Instrument/y: Klarnet, Saksofon Tenorowy
Ustnik/i: Od klarnetu i saksofonu :)
Wiek: 17 Posty: 29 Skąd: Poland, Legnica
Wysłany: Wto 15 Wrz, 2009 14:58
Witam, jestem nowiutki!! Próbuję się nauczyć grać (paczka z trąbką w drodze do mnie, więc chcialbym się przygotować) na trąbce. Wiem, wiem samemu nie ma sensu się uczyc bo jak coś spiep... to wejdze mi to w krew i to nie będąc świadomy czy wogóle coś s... Ale chodzi mi o gamę, skalę, jakieś na początek nuty (chodzi mi o naukę, pojęć, nut, gamy - wszystkiego ci mi będzie potrzebne na początek) itp. (informuję, że zaczynam przygodę, więc niektorych pojęć nie znam)... Zależy mi zostać conajmniej średnim (poziomem) trębaczem jazz'owym (ooo tak kocham jazz, ale też inne utwory np. cisza, albo ave maria).
Nauczyciela (chyba) mam pod ręką...
Pozdrawiam Jazz i z góry dziękuję, ach jak coś źle napisałem albo coś to przepraszam.
...Zależy mi zostać conajmniej średnim (poziomem) trębaczem jazz'owym ...
Życie ma to do siebie, że rzadko pozwala na pełną realizację planów, dlatego doradzałbym zmianę początkowego założenia na następujące:
"Chciałbym zostać najlepszym trębaczem jazzowym na świecie".
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Wto 15 Wrz, 2009 21:02
a miałeś kiedykolwiek do czynienia z muzyką? wiesz co to ósemka, tryton, transpozycja, system dur-moll? umiesz improwizować?
kwestię nauczenia się grania na trąbce, jako naturalną w tym kontekście, pomijam. dobry trębacz jazzowy powinien mieć wykształcenie klasyczne, na takiej solidnej podstawie można budować dalszą - inną - działalność artystyczną.
ergo - zalecam klasyczną naukę, potem udanie się po wskazówki do jazzmanów. no, chyba że jesteś drugim Milesem (tudzież Satchmo).
wybacz formę, ale chcę, żebyś od początku wiedział, z czym masz do czynienia. życzę powodzenia i dużo wytrwałości w pracy.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 57 razy Wiek: 32 Posty: 532 Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 15 Wrz, 2009 21:37
Na tym forum znajdziesz mnóstwo porad, "pomocy naukowych", opisów problemów, które Cię nurtują. Wystarczy wiedzieć czego się chce (lub szuka), wpisujesz w opcji "szukaj" i jest. Ogólnie polecam Ci dział EDUKACJA.
A jeżeli chodzi np. o gamy (durowe czyli wesołe ) to pisałem o tym w temacie "gamy", o tutaj: http://www.trumpeters.pl/gamy-vt2569.htm
Życzę wytrwałości, systematyczności no i powodzenia.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Na tym forum znajdziesz mnóstwo porad, "pomocy naukowych", opisów problemów, które Cię nurtują.
To prawda.
Niestety, znajdziesz tu również wierutne bzdury, jak np. na pierwszej stronie tego wątku:
h.agnieszka napisał/a:
Jak wydobyć dźwięk??
Tłumaczę
Napinasz usta jak do uśmiechu, ale nie otwierając buzi, czyli szeroko się uśmiechasz z zamkniętymi ustami i robisz coś w stylu plunięcia
Owszem, tą metodą zaczniesz grać, lecz wielkich postępów nie uczynisz i wkrótce zostaniesz daleko za innymi.
Podobnych niuansów jest mnóstwo. Zweryfikowanie zamieszczonych na forum informacji, czyli "oddzielenie ziarna od plew", jest dla początkującego niemożliwe, dlatego sądzę, że nie warto zaczynać bez nauczyciela
Kłopot w tym, że bardzo trudno znaleźć takiego, który uczy skutecznie.
Moim skromnym zdaniem, jeśli ktoś wogóle nie miał do czynienia z trąbką, to powinien unikać porad forumowiczów, bo już padło kilka porad o uśmiechu, podkówkach, plunięciach etc. innych wynaturzeniach.
Wszyscy wiemy że "obraz powie więcej niż tysiąc słów", więc jeśli nawet ktoś bezbłędnie opiszę (w teorii) metodykę gry na instrumencie (co jest raczej niemożliwe bo była by to gruba książka a nie post), to przemnóżmy ten post przez ilość interpretacji osoby po drugiej stronie klawiatury, a musimy jeszcze dodać do tego możliwość przeczytania głupot, to wyjdzie nam że taka osoba ma szansę na poprawną grę na instrumencie rzędu 1: 100 000 a może nawet do miliona!
Szukajcie pedagogów, zawodowców, studentów AM, od biedy absolwentów szkół II st. zamiast kierować się ludową mądrością...
Życzę wytrwałości w poszukiwaniach
PS. Jazz , Twój post mnie rozwalił
_________________ "Wcześniej, wcale nie znaczy lepiej...
Życie prowadzi do celu meandrami"
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 57 razy Wiek: 32 Posty: 532 Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 16 Wrz, 2009 13:13
Jazz napisał/a:
... Ale chodzi mi o gamę, skalę, jakieś na początek nuty (chodzi mi o naukę, pojęć, nut, gamy - wszystkiego ci mi będzie potrzebne na początek) itp. (informuję, że zaczynam przygodę, więc niektorych pojęć nie znam)...
Mój post dotyczył tej wypowiedzi czyli porad od strony teoretycznej, to o co Jazz prosił - gamy, nuty itp.
To, że grać powinien uczyć się od nauczyciela jest tak oczywiste jak to, że po nocy jest dzień, więc koledzy z forum bardzo proszę o uważne czytanie postów i pisanie na temat bo później wszyscy narzekają że na forum jest bałagan.
Pozdro i bez urazy
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Instrument/y: Klarnet, Saksofon Tenorowy
Ustnik/i: Od klarnetu i saksofonu :)
Wiek: 17 Posty: 29 Skąd: Poland, Legnica
Wysłany: Sro 16 Wrz, 2009 14:25
Dzięki, wielkie dzięki...
Owszem miałem do czynienia z muzyką (niestety.... na flecie prostym - czyli inna planeta w porównaniu z trąbką), ale w zwykłej szkole...
Improwizownie, hmmm jeszcze nie próbowałem, ale zawsze można się nauczyć...
Semafor: Hmmm, napisalem CONAJMNIEJ średnim trębaczem jazz'owym, więc to troszkę przesada żeby być super muzykiem, ale mimo to dzięki...
(póki trąbki nie ma) Nie wiem co robić, trenować wokal jazz'owy?
Instrument/y: Klarnet, Saksofon Tenorowy
Ustnik/i: Od klarnetu i saksofonu :)
Wiek: 17 Posty: 29 Skąd: Poland, Legnica
Wysłany: Wto 22 Wrz, 2009 19:47
Sorry, że tak późno , postanowiłem, że podzielę się początkowymi uczuciami z tym instrumentem...
W piątek paczka dotarła, otwieram ją... futerał do remontu, otwieram go - tłumik wyciszający, ustnik, dwie oliwy, szmata, jakieś niemieckie nuty i trąbka...
Podnoszę ustnik - Jezu! Z czego on jest, waży z pół kilo? , podnoszę trąbkę hmm waży jakieś 2/3 kilo, wkładam ustnik do trąbki, zastanawiam się - żartowaście z tym "pierdzeniem", czy nie? Dmucham - szuuuu, piedzę - bruututu, ooo a jednak nie zartowaliście ... Jeszcze nie znam nazw dźwięków, więc powiem, że trochę wycia i buczenia było. Jak grałem długie dźwięki to szło mi ok, nawet przypominało hejnał marjacki, czasem brutochanie się zdarzało... Miałem problem z krótkimi dźwiękami (z długimi też) - trochę z rytmem, ale to nic, problem jest taki - pierdzę np. "f" idę na "d" a kiedy wracam do "f" to brzmi inaczej niż wcześniej... myślę, że tu chodzi o usta... Ale wolę tu rozwiać wątpliwości... Acha,jeden tłok mnie wkurza, bo jak przytrymam go trochę to wraca "w podskokach"...
Pozdrawiam Jazz i jescze raz dzięki...
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Wto 22 Wrz, 2009 20:55
Jazz, to go nasmaruj bo nie działa tak jak powinien. odwracasz trąbkę "do góry nogami", odkręcasz dolną nakrętkę tego wentyla, wpuszczasz kropelkę oliwy (najpierw musisz ją uruchomić), zakręcasz, ruszasz wentylem (góra-dół parę razy powinno wystarczyć).
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Pią 25 Wrz, 2009 08:31
Ojj, jak ja sobie przypominam początki to strasznie było. Ale nie straszę, spokojnie
Co do tego tłoka to jak powiedział Miles_Fan, wystarczy go naoliwić.
Zaraz świata wiadomo nikt nie podbije, ale kiedyś, może, może. Tu potrzebne są lata praktyki i przede wszystkim chęci i obyś ich nie stracił przy nauce gry na trąbce, bo naprawdę ja nie uważałem to za coś świetnego dopiero po czasie gdy efekty były takie chciałem żeby były
Instrument/y: Klarnet, Saksofon Tenorowy
Ustnik/i: Od klarnetu i saksofonu :)
Wiek: 17 Posty: 29 Skąd: Poland, Legnica
Wysłany: Czw 15 Paź, 2009 19:22
No... Coraz lepiej mi idzie, nawet utworek se napisałem, tylko, że ostatnio stoję w miejscu (nie wiem co robić), a nauczyciela jeszcze nie znalazłem... Ostatnio daremnie próbuję co raz wyżej, ale nie bardzo wiem na czym to polega - "całuję" ustnik i wychodzi terkoczący pisk, a ja chciałem zagrać milszy dźwięk np. taki jak Armstrong grał...
No zeby zagrać takim dźwiękiem jak Armstrąg to potrzeba kolego nawet więcej niz kilka lat codziennego cwiczenia.......;p ale życze powodzenia i gratuluje ambicji;)
Instrument/y: Klarnet, Saksofon Tenorowy
Ustnik/i: Od klarnetu i saksofonu :)
Wiek: 17 Posty: 29 Skąd: Poland, Legnica
Wysłany: Sob 17 Paź, 2009 21:25
Hmm, przydała by się skala wysokości na dany czas np. przez 1 rok intensywnego grania będę mógł spokojnie zagrać X ...
Oj, przecież Armstrong grał zawodowo przez ile lat?
Bo z pewnością dużo, a to nic, bo właśnie taką przyszłość planuję, długą, zawodową i może nawet bycie dla niego silnym konkurentem ...
Ech chodzi mi o wysoki dźwięk (na mój poziom) i wystarczarąco miły dla ucha, taki jazz'owy...
Próbuję też grać jazz'owe strattcato
(ustnik i pierwszy tłok po lewej - 1,2 (jedno całe piernięcie, skakanie z jednego na drugi), b. krótka przerwa i 3),
ale wysokość dźwięku nie taka - za niski, taki jak pierdzimy - nie na ustniku, tylko na dole, z tyłu ...
Hmm, granie coraz wyżej polega na zmienianiu ustawienia ust, czy czegoś więcej?
Pomógł: 2 razy Wiek: 46 Posty: 52 Skąd: Małopolska
Wysłany: Sro 21 Paź, 2009 21:36
No super, widzę że trąbka pali Ci się w rękach...Bardzo nas to wszystkich cieszy, jednak zanim zaczniesz grać "jazz'owe strattcato" i zanim wybierzesz sobie pasujący Ci ustnik mam dla Ciebie propozycję: po prostu spokojnie sobie poćwicz - rok, może dwa, może trochę dłużej...Trąbka jest instrumentem dla wytrwałych - jeżeli będziesz chciał coś osiągnąć zbyt szybko, nie osiągniesz nic...Albo bardzo niewiele.
Poczytaj sobie forum (szczególnie dział "Edukacja") - bo tutaj nie zgadzam się z Arthurem88:
Arthur88 napisał/a:
Moim skromnym zdaniem, jeśli ktoś wogóle nie miał do czynienia z trąbką, to powinien unikać porad forumowiczów, bo już padło kilka porad o uśmiechu, podkówkach, plunięciach etc. innych wynaturzeniach.
Czytając wnikliwie wszystkie wątki od A-Z wyrobiłem sobie pewne wyobrażenie o podstawowych zasadach podczas gry na trąbce:
- niedociskanie ustnika (ustnik przykładamy do ust jak najlżej - żeby tylko nie uciekało powietrze)
- wargi skupione i luźne - zaciskamy tylko w miarę potrzeby kąciki ust, znajdujące się poza kielichem - zatrzymując chcące wydostać się tamtędy powietrze); żadnych "uśmiechów" lub innego rozciągania warg
- maksymalne rozluźnienie gardła, krtani i w ogóle pełny relax - powietrze wychodzące z płuc ma mieć jak najmniej przeszkód na drodze zanim dotrze do naszych warg
- oddech spokojny i zrelaksowany, powietrze nabieramy najpierw w dolne partie płuc (od strony przepony) i stamtąd najpierw je wydychamy
- codziennie rozgrzewamy się przed graniem
- ćwiczymy dużo długich dźwięków, dźwięków pedałowych, gam , pasaży, przedęć - ćwiczymy je w skali będącej w naszym swobodnym zasięgu, nie gramy góry "na siłę" bo to tylko może zepsuć nam dźwięk i skalę
- ćwiczymy oddech, ćwiczymy na ustniku
- nie forsujemy ust - robimy przerwę czując zmęczenie; gramy częściej a krócej
- no i przede wszystkim moje motto, napisane w stopce...
I.t.d., i. t. p. - czy Twoim zdaniem coś z tego może mieć zły wpływ na moją trąbkową edukację?
Instrument/y: Klarnet, Saksofon Tenorowy
Ustnik/i: Od klarnetu i saksofonu :)
Wiek: 17 Posty: 29 Skąd: Poland, Legnica
Wysłany: Pią 23 Paź, 2009 15:38
Hmm dziękuję za rady, teraz mam kolejny problem - mam grać sygnały w "piechocie" 11 listopada, ale nie za bardzo łapię - ma ktoś palcowanie do tego (albo nuty, ale to w najgorszym razie)?
Proszę podawać palcowanie: np. ustnik i 1 (pierwszy tłok) są po lewej stronie, 2 na środku, 3 najbliżej czary, przerwa to przecinek, spacja to takie przedłużenie...
Proszę podawać chronologicznie wg. tego utworu...
http://odsiebie.com/pokaz/6372131---48d3.html - link do tych sygnałów
PS. Mam czas na nauczenie się tego do 11 listopada- jakieś 3 tyg., ale ćwiczyć najlepiej będzie od zaraz, bo mogą wystąpić komplikacje, w najgorszym momencie, wysokość mam jakoś na oko połowę tego (może więcej - jak przycisnę) co tam gra, ale innego tr. nie ma - więc...
PS2. Wszelkie rady na ten temat (post) mile widziane...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum