Na ustniku możesz grać tak naprawdę wszystko. Ja np. zawsze gram na rozgrzewkę gamki staccato, a później glisanda (g1-c1, fis1-h1... tak w kwintach).
Mój nauczyciel kiedyś dał mi taką płytę i książkę właśnie z ćwiczeniami, nazywa się to chyba Buzzing Basics. Poszukaj google i powinieneś coś na ten temat znaleźć.
Najprostsze ćwiczenia na ustniku to tak jak napisano wyżej glissanda oparte na kwintach (bardzo dobrze działa na zadęcie) oraz granie prostych melodyjek - pod warunkiem nie dociskania i dobrego prowadzenia powietrza.
Ćwiczenia Buzzing Basics James'a Thompson'a to ćwiczenia oparte głównie na pasażach. Do tego jest płyta oraz instruktarz jak ćwiczyć. Chodzi o to aby grać pasaże bez odrywania ustnika, a następnie powtórka tego samego na trąbce. Ćwiczenie samo w sobie bardzo dobre aczkolwiek bardzo wymagające i wręcz mogę powiedzieć szczerze zgrywające. Także to ćwiczenie nie jest dla wszystkich.
W związku z powyższym polecam po prostu melodyjki - i podczas ich grania słuchanie bzyczenia czy jest prawidłowe bez przydźwięków.
Takie moje zdanie odnośnie Thompson'a.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum