Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 23:11
xXPITBULLXx napisał/a:
Np.Złe odbijanie językiem , złe oddychanie małe użycie przepony, złe zadęcie tak mi powiedział.................
[ Dodano: 2009-12-30, 22:33 ]
Albo zły nawyk brania powietrza po takcie.. Na razie zwalczyłem ich dużo i jakoś sobie radzę
Złe to znaczy jakie? Napisz konkretnie co robisz źle i czy rzeczywiście pierwszy nauczyciel dokładnie tak kazał ci grać.
Często jest jeszcze tak, że dla potrzeb nauczenia jednej rzeczy nauczyciel każe robić coś przesadnie albo wydatniej żeby coś w głowie zostało. Tak mogło być np. z tym oddychaniem co takt. Jak nie brałeś powietrza w ogóle albo bardzo mało i grałeś ciągle na bezdechu to nic dziwnego, że kazał ci tak robić, sam bym też tak ci kazał. Co nie znaczy, że zawsze tak trzeba robić.
Uczniowie często niewłaściwie interpretują albo źle zrozumieją słowa nauczyciela a potem wychodzą cuda.
Co do ataku na sylabę "da". Owszem można tak grać, ale nie zawsze. Jak przyjdzie ci zgrać etiudę na krótkie staccato i precyzyjny atak to życzę powodzenia w graniu na sylabie "da". Czasami gra się na "da" a czasami na 'ta". Wszystko zależy od tego co grasz i jak chcesz zagrać. Do tego też pewnie dojdziecie. Ale nie mów, że nowy nauczyciel zawsze kazał ci grać na "da" bo w to mi trochę trudno uwierzyć. Być może za bardzo atakowałeś dźwięk językiem, a za mało powietrzem i kazał ci poćwiczyć sylabę "da" żebyś zrozumiał, że język to tylko przyprawa a nie potrawa w procesie powstania dźwięku.
Podsumowując. Nie neguj totalnie tego co mówi ci jeden i drugi nauczyciel. Przeciwnie staraj się od nich obu wziąć coś dla siebie bo przyjdzie kolejny i powie ci, że ten drugi ci bzdur nagadał i każe znów grać jak ten pierwszy. I co wtedy zrobisz....
Im więcej masz podpowiedzi z różnych stron tym lepiej. A jak coś ci nie wychodzi to zanim zaczniesz kogoś obwiniać, zastanów się czy rzeczywiście słuchasz (a nie słyszysz) to co do ciebie mówią.
Pozdro i życzę powodzenia
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Witam. Niecały miesiac temu byłem na warsztatach znanego profesora. Mówił on, że Polacy źle zinterpretowali szkołę amerykańską. Amerykanie atakują na słowo-sylabę "tea". Lecz ich "tea" jest miękkie i brzmiące. My słowianie posiadamy inny akcent więc to brzmi ostro "ti" "ta" "da" itd. Wynika to też z tego, iż większość odbija dźwięk końcówką języka(ja też tak robiłem, do czasu. Teraz mi się gra o wiele lepiej) Podał też dobre ćwiczenie na ten sposób artykułowania. Graj sobie przedęcie g-c. Zapamiętaj położenie języka. I takie ćwiczenie: 2 przedęcia 2 staccato 2 przedęcia 2 staccato....przez cały czas pamiętaj i myśl aby język znajdował się na dole i dotykał zębów, a ty odbijaj tylko środkiem. Mam nadzieję że coś pomogłem:)
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 13:13
actrumpeter, Rumcajs ja mam do Was prośbę, xXPITBULLXx ma dopiero 13 lat, nie będzie się uczył tak szybko jak osoba, która zaczyna powiedzmy w wieku 16 czy 17 lat. Wydaje mi się, że xXPITBULLXx nie jest jeszcze do końca świadomy jak działa całe zadęcie trąbkowe, więc nie krytykujcie go tak, bo chłopaka tylko zdołujecie. Miałem kontakt z wieloma osobami, które uczą się w szkołach muzycznych i jak na to, że chłopak obecnie uczy się półtora roku to nie jest źle. Wydaje mi się, że dawanie wykładów i mądrzenie się jak to u niego jest fatalnie i ile to on źle rzeczy robi jest trochę nieodpowiedzialne z Waszej strony. Kiedy się uczy osoby w tym wieku to nie wolno ich zalewać informacjami, bo nie będą tego w stanie przetworzyć.
Devil ma racje, chłopaka nie należy krytykowac tylko wspierac. Zeby się nauczyc dobrze grac na trąbce, trzeba dużo wytrwałości oraz samozaparcia i tego mu życzę. xXPITBULLXx wielu tu piszących gra na trąbce 2 lub 3 lata a pisza teorie jak by byli po akademiach muzycznych. Jest tu wiele cennych porad na różne tematy ale ja bym zalecał abyś głównie kierował się tym czego Cię uczy Twój nauczyciel, bo to on słyszy jak grasz, on Cię prowadzi i zapewne ma plan według którego Cię kieruje.
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 572 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 13:44
Devil_inside, to zależy od charakteru osoby grającej i dojrzałości, ja już w wieku 14 lat zaczynam rozumieć sens gry na trąbce, ale mój kumpel 2 lata starszy, nadal nie umie pojąć tego co do niego mówię, wskazówek itp. zaś jak już kiedyś pisałem, kolega w moim wieku, kiedy powiedziałem mu ile ćwiczę, jak ćwiczę to mnie wyśmiał z tego, że ćwiczę oddechy, śpiewam, długie dźwięki, ćwiczenia colina, clarka itd. .. i że więcej gram ćwiczeń niż utworów. no ale mam nadzieję że on kiedyś się nawróci
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 13:53
Panowie nie ma co się unosić. Odrobina konstruktywnej krytyki jeszcze nikomu zaszkodziła. Co nie zmienia faktu że nie ma co przesadzać z nią. Devil_inside, ma rację, koledze należy się wsparcie ale też wskazówki, porady i powiedzenie co się sądzi o pewnych sprawach... wszystko ma jednak swoje granice przyswajalności. Krytykować można ale pamiętajmy że wszyscy kiedyś popełnialiśmy podobne błędy i każdy niemal z nas z nimi walczył, ćwiczył i się męczył. Efekty są różne.
Porada ode mnie dla kolegi xXPITBULLXx:
Kieruj się głównie tym co mówi nauczyciel. On w przeciwieństwie do nas słyszy jak grasz, wie co grasz i widzi jak grasz. My możemy się tylko domyślać z twoich opisów. Rady na forum traktuj jak wskazówki, pewną alternatywę ale nigdy jak wyrocznię.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Drogi kolego Devil_inside . Widzę że przeczytałeś mojego posta z niezrozumieniem. I odebrałeś to przesadnie w sposób emocjonalny. Ja chłopakowi xXPITBULLXx nie będę słodził i pisał że jest dobrze, skoro wcale nie jest. Napisałem co odczułem słuchając jego nagrania i dałem wskazówki co należy poprawić. Mam nadzieję że chłopak wziął to do siebie i mądrze to wykorzysta w graniu na trąbce. Choć sam prosił się o krytykę by ewentualnie mu pomóc, wskazać, podpowiedzieć. I też to uczyniłem!
Na następny raz bardzo bym prosił "nie o jakieś gadki jak baby przy pierzu" tylko konkretnych działań i wskazań aby koledze pomóc. A nie kto mądry a kto głupi. Kolega xXPITBULLXx ma 13 lat i nie jest już takim małym dzieckiem. Co innego 8-9 lat - a są tacy! Nie wiem jak inni ale ja I st. PSM przechodziłem surowo. Więc może jestem inaczej wychowany niż wy obchodząc się z trąbką od małego. Różne są szkoły. Mnie się wydaje że nauczyciel ( skoro dobry) od kolegi xXPITBULLXx z pewnością widzi jego wady i stara się mu pomóc lecz cały ten problem siedzi u młodego w głowie. Musi przysiąść i solidnie z głową poćwiczyć.
Wiem że mu się uda. Pozdrawiam
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 14:50
Devil_inside napisał/a:
xXPITBULLXx ma dopiero 13 lat, nie będzie się uczył tak szybko jak osoba, która zaczyna powiedzmy w wieku 16 czy 17 lat. Wydaje mi się, że xXPITBULLXx nie jest jeszcze do końca świadomy jak działa całe zadęcie trąbkowe, więc nie krytykujcie go tak, bo chłopaka tylko zdołujecie.
No właśnie! Do tego cały czas zmierzam w moich postach. Dlaczego się tak dzieje, że w wieku 16 lat ludzie szybciej łapią niż w wieku 13? Dlaczego nie jest świadomy jak działa zadęcie?
Dzieje się tak ponieważ dzieciaki w podstawowych szkołach nie mają jeszcze tyle w głowach co starsi uczniowie. Po prostu nie myślą i nabawiają się złych nawyków. Owszem rolą nauczyciela jest wyłapywać te błędy, ale policzcie sobie (liczby nie kłamią):
- przypuśćmy, że chłopak gra godzinę zegarową dziennie - codziennie. W tygodniu ćwiczy zatem 7 godzin. Lekcję ma 2 razy w tygodniu po 45 min. więc tygodniowo to 1,5 godziny. Jeżeli teraz w domu ćwiczy źle - czyli po prostu nie myśli co robi i nie zwraca uwagi na to co nauczyciel mówi. Skupia się tylko na rozczytaniu rytmu i palcowania, a wszystko inne (oddech, atak dźwięku, luźne gardło i zadęcie itp.) czyli rzeczy najważniejsze po prostu leżą. W takiej sytuacji co może zrobić nauczyciel swoim 1,5 godziny tygodniowo gdy chłopak przez 5,5 godz. utrwala złe nawyki?
Zaznaczam tylko, że nie mówię tu od razu o tym, że xXPITBULLXx popełnia takie błędy. Ale często się spotykam z tym, że dzieciaki zwalają winę za swoje niepowodzenia na nauczycieli. Przecież gdyby ten pierwszy nauczyciel sam grał tak jak uczy (czyli stosuje złe nawyki) to sam by tak grał jak jego uczniowie. A umówmy się jeżeli ktoś kończy studia na trąbce to coś jednak potrafi.
Nie zamierzam nikogo pouczać i krytykować. Za każdym razem podkreślam, że będzie dobrze i dobrze mu życzę. Chciałem tylko zauważyć wyżej opisany problem. Bo jeżeli za rok przyjdzie kolejny nauczyciel i będzie mu znowu coś zmieniał (a to jest nieuniknione na dalszym etapie nauki) to co mu powiecie - zmień szkołę albo instrument?
xXPITBULLXx
Wierzę, że na pewno dasz radę bo (po raz kolejny to podkreślam) widać, że chcesz a to najważniejsze. Jakby ci było to obojętne to byś tu w ogóle nie pisał - i za to należą się brawa, że miałeś odwagę tu napisać i wrzucić swoje nagrania.
Powodzenia
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
xXPITBULLXx próbuj sumienną i ciężką pracą wyeliminować błędy i czekam na kolejną wrzutę
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 15:16
A ja zadam takie pytanie: Uczyliście kogoś już? Kogoś w wieku 13 lat?
Nie chciałem powiedzieć, że źle robicie dając mu uwagi, bo po to przecież chłopak wstawił to nagranie.
Rumcajs, w Twoim pierwszym poście całkowicie się zgadzam z tymi dwoma punktami, które napisałeś, tylko pierwszy akapit, który mówi o totalnej katastrofie, o kotach i kozach, moim zdaniem, nie był potrzebny.
Co do uwag actrumpeter to też są słuszne, tylko trochę przesadza z tym, że winę za większość błędów zwala na xXPITBULLXx. Zmiana nauczyciela, sposobu uczenia jest bardzo niedobra dla osób, które dopiero zaczynają naukę, bo wtedy łatwo się pogubić.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 15:25
adam113 napisał/a:
xXPITBULLXx wielu tu piszących gra na trąbce 2 lub 3 lata a pisza teorie jak by byli po akademiach muzycznych.
adam113
Mimo mojego pozytywnego nastawienia do Ciebie i tego co piszesz na forum (podoba mi się Twoje poczucie humoru i myślenie) tym razem się pomyliłeś... Denerwują mnie takie teksty, szczególnie kiedy ktoś nie ma pojęcia o drugiej osobie.
Może w profilu pod hasłem "wiek" wpiszmy "ile grasz na trąbce" i "wykształcenie muzyczne" jeżeli tak jest to ważne, żeby mieć prawo do jakiejkolwiek krytyki.
Sorry za off-top
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
No tak trochę komicznie to wyszło. Chciałem to później zmienić ale 5 min już uciekło :/ Chodziło mi głównie o to by porównać zły atak kolegi do kaczki a dobry do walenia młota w kowadło. Mam nadzieję że xXPITBULLXx się nie obraził i sam obrócił to w żart. Pozdro
[ Dodano: 2009-12-31, 15:32 ]
adam113 napisał/a:
xXPITBULLXx wielu tu piszących gra na trąbce 2 lub 3 lata a pisza teorie jak by byli po akademiach muzycznych.
Ja w tym roku będę maił rocznicę 13 lat grania na trąbce hehe ale dla mnie to i tak mało, uczyć się trzeba całe życie !
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 15:46
Cytat:
A ja zadam takie pytanie: Uczyliście kogoś już? Kogoś w wieku 13 lat?
Wyobraź sobie że ja miałem taki epizod w swoim życiu. Nauczyło mnie to pokory... Oj i to dużej. Dlatego też staram się nie komentować opisów na forum tylko doradzam bezpośredni kontakt z nauczycielem. Najbardziej szczegółowy opis nie odda tego jak dana osoba gra i co robi źle a co dobrze. Fizycznie się tego nie da zrobić. Zresztą w bezpośrednim kontakcie Nauczyciel-Uczeń też wszystko od razu nie wychodzi. Potrzeba czasu i sporej ilości ćwiczeń. Ja jako "nauczyciel gry" tego czasu nie miałem za wiele i wiem (zresztą wtedy też to wiedziałem) że nie ustrzegłem się pewnych błędów i pewnych rzeczy nie miałem jak uchwycić.
Tak więc nic na siłę. Nauka gry to nie wyścig sprinterski na 100 metrów... bardziej maraton.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 15:57
Devil_inside napisał/a:
Co do uwag actrumpeter to też są słuszne, tylko trochę przesadza z tym, że winę za większość błędów zwala na xXPITBULLXx. Zmiana nauczyciela, sposobu uczenia jest bardzo niedobra dla osób, które dopiero zaczynają naukę, bo wtedy łatwo się pogubić.
Nie zwalam wszystkiego na xXPITBULLXx tylko przestrzegam przed myśleniem stary nauczyciel jest "be" - i tyle.
Co do zmiany nauczyciela to zgoda - jest to często niekorzystna sprawa, ale właśnie dlatego, że większość uczniów i nowych nauczycieli tak do tego podchodzą - wszystko co było wcześniej JEST BE. Jeżeli tak ma zawsze być to po co jeździcie na warsztaty - tam prawie zawsze prowadzący warsztaty mówią - to źle, to źle a to tylko do d... To po co po takich warsztatach wracać do nauczyciela, który przecież tyle złego nam zrobił...
Ok. skoro tego potrzebujesz to napiszę to - jestem nauczycielem, mam kontakt z ludźmi z I i II st. Robię to od 7 lat. Ale po co ci taka informacja? Teraz zaczniesz inaczej patrzeć na moje posty?! To bez sensu. Patrzcie na to co ludzie piszą, a nie czy mają mgr w profilu.
Nie raz do mnie przychodzą uczniowie już z nastawieniem, że to co do tej pory robili było bez sensu bo to wszystko przez wcześniejszego nauczyciela. To jak on będzie u mnie pracował..? Z takim nastawieniem dziękuje uczniom za współpracę.
Tymczasem nauczyciel, który mówi uczniowi (nawet jeżeli ma rację), że poprzedni źle go nauczył to prędzej czy później podważa własny autorytet. Co się stanie jak xXPITBULLXx pojedzie na warsztaty albo jakieś przesłuchanie i tam mu powiedzą - masz wszystko do wymiany? Poszuka trzeciego nauczyciela czy zacznie wreszcie szukać przyczyn w sobie? Mówię tu o przypadku autentycznym - tak kiedyś powiedzieli uczniowi mojego kolegi.
Dzieciak musi mieć autorytet i umieć sobie radzić pomimo problemów związanych ze zmianą nauczyciela bo życie go nie będzie rozpieszczać.
Jak jeszcze się uczyłem to właśnie starałem się tak nie myśleć. Przeciwnie, im więcej osób mnie uczyło tym bardziej próbowałem znaleźć coś dla siebie bo każdy jest inny i ma różne metody dochodzenia do dobrej gry. Tak naprawdę nikt się za nas nie nauczy. My sami musimy znaleźć sposoby, które na nas działają, a zmieniającą się liczbę nauczycieli traktować jak pomoc a nie przeszkodę.
Pozdrawiam i życzę umiejętności przecedzania danych xXPITBULLXx i Tobie Devil
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 16:20
actrumpeter napisał/a:
Co do zmiany nauczyciela to zgoda - jest to często niekorzystna sprawa, ale właśnie dlatego, że większość uczniów i nowych nauczycieli tak do tego podchodzą - wszystko co było wcześniej JEST BE.
Ciężko się z Tobą nie zgodzić, często jest takie podejście, trochę niemądre. Ale z drugiej strony 13 latek z krótkim stażem muzycznym nie będzie w stanie jeszcze ocenić co dobrego mówił stary nauczyciel a co złego.
actrumpeter napisał/a:
Ok. skoro tego potrzebujesz to napiszę to - jestem nauczycielem, mam kontakt z ludźmi z I i II st. Robię to od 7 lat. Ale po co ci taka informacja? Teraz zaczniesz inaczej patrzeć na moje posty?! To bez sensu. Patrzcie na to co ludzie piszą, a nie czy mają mgr w profilu.
Oczywiście, że nie zacznę inaczej patrzeć na Twoje posty, dalej jeśli nie będę się z Tobą zgadzał to będę to pisał a jak będziesz pisał coś co wg. mnie jest słuszne to będę potwierdzał Tyle tylko, że będę miał świadomość, że jesteś osobą kompetentną.
A tak na marginesie, miałem przeczucie, że uczysz w szkole po tych kilku postach, a głównie po tym stwierdzeniu:
actrumpeter napisał/a:
bo tak zawsze się mówi jak uczeń źle gra to wina nauczyciela, a jak uczeń dobrze gra to mówi się zdolny
actrumpeter napisał/a:
Dzieciak musi mieć autorytet i umieć sobie radzić pomimo problemów związanych ze zmianą nauczyciela bo życie go nie będzie rozpieszczać.
Jak jeszcze się uczyłem to właśnie starałem się tak nie myśleć. Przeciwnie, im więcej osób mnie uczyło tym bardziej próbowałem znaleźć coś dla siebie bo każdy jest inny i ma różne metody dochodzenia do dobrej gry. Tak naprawdę nikt się za nas nie nauczy. My sami musimy znaleźć sposoby, które na nas działają, a zmieniającą się liczbę nauczycieli traktować jak pomoc a nie przeszkodę.
I znowu masz rację ale(zawsze jest jakieś ale ) Nie każdy w wieku 13 lat jest w stanie znaleźć coś dla siebie i wyselekcjonować coś z warsztatów na których był, i tu jest potrzebny kompetentny nauczyciel, który mu wskaże, że profesor z warsztatów miał na myśli to i tamto itd.
Ja miałem to szczęście, że uczył mnie mój ojciec, byłem na bardzo wielu wykładach, lekcjach otwartych itd. i zawsze po tym rozmawialiśmy dużo na temat tego co ów profesor mówił i analizowaliśmy czy to się mnie tyczy czy nie i jeśli tak to pracowaliśmy nad tym.
Także ja jestem zdania, że poza oczywiście pracą ucznia, próbą samodoskonalenia(bo nauka gry na trąbce to przecież głównie praca indywidualna) ważny jest nauczyciel, który wskaże drogę, bo uczeń nawet mając najlepsze materiały metodyczne, książki itd. może z nich wyciągać złe wnioski, które nauczyciel musi skorygować.
Ale tu już schodzimy trochę z tematu. Mam nadzieję, że już się udało wszystkie niedopowiedzenia wyjaśnić.
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 17:45
Pobłądzi, dorośnie i wyjdzie z tego, jeszcze na dobre mu to wyjdzie. Bo takie coś bardzo dużo uczy. Bo najlepiej komuś wytłumaczysz problem przez który w przeszłości sam przeszedłeś
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 20:18
No i gucio! Cieszę się bardzo z takiego podejścia bo nie po to się tu rejestrowałem żeby pouczać (mam tego dość na co dzień) tylko po to żeby się od Was uczyć, bo naprawdę można coś dosłownie od każdego z Was.Nawet od 8 latka, który gra rok na trąbce. Dlatego staram się zawsze nie patrzeć na rubryczkę "wiek" bo to nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum