Instrument/y: Bach Stradivarius 37ML '98 rok
Ustnik/i: kupie Yamahe Canadian Brass -L
Pomógł: 1 raz Wiek: 21 Posty: 23 Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 24 Lip, 2009 14:17
malladyn, najlepsze jest to że oni grali zawodowo jako soliści w orkiestrze;) i stwierdzili że to nie dla nich i że się będą nabijać z klasyków:)
dlatego tak wymiatają... kolega na fortepianie MISTRZU
Właśnie o to w tym wszystkim chodzi żeby trochę "pożartować na scenie". Osobiście wolałbym pójść na takie kpiny jak to nazwałeś niż na poważny koncert do filharmonii Oczywiście wszystko ma swój smak i granice pzdr
Instrument/y: Bach Stradivarius 37ML '98 rok
Ustnik/i: kupie Yamahe Canadian Brass -L
Pomógł: 1 raz Wiek: 21 Posty: 23 Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 24 Lip, 2009 21:57
dobrze to ująłeś:D " Oczywiście wszystko ma swój smak i granice " dokładnie... ja osobiście lubie chodzić na koncerty do filharmonii ale tylko na te które mnie naprawde interesuja:D np. trębacz gra solo;) swojej przyszłości nie wiaze z filharmonia:P:D chce grać rozrywke:) ale kazde doswiadczenie muzyczne inspiruje mnie do czegoś nowego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum