Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: Kamil
Czw 31 Maj, 2007 09:48
Dlaczego akurat trąbka?
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 793
Skąd: Polska
Wysłany: Sob 02 Cze, 2007 19:42   

Wydobycie dźwięku z drewnianego stroika nie jest w niczym trudniejsze niż z ustnika... :roll:

Rastamanek, no dobra, na saksie szybciej by poszło... I teraz żałujesz że grasz na trąbce? ... :? Tak to właśnie brzmi - trochę bezsensownie.
_________________
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
 
     
Rastamanek 



Instrument/y: kawalek blachy
Pomógł: 4 razy
Wiek: 21
Posty: 250
Skąd: s kątowni
Wysłany: Sob 02 Cze, 2007 20:50   

Nie nie załuje, tylko gdybym grał na skaksie to nie miałbym poroblemu z przetrenowaniem, ale to przeciez kiedys minie,pozatym trabka daje większą ingerencje na dzwiek i jego ton a skasofony wydaja mi się takie jakby 'sztywne"

Co do trunosci wydobywania dzwieku to nie wiem jak jest na ogół, mówie jak było w moim przypadku, z trąbką poszło praktycznie odrazu a zeby cos z klarnetu wydobyc próbowałem przez kilka dni.
 
 
     
pavlll 


Instrument/y: Yamaha YTR01
Pomógł: 3 razy
Wiek: 19
Posty: 56
Skąd: KLB
Wysłany: Nie 03 Cze, 2007 09:49   

ja klarnetów nie lubie

a poza tym.... warto sie zastanowic czy nazwa tematu jest "Dlaczego akurat trąbka?"
czy "Na ktorym instrumencie trudniej sie gra?"
pzdr :mrgreen:
 
 
     
tomko 



Instrument/y: Yamaha YTR2335
Pomógł: 15 razy
Wiek: 19
Posty: 228
Skąd: Północne Mazowsze
Wysłany: Nie 03 Cze, 2007 11:37   

Rastamanek napisał/a:
z trąbką poszło praktycznie odrazu a zeby cos z klarnetu wydobyc próbowałem przez kilka dni.


poziom trudności wydobycia dźwięku na klarnecie czy saksie zależy od stroika (tego drewnianego patyczka :grin: ). Są takie że wystarczy dmuchnąć i dźwięk wychodzi, a z niektórymi trzeba się męczyć..... jest ich specjalna numeracja która zależy od grubości stroika.

ja miałem do wyboru trąbkę albo klarnet. Z klarnetu wydobyłem dźwięk za trzecim razem, ale mimo to wziąłem trąbkę (a w zasadzie flugelhorn) :wink:
_________________
Trąbić każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej... ;)
 
 
     
reinevan 



Instrument/y: starocia :-D
Wiek: 22
Posty: 14
Skąd: zza winkla
Wysłany: Pią 08 Cze, 2007 12:05   

A ja poszedłem do orkiestry z zamierzeniem będę w sekcji perkusyjnej. Tylko że nie było dla mnie werbelka :cry: . Usłyszałem : "możesz iść na trąbkę. I tak to się zaczęło
 
 
     
leśniczka 
I love Off-Topic :D



Instrument/y: sygnałówkę:D
Wiek: 21
Posty: 34
Skąd: Wierzbowa - Głogów
Wysłany: Nie 10 Cze, 2007 14:58   

ja gram na sygnałówce i wybrałam ten instrument z pasji do łowiectwa i polowań :mrgreen: czasami lubię wczuć się w rytm "Dzika" czy "Posiłku" :smile:
_________________
"Cognosce te ipsum "
 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 17:01   

u mnie to rodzinnie... muzyk z pokolenia na pokolenie, taka klątwa :mrgreen: a czemu akurat trąbka? zainteresowałem się nią w czwartej klasie I st., złożyłem podanie o zastąpienie lekcji fortepianu przymusowego trąbką, ale komuś się nie spodobało więc mnie wzięli przepisali na trąbkę. wcześniej grałem na wiolonczeli :razz: . aha - mój Dziadek był trębaczem, mama dmucha we flet, siostra śpiewa. mógł być żesz inny instrument niż dęty? :grin:
 
 
     
emkill3 



Instrument/y: Bach Stradivarius 37
Pomógł: 1 raz
Posty: 66
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 18:41   

Gdy byłem mały dużo oglądałem gal w TVP. Jakieś Opole czy inne festiwale. W każdym razie było dużo dętych. Te błyszczące instrumenty, ten dźwięk. Poszedłem do szkoły na egzamin w pierwszej klasie podst. i chcieli mnie na skrzypce bo na trąbkę byłem za młody. W końcu wyszło tak że rok uczyłem się prywatnie i dopiero od drugiej klasy podst. zacząłem uczęszczać do szkoły muzycznej na regularne zajęcia. Niektórzy nauczyciele uważają że to za wcześnie żeby grać na trąbce. Jak zaczynałem miałem 8 lat i jakoś żyje i mam się całkiem dobrze.
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1383
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 18:45   

można grać od małego ale trzeba być ostrożnym, te argumenty o tym że płuca niewykształcone czy za małe na dety to, moim zdaniem, bzdura, wiadomo że mały człowiek nie weźmie tyle powietrza co dorosły i nie zagra długiej frazy. jednak problem mogą stanowić zęby, ponieważ wtedy dzieciom sie zęby kształtują i trzeba takiego malucha mieć pod opieką ortodonty i dentysty żeby mieć pewność że wszystko jest w porządku.


ja najpierw grałem na skrzypcah ale potem już miałem ich dosć :P a na trąbke padło bo mój tato jest trębaczem i uczy w szkole muzycznej ;)
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
M@gd@ 


Instrument/y: ZENITH BASIC by STOMVI
Wiek: 20
Posty: 5
Skąd: Wierzchowiska
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 20:24   

moja przygoda z trąbką zaczęła się od tego że po prostu chciałam się zapisac do naszej miejscowej orkiestry dętej, bo tam miałam znajomych i ogółem mówili że jest fajnie szczególnie na graniach (to prawda :mrgreen: ), i ogólnie chciałam grac na jakimś instrumencie więc poszłam i się zapisałam. Najpierw grałam przez pół roku na werblu, a kiedy zwolniła się trąbka pomyślałam że fajnie by było się nauczyc na niej grac, bo fajnie ten instrument brzmi. I od tamtego czasu gram na trąbce i to mi się bardzo podoba.
 
 
     
tommy727 



Instrument/y: Stomvi Zenith
Wiek: 22
Posty: 36
Skąd: Toruń
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007 15:50   

Ja muzyke mam we krwi po tacie, który śpiewa w Operze :p no i jakoś od małego grałem na instrumentach, najpierw uczyłem się na fortepianie, później grałem w orkiestrze na sakshornie (alt), jeszcze później zacząłem uczęszczać na prywatne lekcje na trąbce do profesora. Oprócz trąbki gram jeszcze na elektryku w zespole rockowym :p
 
     
anatolll 
najmłodszy...



Instrument/y: Besson
Wiek: 58
Posty: 17
Skąd: Przysucha
Wysłany: Pon 27 Sie, 2007 00:08   

Widzę że na tym forum jest sama młodzież. Jak widzicie jestem " trochę starszy " od Was, ale mi to nie przeszkadza i myślę, że Wam również.
Wszak nas wszystkich łączy jedna pasja - trąbka.
Gram na niej od 12-go roku życia tj. już 42 lata. Nie jestem jakimś specjalnym wirtuozem, gram z zamiłowania, amatorsko. ale do rzeczy - jak to sie zaczęło.
Jako przedszkolak dostałem na Mikołaja trąbkę plastikową, pamiętam ją, miała normalne pompki, ustnik, jak oryginalne i żeby zagrała trzeba było umieć dmuchnąć ( nie było jakiegoś sztucznego stroika ). Teraz nawet się dziwię, gdzie rodzice taką wtedy zdobyli!!!
W naszym miasteczku była orkiestra dęta, za którą jak to się mówiło, dzieci ganiały boso - między innymi i ja. Dopiero w 1965 roku z demobilu wojskowego przekazano do nowo otwartej szkoły podstawowej instrumenty - m.in. trąbki. Był wspaniały nauczyciel muzyki, który się podjął nauki gry na trąbkach po zajęciach szkolnych w tzw. kółku muzycznym ( był również wtedy kapelmistrzem orkiestry ). Kiedyś w wiosenny dzień 1965 roku, ciepły ale padał deszcz jak pamiętam, wychodząc z biblioteki miejskiej natknąłem się właśnie na niego i stremowany, a jednak spytałem, czy mógłbym się uczyć gry na trąbce ( nie wiem dlaczego, a były jeszcze gitary, mandoliny, fortepian, perkusja ). Zgodził się z małym oporem, bo był nadmiar uczniów. Ale po kilkunastu lekcjach wielu odpadło lub zrezygnowało, a ja zostałem, choć inni ćwiczyli już od miesiąca ( dobrze mi poszła właśnie pierwsza lekcja - bez trudu wydobyłem dźwięk!!! ) W marcu zacząłem, w wakacje również były próby ( przy orkiestrze ). Od września pozostało nas 4-ch z około 30-tu i zaczęliśmy już grać w Orkiestrze Dętej. Dwa razy w tygodniu próby po 2-3 godziny.
Pierwszy oficjalny występ - pamiętam do dziś - Defilada 1 Maja w 1000-lecie Państwa Polskiego w 1966 roku. Nasza zapalona czwórka grała wtedy na fanfarach marsza " Parada Młodych". Co to była za sensacja - tacy młodzi, a już grali. Pamiętam marsze z tej Defilady grane potem na trąbkach: "Wiarusy", "Na straży", "Słowiański", "Razem", fanfarowy "Bój pod Laoljanem". Obowiązkowo Hymn i Międzynarodówka.
I tak to się zaczęło... Jest w orkiestrach dętych jakaś siła... do dziś, mimo, że stara orkiestra sie rozwiązała właśnie w tym roku w styczniu, ale na moja prośbę przygarnęli mnie do Orkiestry Młodzieżowej.
I tak sobie gram z zamiłowania...dopóki mi starczy zdrowia, sił i chęci. :lol:
_________________
...rocznikiem.
 
 
     
leśniczka 
I love Off-Topic :D



Instrument/y: sygnałówkę:D
Wiek: 21
Posty: 34
Skąd: Wierzbowa - Głogów
Wysłany: Pon 27 Sie, 2007 12:56   

gratuluje Panu wytrwałości i tak długiego stażu... :smile: jestem pełna podziwu :!:
oby jak najwięcej było takich ludzi jak Pan... :wink:
_________________
"Cognosce te ipsum "
 
 
     
anatolll 
najmłodszy...



Instrument/y: Besson
Wiek: 58
Posty: 17
Skąd: Przysucha
Wysłany: Sro 29 Sie, 2007 20:19   

Dziękuję koleżance.
Zawsze chciałem grać sygnały dla myśliwych, kolega jest zapalonym myśliwym, miał mnie wciągnąć na ich polowania, ale jak do tej pory tego nie zrobił.
Ale tylko raz na Hubertusa grałem sygnały ( te podstawowe - uroczyste ) kilkanaście lat temu. Mam książeczkę " Sygnały łowieckie ". Jest tam co pograć - a spamiętać to wszystko...
_________________
...rocznikiem.
 
 
     
rapczyk 
rapczyk


Instrument/y: CTR 501
Ustnik/i: br.Hablawetz1

Wiek: 29
Posty: 59
Skąd: ---
Wysłany: Pią 31 Sie, 2007 12:36   

jest mała lekka i nietrzeba kupować stroików jak np: do saxsa. Myśle, że równie dobrze mógłby być puzon, ale trąbka jest odporniejsza na "wypadki".
 
     
pavlll 


Instrument/y: Yamaha YTR01
Pomógł: 3 razy
Wiek: 19
Posty: 56
Skąd: KLB
Wysłany: Pią 31 Sie, 2007 12:44   

no ja bym nie powiedział.... :roll: :mrgreen:
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 935
Skąd: Osiek
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2007 18:01   

ja gram na trąbce juz 24 lata,,zgłosiłem się do naszej nowo powstałej orkiestry z myślą gry na klarnecie ale nie było już miejsca więc dostałem propozycje nauki na trąbce,,, tak się zaczęła moja przygoda i mam nadzieje że będzie trwac do końca świata i jeden dzien dłużej :smile:
 
 
     
KsiezniczkaRyzu 



Instrument/y: stagg
Posty: 1
Skąd: z nikąd
Wysłany: Sob 08 Wrz, 2007 22:56   

hmm... zapisałam się do orkiestry dętej i jako, że nikt nie wybrał trąbki to się od razu na nią zdecydowałam. ale nie żałuję :)
_________________
usiąść w budzie jak najgłębiej
 
     
przestrzenny 
przestrzenny


Instrument/y: yamaha
Posty: 279
Skąd: mazowsze
Wysłany: Wto 30 Paź, 2007 16:50   

Trąbka ma pewny medytacyjny dźwięk .Na jednym dźwięku można grać i trzymać go długo ,wcześniej grałem na gitarze i tak nie można ,chyba że elektryczna a;e to i tak nie to samo .
Trąbka po za tym skłania do gry oszczędnej i świadomej i według mnie jest to najbardziej poetyczny instrument
_________________
serwis jazzowy <-- Muzyka zmienia spojrzenie na życie
 
     
yazek 


Instrument/y: Yamaha 4335 lakier
Wiek: 44
Posty: 17
Skąd: Zielonka
Wysłany: Sro 31 Paź, 2007 08:45   

U mnie "zawinił" Manuel "Guajiro" Mirabal i Buena Vista Social Club. Przez kilka lat ta muzyka nie dawała mi spokoju aż rok temu powiedziałem żonie, że kupię trąbkę (myślała że to żart). Po 2 tygodniach przyniosłem do domu trąbkę i tak to się zaczęło. Mam 40 lat (nie jesteś sam, anatolll) i nie jest łatwo - wcześniej nie miałem do czynienia z muzyką - ale bardzo mi się podoba.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: