest przez to mniejsze (jaśniejsze, ale mniej pełne).
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Hejka,gram na barytonie.Przez naście lat miałem ustnik...Niewiem jaki bo bez oznaczeń,ale pewnie starszy odemnie(30l).Po przyjściu nowego kapelmistrza testowałem 2 Wegy-11C i 6,5 AL B.Lepiej mi się gra na tym drugim.Macie jakieś recenzje odnośnie tego ustnika.PS.Baryton to Amati.Pozdrawiam i czekam na odp.
Może faktycznie niefachowo określiłem ten ustnik jako kociołek. Jest on zdecydowanie głębszy od Yamahy i Gewy 3C. Jak jutro znajde chwilę czasu to wrzucę zdjęcia. Pozdrawiam
_________________ NIGDY NIE JEDZ ŻÓŁTEGO ŚNIEGU!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum