Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 02 Kwi, 2010 11:50
Skoro Rumcajs, mnie wywołuje to niech ma.
Z osobistych doświadczeń wiem że przechodząc z takiego instrumentu jak baryton na trąbkę występują następujące kłopoty:
-Ustnik 7c jest nie do grania. Za mały, zatyka się, blokuje powietrze... generalnie porażka dla każdego kto się przesiada. Rozmiary pokroju 5c też nie są w tym wypadku wskazane. Zbyt mała różnica pomiędzy tym rozmiarem a 7c spowoduje że ewentualna poprawa nie zostanie wyczuta przez grającego.
-Ustawienie zadęcia na trąbce jest trudne i nawet jak ktoś cisnął na barytonie c3 to na trąbce będzie leciał do c2, może do e2. Do tego zacznie się dociskanie ustnika i gra siłowa co jak już ustalono na tym forum niejednokrotnie jest złem samym w sobie.
-Brzmienie będzie do kitu.
-Dużo powietrza będzie uciekać gdzieś bokiem w miejscach gdzie kończy się rant ustnika.
Na miejscu nie tylko Poczatkujacego, ale też każdego kto się przesiada z barytony, tenoru czy w mniejszym stopniu z altu proponowałbym:
-Porzucić mrzonki o skali Sandowala. Przez pewien czas g2 może okazać się szczytem szczytów.
-Rozejrzyj się za większym ustnikiem. Polecałbym rozmiarówkę 1c, 1 1/2c, 1 1/4c. Wspominany 3c może nie być najlepszym rozwiązaniem ale wiadomo... co komu pasuje. Kupowanie ustnika płytkiego jest bezsensowne.
-Ćwiczyć długie dźwięki... Ale tylko do momentu gdy gra się swobodnie. Nie należy cisnąć. Gdy widzisz że zaczynasz cisnąć dźwięk, czy dociskać ustnik to daj sobie spokój. Ćwicz do miejsca gdzie będzie Ci się grało na luzie.
-Ćwicz dół. To akurat powinno Ci wychodzić w miarę naturalnie i w dole powinieneś mieć najwięcej swobody. O dziwo ćwiczenia dołów poprawia grę w górze. Pisano już o tym na forum.
-Ćwiczenie przedęć też powinno Ci sporo dać ale tak jak pisałem wcześniej... tylko gdy grasz swobodnie. Nie można nic robić na siłę.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 04 Kwi, 2010 21:55
Ilość durnych postów w tym temacie przekroczyła normę.
Z ustnikiem jest sens kombinować po kilku latach grania(4-5), wtedy już człowiek jest w stanie ocenić co jest dla niego lepsze. Dobrze dobrany ustnik ułatwia granie góry ale najpierw trzeba się ją nauczyć grać w ogóle a tego nie da się zrobić w rok czy 2.
Jeśli chodzi o sytuację konkretnej osoby, to powiem tak: możesz próbować z większym ustnikiem, jednak podstawowym problemem u Ciebie jest zmiana zadęcia na trąbkowe, a to w sumie zrobisz na każdym ustniku. Możesz kupić ew. 3c, to jest dość uniwersalny ustnik, nie za mały i nie za duży. Ale tak jak wyżej polecam głównie przedęcia gamy i długie dźwięki, żeby ustabilizować zadęcie, przyłożenie warg i nauczyć się trąbkowego przyłożenia.
Ilość durnych postów w tym temacie przekroczyła normę.
Czy to zdanie odnosi się do moich wypowiedzi?
Takie dyskusje proponuję przenieś na pw, lub przeczytać ponownie cały wątek .
Pozdarawiam,
damalu
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 57 razy Wiek: 32 Posty: 532 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 17 Cze, 2010 20:28
A ja ujmę to tak.
Z ustnikami i graniem góry jest tak jak z tym powiedzeniem o rybie i wędce. Mam tu na myśli sytuację kiedy grasz górę na małym ustniku to tak jak byś dostał rybę... To rozwiązanie na krótko bo górę za Ciebie gra ustnik, a Ty póki masz siłę to ciśniesz... Taki sposób gry starcza maksymalnie na pół godziny i po czasie kończy się rozlewem krwi (opuchnięte i rozwalone usta).
Natomiast jak weźmiesz większy ustnik (3C lub większy) to tak jak byś dostał wędkę. Namęczysz się trochę zanim coś złapiesz, ale zdobędziesz umiejętność. Na większych ustnikach paradoksalnie często lepiej się gra górę bo usta nie są zamknięte w ciasnej obręczy ustnika jaką dają małe ustni. Zanim się przyzwyczaisz i nauczysz grać na nich w szerszej skali trochę wody w rzece upłynie, ale za to zdobędziesz umiejętność grania góry. Będziesz potrafił niemal w każdej sytuacji tą górę zagrać, a co najważniejsze bez rozlewu krwi...
Podsumowując, radzę zmienić ustnik na większy, a Twoje "górne" problemy przeminą...
Pozdrawiam
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum