Jestem początkująca... W zasadzie to o trąbkach nie wiem nic... Większość z Was pewnie powie, że to trudne. Wiem o tym. Mimo to chce spróbować, bo od dziecka o tym marze. Skończyłam podstawową szkołę muzyczną i gram na kilku instrumentach więc pojęcie jako takie o muzyce mam. O trąbce jednak jest ono bardzo skąpe. Proszę więc o rady bo sama sobie nie poradze. Interesuje mnie czy trzeba ją stroić i jak ją czyścić. Jestem zupełnie zielona
Prosze o pomoc . Interesuje mnie tez nazewnictwo i budowa. Pozdrawiam serdecznie Mam nadzieje ze ktos mi pomoze
Grałaś kiedyś na instrumencie dętym ? Jeżeli tak to nie będzie problemu. Nie mówię tu o flecie , bo to całkiem inna bajka
Polecam przeczytać kilka tematów na forum , było kilka tematów w których było opisane co i jak od początku.
Masz już trąbkę czy dopiero chcesz kupić ? ile chcesz na to wydać ? to podstawowe pytania , jeżeli chcesz zacząć grać.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Nie 18 Mar, 2007 16:06
to jaki jest to instrument jest mało wazne raczej tzn. wazne, ale w tym temacie chodzi o pomoc. Jesli chodzi o czyszczenie - był juz taki temat, wystarczy poszukac ale jesli chodzi juz o to to najlepiej szmatka, huh i jazda rączką Przydaytne są tez róznego rodzaju specyfiki i tutaj muszę zapytac - jakie pokrycie ma ta ytrąbka? czy jest lakierowana, srebrzona, czy jest bez pokrycia, czyli bez pokrycia? Jesli ma lakier, kup sobie specyfik laquer polish(czy jakos tak ) la tromby chyba. Jesli srebrzona, to mozesz kupic sobie szmatke u jubilera, taką do czyszczenia srebra. Z opini kolegow, oraz forumowiczow wnioskuję ze jest bardzo dobra. Do nielakierowanych powierzchni mozna wszystko - od szmatki, pasty wszelkiego rodzaju do czyszczenia kuchni typu "cif super cream" po coca-colę pozdro
heh Havk ma piękną śliczną trąbkę wyczyszczoną , ale nie wie co z nią zrobić :smile:
Lepiej wiedzieć czy nie przepłaciła te 600 zł
Daratemp napisz jak Ci idzie i odpowiedz na w/w pytania .
Daratempo na trąbce da się nauczyć grać samemu. Sam jestem tego przykładem. Kupiłem używaną trąbkę za około 200zł. Nie wiem czy jest dobra, ale wydobywa dźwięki, które stroją z innymi instrumentami więc na początek na pewno wystarczy. Jeżeli masz już jakiekolwiek podstawy, czyli wiesz że w trąbkę się "pierdzi" ustami, i wiesz na czym polega palcowanie (ja się dowiedziałem pisząc post "nie pasujący fingering?") to wystarczy posłuchać kilku prostych piosenek i spróbować je zagrać. Ja nauczyłem się grać trąbkowego intra z piosenki "Moralne Salto" Strachów na Lachy. Na początek zagraj dźwięk D1 i C1. Jak je dobrze usłyszysz, bo słuch na pewno masz wyrobiony po szkole muzycznej, to próbuj następne dźwięki. Gra na trąbce nie jest trudna! Wystarczy mieć odrobinę zaparcia:)
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 21 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Sro 21 Mar, 2007 07:15
chill wydaje mi się ze podanie twojego przykładu jako samouka któemu dobrze idzie nie jest dobre, bo sam napisałes ze dopiero zaczynasz. Najlepeij jest jezeli nauczyczyciel pilnuje przez cały okres nauki, no ale jak juz ktos chce ominąc lekcje z nauczycielem to te kilka lekcji na samym początku wystarczą, zeby nie nabrac od samego poczatku złych nawyków. Pierwsze co robią xle poczatkujący trebacze to samo wydobywanie dzwięku. Ja się tego czyłem na samych ustach i jak się rozgrywam to dalej to robie. Przykładowo mój brat umie cos tam dmuchnąc w trąbke zeby był dzwięk, ale jak robi to samo na samych ustach top jest wszytko xle. wazne jest zeby to i wiele, wiele innych rzeczy od samego poczatku kontrolowac
Jak wydobyć dźwięk??
Tłumaczę
Napinasz usta jak do uśmiechu, ale nie otwierając buzi, czyli szeroko się uśmiechasz z zamkniętymi ustami i robisz coś w stylu plunięcia, ale bez dodatku śliny .
Należy pamiętać o tym, co z pewnością już wiesz, iż powietrze należy nabierać przeponą inaczej się zapowietrzysz.
Jak już mówiłam, robisz coś w stylu plunięcia, tyle, że bez użycia śliny, plujesz samym powietrzem i jak wydobędziesz jakikolwiek dźwięk tzn. że wiesz o co chodzi. Dalej do długo by tu tłumaczyć, bo na to się składa siła wydmuchanego powietrza z przepony itd.
Na razie spróbuj wydobyć jakikolwiek dźwięk w ten sposób, który tu opisałam.
Aga
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 21 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Nie 25 Mar, 2007 21:27
Trudno jest wytłmuaczyc jak wydibyc dzwięk. Musisz usta ułozyc dokłądnie tak jak pisała Agnieszka i spórbowac tak jakby pierdziec. Jak bierzesz powietrze to musisz to robic tak aby "rozszerzał ci się brzuch" tj tak zwane oddychanie "przeponowe", ale to tylko umowna nazwa. prezpona sie nie da oddychac bo to jest miesien i nie słuzy on do wymiany gazowej. przy graniu na instrumentach detych wykorzystywane sa dolne partie płuc.
Rastamanek ma rację.
Po Twoim poście h.agnieszka wnioskuję ,że dopiero zaczynasz ? Co to znaczy "zapowietrzać?
Napinanie ust jest kwestią sporną , jedni uczą żeby napinać inni nie . Nie wiem jak jest wśród profesjonalistów. Mnie uczono żeby napinać, ale się nie nauczyłem i gram na"zwykłych " , kolega napina i też dobrze gra ,także jak kto woli
Swoją drogą jest jakieś profesjonalne określenie na to "pierdzenie " ?:D powinien ktoś to opracować
Don Camillo Bb piszesz aby jak najmniej dociskać trąbkę i jak najmniej zaciskać wargi... doradź więc jak to robić inaczej ( czytaj poprawnie)... bo ja probuję grać od poniedziałku tj 23.04.2007 nie pobieram żadnych lekcji ... nauczyłem sie już gamy C-dur i ni jak nie wyobrażam sobie inaczej wydobywać dźwięk niż przez zaciskanie warg i przyciskanie do nich trąbki
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Pomógł: 16 razy Wiek: 24 Posty: 793 Skąd: Polska
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 21:42
Hehe, oczywiście że trzeba zacisnąć wargi i przyłożyć trąbkę.
Ale trzeba to robić jak najdelikatniej. Tzn. naturalnie, używać jak najmniej siły - przynajmniej w pierwszej oktawie, dalej już coraz ciężej nad tym panować. Niestety.
Poleca się zamiast układać usta w uśmiech, układać je w podkówkę, czyli odwrócony uśmiech..
Pamiętaj też o otwartym gardle. Powiedz 'o'. To jest właśnie otwarta krtań. Tak nabieraj powietrza i tak je wydychaj.
Bez nauczyciela ciężko to kontrolować. To co ja piszę to moje przemyślenia poparte różnorakimi poradami. I nie są one priorytetowe, każdy gra inaczej. Kwestia czasu.
Chociaż osobiście uważam, że faktycznie nic na siłę.
To tyle, pozdrawiam!
_________________ „Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
Instrument/y: Kanstul ZKT-1537 S
Ustnik/i: Stomvi 2c Megatone z tytanowym rantem
Pomógł: 14 razy Wiek: 24 Posty: 272 Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 27 Kwi, 2007 08:36
Jak zaczynasz grać to wez sobie moze znajdz jakiegos nauczyciela, bo na poczatku łatwo jest sobie wyuczyc złe nawyki ktore pozniej moze byc Ci cieżko sie oduczyc. Jakis czas pochodz, naucz sie podstaw a pozniej jak nie bedziesz robil bledow graj juz sam
dzięki za poradę tak właśnie zrobię, chyba dzisiaj albo jutro skontaktuję sie z nauczycielem ze szkoły muzycznej i umówię sie na kilka lekcji... niech wyeliminuje moje ewentualne błędy.
pozdrawiam
Szurek
_________________ ------------------
nie ma to jak trąbka pożyczona na krzywy ryj ze szkoły muzycznej
Trabka jest instrumentem na którym mozna zacząc w każdym wieku i jak to zk azdym instrumentem bywa trzeba miec o czym zagrac ,bo podstawy to jak mawiał Tomasz Stańko prosto jest się nauczyć . Tak więc szukaj swojej drogi .
_________________ serwis jazzowy <-- Muzyka zmienia spojrzenie na życie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum