Tak, wiem że to mało popularny instrument :/ Swoją drogą przydałaby się jakaś akcja promująca. Myślę że powinniśmy pomyśleć o założeniu stowarzyszenia jak m.in. puzoniści.
Tymbardziej pośród instrumentów dętych . Normalny śmiertelnik nie zawsze rozpoznaje puzon , saksofon, nie mówiąć o bardziej złożonych istrumentach .
Zapewne granie na trąbce byłoby bardziej popularne , tak jak np na pianinie /fortepianie , gdyby było to tak proste jak na klawiszach. Niestety trzeba na to poświęcić dużo czasu , żeby było widać efekty.
Można się takżwe wyróżnić pośród tłumu , bo np. osób słuchających techno [omfg] w Polsce są miliony, a grą na trąbce kto może się poszczycić , tworzy się własną muzykę i nas nie ma wielu
pozdrawiam wszystkich niezwykłych smiertelników :wink:
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1395 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 04 Lut, 2007 21:09
no tak ale i tak w sieci trębaczy jak na lekarstwo, ludziom nawet jesli przeglądają fora itp. nie chce się pisac. Ale z tym co powiedział Klonpiotr zgadzam się - jednak to my mozemy robic z muzyką co się nam zywnie podoba techno to zwykłą zabawa komputerowa, a nie muzyka. a tak poza tym wreszcie zaczynam z kumplami robic skład narazie kwartet złozony z perki trąbki saskhornu tenorowego i elektryka zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak narazie trójka dęciaki i perka zgrywalismy się z orkiestrą przez dwa lata. Teraz za tydizen we ferie pierwsza próba z elektrykiem heh ciekawe co będzie
Droga Damalu...
Czemu uważasz, że kornet jest mniej popularny, niż trąbka - przecież wielu trębaczy często grywa właśnie na kornecie lub fluegelhornie - mają cieplejsze brzmienie - tak nawiasem mówiąc, to wydaje mi się, że nawet zaczyna się pewna moda na granie na tych instrumentach. Oczywiście sam gram na trąbce i raczej nie myślę, żeby z niej zrezygnować na rzecz "mniej popularnego" instrumentu. A o popularności często decyduje fakt, czy na dany instrument były i są pisane utwory oraz jakie jest zapotrzebowanie na nie w orkiestrach. Zobacz - tak przykładowo - ilu jest saksofonistów w orkiestrach symfonicznych.... (tylko się nie przeraź!!!)
Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich czytających! Przemek.
Chodziło mi o to, że przeciętny Ziemianin, gdy słyszy flugelhorn lub kornet to się zaczyna drapać w głowę. -->przykład z obozu w wakacje--->szłam z koleżankami(ja z trąbką, Aga z sakshornem tenorem, Natka z sakshornem altem , a Sylwia z klarnetem) --->jakaś pani powiedziała swojej około 10 letniej córeczce " o zobacz dziewczynki z trąbkami idą" ;/
Pozdrowionka
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
Pomógł: 3 razy Wiek: 22 Posty: 155 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Pon 05 Lut, 2007 18:19
No coz trabka jest kojarzona z pozwijanymi rurkami. Osobiscie strasznie mnie to denerwuje. Okreslenie trabka powinno byc stosowane do jednego rodzaju instrumentu. No ale swiata nie zmienie ??:
Najgorsza jest reklama Amol bodajże .
"klarnet bolą stawy " - pokazana pani na klarnecie
"trąba ma katar" - no i pokazują jakiegoś kolesia na helikonie [ rodzaj tuby ] , normalnie szlak mnie strzela jak na to patrzę ??:
o właśnie... a poza tym jak można powiedzieć "trąba"... a kojarzycie reklamę kfc ( chyba) -->gdy na takim pięciosobowym rowerku jedzie kwintet brassowy
"Trębacz" grał lewą ręką ... i wogóle wpienia mnie to , ze oni tak sobie jadą rowerem i piękna melodia im wychodzi ;/ ... no dobra, ale może ja się nie znam- wylałam swoje żale tylko ...
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
Instrument/y: Yamaha 5335 S
Ustnik/i: Yamaha 14-B4
Posty: 18 Skąd: Siedlce
Wysłany: Sro 21 Lut, 2007 05:58
Ja uczyłem się w orkiestrze kolejowej ale na tenorze. Po kilku latach przerwy w graniu na dęciaku zacząłem szlifować trąbkę bo tenorek nie bardzo nadaje się na wesela. No i tak sobie trąbie powolutku.
Witam, jest to moja pierwsza wypowiedz na tym forum.Uczyłem się swego czasu w Zarządzie Okręgowym Polskiego Związku Łowieckiego.Ćwiczylismy pod kątem sygnałów myśliwskich ale prowadził znakomity trebacz opłacany przez związek, tak więc lekcje były za darmo.
Witam, Ja uczyłem się przy OSP w małej miejscowości, z której pochodzę, ale to było bardzo dawno temu potem trąbiłem w Stoczni Północnej same orkiestry dęte nie ma się, czym chwalić i tak już zleciało ponad trzydzieści lat pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum