Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 647 Skąd: opolskie
Wysłany: Pon 12 Sty, 2009 00:45
ja zdawałem egzaminy na akordeon, ale ze w komisji był akurat nauczyciel trąbki a brakowało mu kandydatów to zaproponował mi trąbkę jako instrument główny a akordeon dodatkowy... zgodziłem się od razu i pokochałem ten instrument... akordeon leży do dziś nieużywany...
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
A mnie się spodobała trąbka kiedy usłyszałem czeskie polki
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Yamaha YTR - 4335 GS Pomógł: 1 raz Posty: 56 Skąd: Polska
Wysłany: Pon 12 Sty, 2009 21:50
A ja zacząłem, bo mi się trąbka strasznie podobała, kręciły mnie te sygnały, hejnał z Wieży Mariackiej, a starsi koledzy już wtedy wywijali i ja strasznie chciałem grać tak, jak oni pewnie dlatego z tych moich ambicji narobiłem sobie później tyle problemów, ale to już inna historia
a ja od 4 roku życia wiedziałem że będę grał na trąbce i stała się "narkotykiem" nie mogę wytrzymać jak na niej nie pogram codziennie przynajmniej 40 min., ale oczywiście głownie mnie rozrywka kręci ;p
_________________ ćwicz , ćwicz i jeszczer raz ćwicz
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 571 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Pią 08 Maj, 2009 22:58
U nas jest orkiestra i tam własne gra mój tata i kiedyś jak czytał gazetkę mianowicie naszą gminną czyli "Nasze Gminne strawy" zobaczył ogłoszenie ze pan Zdzisław Cz. po raz kolejny zbiera młodzież do gry na instrumentach dętych. My jesteśmy jego bodajże 3 czy 4 grupą którą uczy. no i tak wyszło ze gram na trąbce od 2 lat teraz 3 leci
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Instrument/y: Schagerl 420s
Ustnik/i: Vincent Bach 1C
Wiek: 17 Posty: 3 Skąd: Krasnystaw
Wysłany: Wto 08 Wrz, 2009 18:56
No to u mnie to było tak. Byłem mały tak więc matka moja zapisała mnie na instrument zwany fortepianem. No i tak męczyłem się przez 6 lat i doszedłem do wniosku że nie ma sensu tego kontynuować. Nagle pomyślałem że może zmienię instrument na inny jak będę przechodzić na drugi stopień. Na początku miała być to perkusja. No i po egzaminie z kształcenia komisja mnie wezwała i mówią "nie ma miejsc na perkusji". Ja na to może jednak inny instrument. No i w pewnym momencie mój obecny nauczyciel powiedział że mnie przyjmie na trąbkę. Więc można powiedzieć że to czysty zbieg okoliczności. Ale nie żałuje tego w ogóle. Żałuje tylko że nie grałem na trąbce już wcześniej.
Mi się trąbka podoba , bo gra na niej z początku jest trudne ale po kilku latach solidnej nauki gramy jak "diament" ... Jej głos jest piękny zwłaszcza na marszach... Gra na niej to czysta przyjemność i przedewszystkim dominuje w muzyce.......................
Instrument/y: B&S 180s37
Ustnik/i: Vincent Bach 3c
Pomógł: 13 razy Wiek: 16 Posty: 104 Skąd: Sochaczew
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 20:05
Ja osobiście sam sobie instrumentu nie wybrałem, choć to trochę śmieszna historia. Kiedy mama zabrała mnie na egzamin do szkoły muzycznej, egzaminator zobaczył u mnie szparę między górnymi dwójkami i powiedział że będę się nadawał na trąbkę. Gram już piąty rok, i od dawna nie mam szpary w zębach. A instrument jak najbardziej odpowiada.
Witam! Ja jeszcze na trąbce nie gram ale w najbliższym czasie mam zamiar rozpocząć prywatne lekcje gry na trąbce, z racji już starszego wieku Trąbka będzie ostatnim instrumentem i zwieńczeniem całego muzycznego rozwoju w mojej karierze muzyka-amatora, który chcę opanować choć w stopniu podstawowym by dla przyjemności pograć sobie w domu. A czemu akurat trąbka? Bo dla mnie to cudowny instrument, który ma w sobie to coś czego nie odnalazłem słuchając i grając na innych instrumentach.
Pozdrawiam
Instrument/y: getzen 300 series
Ustnik/i: 3C Arnolds & Sons
Wiek: 22 Posty: 50 Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 05 Kwi, 2010 16:44
Ja w sumie zaczynałem od klaw. instrumentów i kiedyś mój maestro stwierdził, że widział by mnie z trąbką... w sumie najpierw to olałem. Kilka lat później wziąłem róg myśliwski i tak sobie próbowałem wydobyć dźwięk w lesie;) wróciłem do domu i chwyciłem za trąbkę - tak już zostało.
Instrument/y: J. Michael tr-300s /Amati atr-401
Ustnik/i: yamaha 11b4
Pomógł: 1 raz Wiek: 20 Posty: 21 Skąd: Wrocław/Siewierz
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 23:05
W mojej rodzinie granie w orkiestrze było prawie tradycją mój dziadek dawniej grał na basie także wujek gra na basie. I gdy byłem mały to często przynosił jakieś instrumenty do mnie do domu(nie dawno nawet znalazłem zdjęcie jak trzymam w rękach alt a miałem może z 3 lata wyglądało jak bym trzymał baryton ) Pewnego razu będą u niego w domu na imieninach zauważyłem trąbkę jak teraz sprawdzałem to była to jakaś Amati skrzydłówka całkowicie podziurawiona nie wiem jakim cudem ale udało mi się wydobyć z niej dźwięk. Chciałem iść do szkoły muzycznej ale jednak mojej rodziny nie było na to stać, a w miejscowej orkiestrze uważano że jestem jeszcze za młody (byłem w drugiej klasie podstawówki. Poczekałem więc trochę i w pierwszej klasie gimnazjum pomaszerowałem dumnie z myślą o grze na trąbce lecz niestety dowiedziałem się że trąbek w orkiestrze jest dużo a waltorni nie i zacząłem się uczyć grać na waltorni co opanowałem dosyć szybko bo waltornia w naszej orkiestrze nie miała zbyt skomplikowanych nut, grała głównie to co alt. Gra na waltorni mnie trochę nudziła i po 2 lat stwierdziłem, że postaram się znowu o grę na trąbce i tym razem się udało tak tez od 4 lat szczęśliwie gram na trąbce. (ale się rozpisałem i ciekawe kto to przeczyta )
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 13 Wrz, 2010 11:59
parę osób na pewno, w tym ja .
johniak, no to miałeś bardzo ciekawą drogę do trąbki. pytanko - jak Ci się gra? to jest TEN instrument?
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum