witam. Problem polega w tym, że gram 6lat na trąbce. wcześniej grałem w słabej orkiestrze dyrygebnt nie zwracał na nic uwagi teraz przeszedłem do lepszej razem ze zmianą szkoły i nie wierzę, że nie potrafie grac bez dociskania ustnika.
nie dociskajac powietrze ucieka bokiem -_-
Jesteś przyzwyczajony do tego że przyciskasz ustnik i teraz ci powietrze ucieka. Nie poddawaj się i cwicz nie dociskając . potrzeba wytrwałości ale efekty przyjdą z czasem i będzie dobrze. wiem bo miałem podobny problem ale wziąłem się za to i już widac efekty. Powodzenia i wytrwałosci.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Czw 16 Paź, 2008 12:56
Jeśli powietrze Ci ucieka bokiem to spróbuj bardziej obejmować ustnik ustami
Antydocisk wkładasz między ustnik a trąbke, jest tam taka sprężynka i jeśli będziesz dociskał to urządzenie to zamiast puścić powietrze do instrumentu wypuści je bokiem
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 16 Paź, 2008 14:14
bardzo dobry i potrzebny sprzęt.
może nie bardziej obejmować, a bardziej trzymać boki ust. tam, gdzie nier ma ustnika. zależy GDZIE dokładnie to powietrze ucieka.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
a czy to może być związek z tym, żę dzwięk chodzi falą tzn. C górne raz ton jest wyższy raz niższy.
czego to wina ? złego oddychania ? czy puszczania powietrza przez wargi
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Pią 17 Paź, 2008 13:06
A ja myślę, że problemów może być więcej. Oprócz powietrza może to być również dociskanie, albo nawet sam atak dzwięku językiem. jest z tym troche zabawy, musisz spróbować wszystkie opcje
Powiem tak jeżeli oddychasz dobrze (mam na mysli to ze nie ma sie czego czepic) a jest to dosc łatwa sprawa (ale nie dla mnie hehe ) to NIE MASZ SZANS DUSIC jest rzecza NIE MOZLIWA ZE DUSISZ DOBRZE DMUCHAJAC Pamietaj stary naucz sie dobrze oddychac a bedziesz dobrze grał
Sa rózne przpadki z problem powszechnym u trębaczy jak duszenie. Ja miałem chyba najgorszy przypadek bo ciagnałem ustnikiem wargi
Pzdr
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pią 24 Paź, 2008 15:22
ChikiChiki bardzo dobra droga. teraz to tylko utrzymaj.
Antydocisk wygląda tak. jest chyba zresztą o nim osobny temat. pozdrawiam.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Nie wiem jak z tym graniem na ustach jest bo słyszałem, że to zły sposób nie którzy mowią, że duzo pomaga.. Nie wiem jak to jest ale chętnie sie dowiem
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Czw 20 Sie, 2009 22:44
malladyn napisał/a:
Nie wiem jak z tym graniem na ustach jest bo słyszałem, że to zły sposób nie którzy mowią, że duzo pomaga.. Nie wiem jak to jest ale chętnie sie dowiem
Ja ostatnio zacząłem cwiczyc z polecenia profesora. Na efekty muszę jeszcze trochę poczekac.Generalnie granie na ustach powinno pomóc w stawieniu zadęcia, nabrania lekkości podczas grania i wzmocnic mięśni ust. Dla mnie osobiście granie na ustach to lepszy sposób niż antydocisk. Jak chcesz zobaczyc jak gra trębacz który do perfekcji opanował grę na ustach,wydał w tym celu szkołę i jest świetnym trębaczem to poszukaj: Clark Terry
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum