Wysłany: Czw 17 Lip, 2008 12:15 Granie na tłumiku do cichego grania
Ostatnio zastanawiam się czy nie warto było by kupić tłumik do cichego grania. Granie na nim nie ma żadnych skutków ubocznych?? W mojej sytuacji bardzo by był mi potrzebny.
no to by tak wyglądało że na tygodniu bym na tłumiku ćwiczył a w soboty i niedziele bez tłumika. Da radę???? Gdzie moża taki tłumik kupić?? Da ktoś link do najtańszego a dobrego??
Nie wie jak u Ciebie z kasą ale podobno dobre jest silent brass - przynajmniej tak yamaha mówi :wink: . Jak masz 450zł to mozesz sobie kupic
http://www.nokaut.pl/ofer...tem-trabka.html
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 22 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Czw 17 Lip, 2008 18:18
Ile juz grasz? Jezeli nie masz wyksztalconego dzwieku to gra na tłumiku sporo moze zepsuć. Słyszalem ze jak sie juz troche gra to tłumik nie szkodzi, ale jak sie ciwczy na nim odpoczatku to nie jest za dobrze.
Servus! podpisuję się pod "silent brass", mam i jak dla mnie jest idealny. jest naprawdę o wiele ciszej, wygodny, poręczny itd. gram w akademiku i nie mam żanych problemów z sąsiadami. mały problem to cena. jak już wspomniano to jakieś 450zł.
Pozdro!
Gram już sporo czasu, ale ze względu na brak wolnego czasu ćwiczę pilnie od początku wakacji ( na stancji sąsiedzi się złoszczą) Dźwięk mam już otwarty i trąbkowy. Czy jeśli np grał bym z tłumikiem w poniedziałek i wtorek, środa bez, czwartek z, piątek, sobota, niedziela bez to bym dużo tracił??
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Czw 17 Lip, 2008 19:59
Myślę że nie, ale dziwne że sąsiedzi się złoszczą xD chyba fałszujesz tylko Moi sąsiedi uwielbiają jak gram na trąbie ja jednak pozostałbym bez grania z tłumikiem, pogadaj z sąsiadami i popytaj się co i jak myślę że zrozumieją co i jak, chyba że naprawdę są ten tego ??:
może umów się z sąsiadami kiedy nie będzie im przeszkadzać grać bez tłumika, resztę zagrasz na tłumiku. Ja proponowałbym jakiś tani tłumik, ja mam taki za 80 zł z allegro i nie narzekam, dźwięk jest ok ,aczkolwiek mógłby być lepszy :razz: a trąbka na tym tłumiku może grać nawet o 4 w nocy ( nikt mi nie przyszedł bynajmniej na skargę )
Nie polecam Ci silent brass bo to za drogie , chyba że masz kasę, zwykły tłumik wystarczy spokojnie, silent brass to taki wynalazek dla ludzi na co nie mają wydać pieniędzy :razz:
A odnośnie jeszcze twojego rozplanowania , to chodzi o to byś codziennie miał rozegrany dźwięk, dopiero na tłumiku, gram często na tłumiku wtedy gdy już mi kondycja siada i nie chce by błędy były mocno słyszalne..
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 18 Lip, 2008 07:59
Ja bym na twoim miejscu olał sąsiadów. Po co masz sobie koszty generować... I kombinować jak koń pod górę. Inni puszczają na całe osiedlę muzykę a Ty grasz na trąbce... Ja na ich miejscu bym się cieszył...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 13:14
silent brass to syf. blokuje powietrze jak cholera a ten cały moduł zniekształca brzmienie, początek dzwięku. kup practice mute stomvi albo denis wicka. będziesz zadowolony. w 150zł powinieneś sie zmieścić.
nie kupuj systemu silent brass! nic gorszego zrobic nie mozesz:) moze i jest to dobre dla sasiadow ale dla Ciebie byloby bardzo zle. po pierwsze z silent brassem jest diametralnie inne cisnienie a po drugie dzwiek jest do niczego. Przy cwiczeniu powietrze nie powinno napotykac na opor a istotne jest takze to, zeby sluchac swojego dzwieku. Jezeli juz musisz kup sobie jakis tlumik, ktory bedzie stawial najmniejszy opor a najlepiej cwicz bez.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 01:12
silent brass nie jest taki tragiczny, zakladasz sluchawki na uszy i slyszysz co sie dzieje, trzeba wiecej wysilku wlozyc w granie ale jest to calkiem przyzwoite rozwiazanie, wada to cena urzadzenia, sam cwicze na tym sprzecie i jest ok, mozna podlaczyc sobie podklad i grac...
oczywiscie nic nie dorowna grze bez tlumika, ale yamaha spisala sie w 99% (moje prywatne zdanie)
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 14:25
mischka napisał/a:
oczywiscie nic nie dorowna grze bez tlumika, ale yamaha spisala sie w 99% (moje prywatne zdanie)
a grałeś na innych?
jest to dobre jak ktoś lubi zabawy z podłosami czy granie z podkładem. jednak jeśli ktoś chce sie zająć graniem profesjonajlnie to zdecydowanie odradzam, powody napisalem wyżej.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Sob 23 Sie, 2008 01:34
staram sie byc objektywny, nie kazdy moze cwiczyc w domku jednorodzinnym i nie kazdy ma wyrozumialych sasiadow. Takie rozwiazanie jest OK szczegolnie jak chcesz grac z podkladem, no chyba ze znasz jeszcze inne systemy o ktorych istnieniu nie mialem pojecia...
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum