Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 22 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Nie 23 Kwi, 2006 07:48 garnie na ustniku bez fortepianu
Ja z tym problemu nie mam bo posiadam instrument i gram na nim juz 4 lata wiec wystukiwanie gam i pasyzy na klawiszach to żadnej problem, ale ciekawi mnie jak sobie radzą z grą na ustniku osoby które zaczynają swoją przygode z muzyką od trąbki i nie posiadają w domu żadnego instrumentu.
A teraz pytanie drugie żeby nowego tematu nie zakładac. Dal;czego gra na ustniku jest taka ważna, czy bez tego intonacja jest rzeczywiście taka okropna czy chodzi o coś innego. mój dziadek samouk nigdy na samym ustniku nie grał a grac się nauczył i nawet grał w orkiestrze wojskowej jakis czas(nie myślcie że nie chce mi się ćwiczyc na usniku tylko po prostu wole wiedziec po co jest dane ćwiczenie , wtedy bardziej chce mi się je ćwiczyc)
cwiczac na ustniku zwykle przyklada sie go duzo lzej do ust i łatwiej jest to kontrolowac niz calos z trabka, po takich cwiczeniach odczuwa sie potem wieksza lekkoksc w graniu, przynajmniej ja tak mam, nie mowiac juz ze grajac z pianiniem moza sobie wyrabiac prawidlowe cis i d , a takze ine dzwieki jezeli nie straja z trabka a my potrafimy je zagrac na samym ustniku poprawnie to na trabce bedzie mniejszy dysonans, to chyba tyle?
_________________ ''I wanna hear a Glen Miller Orchestra and I wanna see cops beating up hippies'' tadara, tadara-taada..
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 22 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Sro 26 Kwi, 2006 05:47
acha czyli osoby bez innego instrumentu amją gorszy start. Nie każdy ma słuch absolutny że się nastroich do wszytkiego co brzmi. Normalne dzwieki to jescze nic ale co np z cis? fis?
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 63 Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Czw 27 Kwi, 2006 19:55
Rastamanek napisał/a:
No tak ale bez instrum,entu na samym usutniku nie poćwiczysz
hm, zależy od słuchu, pograć zawsze pograsz, nie zawsze może być czysto (co jets ćwiczeniem niewskazanym), poza tym jak człowiek graj utwór przez jakiś czas to granie z pamięci nie jest przeszkodą...
a do fletu dlatego że dźwięk jest czysty a sam instrument jest łatwy w transporcie, w przeciwieństwie np do pianina...
Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Posty: 81 Skąd: nowa ruda
Wysłany: Pią 28 Kwi, 2006 20:12
Też tak uczyłam się cokolwiek wydobywać z trąbki, nawet melodyjki na nim grałam teraz na ustniku gram sporadycznie jak mi nauczyciel każe ale nie przepadam za tym , ten dźwięk mnie irytuje.
ja mieszkam w jednorodzinnym i nikt sie nie skarzy, ale ten temat jest juz opracowany na http://www.trumpet.art.pl/viewtopic.php?t=106 a tu chodzi o gre na ustniku jak grasz na samym ustniku poprawia ci sie dzwiek, skala, zadecie, artykulacja i wogole wszystko :grin: takie cwiczenie z przedeciami na ustniku polecal profesor akademii muzycznei: grasz na ustniku c1 i jedziesz na legacie do g1. tak kilka razy i w dol.
_________________ Kiks to życie! Nie kiksujesz nie żyjesz!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum