Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: Kamil
Czw 31 Maj, 2007 09:48
Dlaczego akurat trąbka?
mroziczek 



Pomogła: 4 razy
Wiek: 22
Posty: 81
Skąd: nowa ruda
Wysłany: Sro 24 Maj, 2006 19:52   Dlaczego akurat trąbka?

Czemu wybraliście akurat ten instrument? Często mnie o to ludzi pytają, ze względu na to że nie jest to za popularny instrument. U mnie to była spontaniczna decyzja którą w ciągu tygodnia wcieliłam w życie ( zagoniłam dziadka do naprawy instrumentu popsutego od ponad 20 lat), poza tym trąbka podoba mi sie właśnie ze względu na to że niewiele osób na niej gra a w szczególności dziewczyn.
 
 
     
jan 


Posty: 32
Skąd: Puławy
Wysłany: Sro 24 Maj, 2006 19:59   

ja wybrałem trabke poniewaz czuje ten instrument... uslyszalem mojego kolege trebacza - gra od 14 lat - i pomyslalem "to jest to" i zaczoem szukac nauczyciela... i znalazlem... :) hehe...
 
 
     
Michał Szczurek 



Pomógł: 2 razy
Wiek: 24
Posty: 63
Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Sro 24 Maj, 2006 21:52   

u mnie ogólne zafascynowanie muzyką wyrażam przez granie na różnych, mało popularnych instrumentach, np djembe, czy różne etniczne, ale w pierwszej kolejności na trąbce, dzięki której kłaniam się w stronę jazzu. wybrałem trąbkę dzięki ska, trąbka i puzon rządzą jak wszyscy wiedza, chociaż po jakimś czasie w szkole muzycznej zafascynowanie muzyką nie zawęziło się do kilku instrumentów, czy gatunków muzycznych, a maksymalnie rozszerzyło...
 
 
     
Rastamanek 



Instrument/y: kawalek blachy
Pomógł: 4 razy
Wiek: 21
Posty: 250
Skąd: s kątowni
Wysłany: Czw 25 Maj, 2006 05:48   

Ja na poczatku grałem na fortepainie i nie myślałem o niczym więcej. na trąbce grał mój dziadek ale to było dawno i jak próbował coś zaprezentowac to nie wychodziło mu to zbyt dobrze, ale pomyslałem że mozna spróbowac. wziałem od niego trabe, nawet nie zabytek ale ruine. nie dało sie z nia zrobic nic. miała pourywane obydwa kraniki i zaklejone taśma izolacyjną. pourywane wszytkie co do jengo uchwytu, a na powierzchni było więcej nierurości niz na kretowisku. ale mimo wszytko po tygodniu gry zdecydowałem że to będzie mój drugi instrument. Początki były trudne i strasznie męczace i dalej jest ciezko i można powiedziec że jestem wciąż poczatkujący, no ale pierwsze dni są w szczególności najgorsze.
 
 
     
kamniz 
amatorka ze mnie ;)



Instrument/y: Yamaha YTR2335
Ustnik/i: Yamaha 11C4

Pomogła: 4 razy
Wiek: 22
Posty: 58
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 25 Maj, 2006 13:12   

ja grałam najpierw na "keybordzie" (nie wiem jak to się pisze) przez trzy lata ale zrezygnowałam; następnie na gitarze tylko zaczęłam nauke- także po krótkim czasie mi przeszło, miałam długą przerwe i jak poszłam do szkoły średniej był nabór do orkiestry dętej i poszłam dla "jaj" w sumie na najdziwniejszy instrument. W życiu nawet nie miałam zamiaru grać na czymkolwiek... okazało się że bardzo dobrze mi idzie no i zostałam. to był przypadek że akurat trąbka. może wkońcu trafiłam na swój instrument... :grin:
 
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1384
Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Czw 25 Maj, 2006 14:49   

heh ja taką przygodę zacząłem jak kazdy z naszej orkiestry... pojechałem na przesłuchanie i dostałem się od razu... (tylko nieliczni się dostają) :razz: no i kapelmistrz powiedział ze moge grac z moimi predsyspozycjami na jednym z trudniejszych instrumentow a mianowicie na trąbce. na początku nie wiedziałem co powiedziec myslałem ze to jakies badziewie ale jednak sie przekonałem po dłuższym czasie ze to był najlepszy strzał... teraz gram juz ok. 3 lat i jestem bardzo zadowolony.
 
 
     
macgim 


Posty: 2
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 25 Maj, 2006 21:34   

ja wybrałem trąbkę ponieważ kocham muzyke jaka z niej płynie jest ona dla mnie natchnieniem i uspokojeniem
 
     
rapczyk 
rapczyk


Instrument/y: CTR 501
Ustnik/i: br.Hablawetz1

Wiek: 29
Posty: 59
Skąd: ---
Wysłany: Nie 11 Cze, 2006 15:06   

A ja wybrałem trąbkę po części ze względu na gabaryty, jak widziałem mojego brata taszczącego wielkiego basa to miałem dosyć.
 
     
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 793
Skąd: Polska
Wysłany: Nie 18 Cze, 2006 11:21   

ja poszedłem do orkiestry z zamiarem nuaki gry na perkusji.. :) ale perkusistów było dużo, a kapelmistrz miał inne plany co do młodych.. no i zaczął mnie uczyć gry na trąbce.. :)
(tylko dzieki niemu w ogóle zacząłem.. :) )

no i po jakimś czasie zacząłem myśleć poważnie o muzyce.. :) (fajne takie wspomnienia... :D )
 
     
tesia 


Pomogła: 2 razy
Wiek: 24
Posty: 34
Skąd: opolskie
Wysłany: Czw 29 Cze, 2006 14:59   czemu trąbka?

Pojechalam na zajecia do ogniska z moja kuzunka i zostalam. Tydzien pozniej mialam juz trabke i tak jest od 5 lat.
_________________
Kiks to życie! Nie kiksujesz nie żyjesz!
 
 
     
trebacz 


Instrument/y: Holton Collegiate
Pomógł: 1 raz
Wiek: 21
Posty: 48
Skąd: Poland
Wysłany: Nie 27 Sie, 2006 11:42   

Ja przechodziłem z ojcem obok sali prób miejscowej orkiestry dętej i pomyślałem, że chciałbym też się nauczyć grać na czymkolwiek. Po rozmowie ojca z kapelmistrzem właśnie zdecydowałem, że będę grał na trąbce <bo trebaczy właśnie brakowało>. Dodam, że było to w 1999 roku kiedy miałem 9 lat.

cooltext26522434.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 751 raz(y) 6,58 KB

_________________

 
     
black.alice 



Instrument/y: ładnie rozdmuchany chinol
Wiek: 22
Posty: 31
Skąd: Głogów
Wysłany: Pią 01 Wrz, 2006 20:28   

Lekcja popisowa profesora w Państwowej Szkole muzycznej... i juz po jakims czasie miałam lekcje podczepione (razem z innycmi uczniami lub w przerwach). Dodam tylko że zaliczam teraz jednoczesnie 1 i 2 stopień.
 
 
black_alice
     
Piotrek Trębacz 
[you]



Instrument/y: japońca
Pomógł: 8 razy
Wiek: 20
Posty: 154
Skąd: ork. Płoty
Wysłany: Wto 05 Wrz, 2006 12:22   

Ja zupełnie przypadkowo zacząłem grac na trąbce. Namówił mnie do tego mój kolega- któremu niezmiernie dziękuję :] . Dzięki trąbce mogę mile spędzić czas, a dzięki mojemu koledze mam nową pasję :lol:
 
 
     
Fido 


Posty: 24
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie 19 Lis, 2006 16:41   

Wybrałem trąbkę ponieważ uwielbiam dźwięk tego instrumentu.
 
     
damalu 



Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C

Pomogła: 10 razy
Wiek: 20
Posty: 490
Skąd: W-wa / Krk
Wysłany: Nie 19 Lis, 2006 17:10   

Bo ma 3 klawisze...a sax ma 36... (lenistwo...ach słodkie lenistwo) ...dodam, ze druga trąbaczka z mojej orkiestry(trębaczy jest 7) wybrała ten instrument również z tego powodu... ;p...wcześniej grałam 4 lata na klawiszach, ale to nie było to o czym marzyłam... a teraz bardzo mi sie podoba... i nie zamieniłabym trąbki na sax... ani na klarnet( rodzice mnie namawiali...bo pradziadek grał... ;p)
_________________
"Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
 
     
Growl_Man 


Instrument/y: puzon
Wiek: 20
Posty: 13
Skąd: O?więcim
Wysłany: Nie 19 Lis, 2006 21:46   

taaa w puzonie masz jeden suwak :P (a ja mam tez kwartwentyl czyli mam puzon tenorowo basowy :P )

a czemu puzon?
bo nie trąbka :D



pzdr :mrgreen:
 
 
     
klonpiotr 



Instrument/y: yamaha ytr1335..
Pomógł: 6 razy
Wiek: 23
Posty: 219
Skąd: Płośnica
Wysłany: Nie 19 Lis, 2006 22:46   

damalu napisał/a:
Bo ma 3 klawisze...a sax ma 36... (lenistwo...ach słodkie lenistwo) ...dodam, ze druga trąbaczka z mojej orkiestry(trębaczy jest 7) wybrała ten instrument również z tego powodu... ;p...wcześniej grałam 4 lata na klawiszach, ale to nie było to o czym marzyłam... a teraz bardzo mi sie podoba... i nie zamieniłabym trąbki na sax... ani na klarnet( rodzice mnie namawiali...bo pradziadek grał... ;p)

Co do klawiszy , to przy grze na saxie idzie się na skróty . Nie trzeba tak "zasuwać" palcami , przy saxie odległość którą trzeba pokonać , aby docisnąć klapę jest znacznie mniejsza niż przy trąbce, przy czym można znacznie szybciej grać i nie trzeba mieć szybkich palców. Ta "x" pozycji[ nie wiem ile jest :mrgreen: ] w saxie można sięszybko nauczyć i się gra, a z trąbką nie tak prosto :mrgreen:
Wracając do tematu to trąbkę wybrał za mnie kapelmistrz :mrgreen: , ale nie żaluje ,
Gdybym miał wybierać to ,albo trąbka , albo puzon ,achh te glisssy :wink:
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=ucsOSyQRgTg
 
 
     
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 793
Skąd: Polska
Wysłany: Nie 19 Lis, 2006 23:42   

Do gliss'ów trzeba sobie załatwić firebirda i dopiero jest wypas! :D

Trąba jest ambitna jak cholera, a opanowanie jej to naprawdę wielka sztuka. :) Więc jest super. ;)
_________________
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
 
     
czesiek 



Pomógł: 2 razy
Wiek: 24
Posty: 14
Skąd: Oświęcim
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006 00:31   

U mnie zaczęło się tak, że brato poszedł do orkiestry na ten instrument na poczatku cokolwiek było można zarzucić trąbce to zarzucałem, że za głośna, dźwięk do niczego, wszedzie slina i cieknie z korków i wogóle same okropnosci. Aż pewnego dnia wstałem rano i stwierdziłem, że to jest chyba to tak z niczego. Poszłem do szkoły muzyczniej... od tej pory to już nie ślina tylko woda wydobywa się z trąbki, a dźwiek jest wspaniały, zyskałem szacunek dla muzyków nie tylko dętych, dziś także nie wyobrażam sobie dnia bez zagrania na moim dęciaku, jak sie zdarzy chodzę i na wszystkich sie wkurzam bo nie pograłem. :P
 
 
     
mroziczek 



Pomogła: 4 razy
Wiek: 22
Posty: 81
Skąd: nowa ruda
Wysłany: Pią 24 Lis, 2006 21:55   

Podpisuję się pod postem Cześka obiema ręcyma i nogyma :-) z tym że w moim przypadku denerwowało mnie gdy mamuśka puszczała muzykę trąbkową :mrgreen: pozdrawiam!
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: