Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 05 Lip, 2007 15:25
Z tymi "dziwnymi rzeczami" to daj spokój..nie masz co się przejmować...wynika to pewnie z faktu że nie grasz zbyt długo na trąbce...postaraj się ćwiczyć długie dźwięki...problem na pewno zniknie gdy potrenujesz grę...(takie początki)...Jeśli chodzi o ustniki to zazwyczaj większość zaczynała uczyć się na ustniku typu 7c i dopiero później przechodziła na ten który bardziej im odpowiadał...ale myślę że nie ma potrzeby by zmieniać ustnik...pograj jeszcze troszkę na nim...jeśli stwierdzisz że nie jest to ustnik dla ciebie to go zmień (ale dopiero wtedy gdy będziesz pewien bo szkoda kasę marnować...)
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 05 Lip, 2007 17:57
No to że fajna zabawa to nikomu nie musisz mówić...wszyscy ru zgromadzeni chyba o tym wiedzą... :smile: ...jeśli chodzi o ten bul policzków to mogą być tego dwie przyczyny:
1) fakt że mało grasz
2) wynikające z tego nadymanie polików....a to straszny błąd...poliki muszą być napięte i nie może znajdywać sie tam powietrze...strumień powietrza musi trafiać do ustnika a nie na boki...
ale spoko wyrobisz się jeszcze...masz kogoś kto cię uczy...??? :cool: :cool:
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 05 Lip, 2007 20:43
No musisz uważać...nadymanie polików to istotny błąd każdego młodego trębacza (stażem). A jeśli chodzi o nauczyciela to proponowałbym Ci kilka lekcji pod jego okiem...Pozwoli Ci to uniknąć kardynalnych błędów...(poliki są tego jasnym przykładem)...Zacząłeś już trenować więc nie możesz utrwalać błędów bo później ciężko będzie się ich pozbyć...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 06 Lip, 2007 06:40
Spokojnie człowieku...nie ty jeden...ja do tej pory dokładnie nie wiem czy od czasu do czasu nie poddaję się złym nawykom podczas gry ...a wszystko przez to że na samym początku nie wiedziałem jak temu zapobiec ...tak więc odwiedź swojego nauczyciela jak najszybciej i popracuj z nim nad sprawami związanymi z zadęciem, postawą podczas gry (sprawa ważna ale często nie doceniana), odbijaniem językiem, oddechem itp...
Weź również od niego kilka ćwiczeń...a co najważniejsze spytaj się o to jak masz się rozgrzewać przed grą (pewnie powie ci o grze długich dźwięków...jak nie to zastanów się nad innym nauczycielem)...Dzięki temu pójdziesz do przodu może troszkę wolniej ale za to później nie będziesz miał problemów z grą w przyszłości gdy przyjdzie ci grać trudniejsze rzeczy... :cool:
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 28 razy Wiek: 24 Posty: 365 Skąd: Kożuchów
Wysłany: Nie 09 Gru, 2007 13:24
Ja na poczatku uzywalem, a teraz mluce ile wlezie no bo co mi moga zrobic, moge grac od 6 do 22, ale sam nie chce grac wczesniej niz 12 i pozniej niz 20.
Hehe tez mam ten problem. Ugadałem się z sąsiadami że mogę grać do 16.00. Ty też tak zrób. I nawet czasami mam specjalne zamówienia np. Mam zagrać "Pszczółke Maje" albo przynoszą mi nuty i mam to zagrać. Mam the best sąsiadów.
Instrument/y: Kanstul ZKT-1537 S
Ustnik/i: Stomvi 2c Megatone z tytanowym rantem
Pomógł: 14 razy Wiek: 24 Posty: 276 Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 09 Gru, 2007 13:43
jak gram w domu to na tłumiku, natomiast zalatwilem ten problem w inny sposob. Dogadałem sie z księdzem ode mnie z parafii i daje on nam salkę w kościele. Tam moge z kumplem ćwiczyć tak długo jak nam sie podoba.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 09 Gru, 2007 13:50
No z miejscem na ćwiczenie zawsze jest problem... Ja jak jestem u siebie w domu to nie ma problemów...ale jak jestem w akademiku..uuu... W weekend jak jest mało osób to nie ma problemu i sobie gram (współlokatorzy wyjeżdżają) ale w ciągu tygodnia to nie ma takiej opcji jak gra. Muszę śmigać do sali orkiestry na kampus politechniki (jestem studentem Uniwerku) i tam mam możliwość ćwiczenia.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 09 Gru, 2007 15:23
No ja tłumika nie mam dlatego jak sobie zacząłem grać to mój sympatyczny sąsiad z akademika uświadomił mnie gdzie mogę sobie z trąbką wyskakiwać... Po kilku przekonujących groźbach postanowiłem nie stresować człowieka.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Ja mam akurat fajnych sąsiadów i nigdy nie narzekają jak gram. Gram przewaznie w godzinach popołudniowych a jak nie ma szkoły to gram także rano. Ale moim sąsiadom to najwidoczniej nie przeszkadza :razz:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum