Instrument/y: Yamaha ytr4335G
Ustnik/i: Yamaha Gp 17c4
Pomógł: 2 razy Wiek: 17 Posty: 73 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2008-08-27, 17:40
Obie trąbki są podobne i jeśli tylko one wchodzą w grę to wybierz tą ładniejszą? ??:
Chyba nie będę oryginalny, jak napisze, żebyś sobie uzbierał na yamahe...
_________________ Zacznij działać... Bez tego wszystkie twoje plany i marzenia są bezużyteczne.
Pomógł: 21 razy Wiek: 30 Posty: 500 Skąd: opolskie
Wysłany: 2008-08-27, 17:51
skoro mam skomentowac to powiem ze lepiej grac na trabce niz na troche drozszej zabawce...
za ok 1000zl mozna juz kupic cos uzywanego co gra i stroi np getzen, yamaha, b&s, amati
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Pomógł: 37 razy Wiek: 17 Posty: 1252 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2008-08-27, 21:56
nie kupisz dobrej trąbki w tej cenie. Choc czasem zdzarzały się Amatki ATR 211 w tej cenie, nowe na allegro. Na pewno będzie się lepiej trzymać niz ten roy Co do michaela - tego modelu nie widziałęm, ale zapewne nie ma czego po nim oczekiwać... Ja bym wszedł w sprawdzoną Amati... i tyle w tym temacie...
Instrument/y: Amati
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 60 razy Wiek: 22 Posty: 1406 Skąd: Opole
Wysłany: 2008-08-27, 22:10
Kwestia jakości...Zarówno Roy Benson, Amati jak i J.Michael to taka rosyjska ruletka. Raz się trafi dobry model...a dwa razy jakiś niewypał. Tutaj decydują tylko i wyłącznie upodobania...i budżet... :neutral:
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 37 razy Wiek: 17 Posty: 1252 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2008-08-27, 22:22
A na czym teraz grasz? z tego co pamiętam, grałeś na Xeno roy - kilku znajomych na tym gra, ale jakoś nie widzę w tej trąbce dobrych strron poza tym, ze jest tania. Naprawde Amati wyprzedza je o wiele....
Pomógł: 37 razy Wiek: 17 Posty: 1252 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2008-08-27, 22:29
u mnie wygrywa Amati, jeśli wchodzi w grę. Z tych dwoch chyba wziąłbym Roya - ten michael mi jakoś nic nie mowi... Juz raczej 430 - na tym grałęm chyba...
kolega kupił tego roy bensona i jest zadowolony grałem na niej i gra sie lekko o w porównaniu z moją trąbką
a ile czasu ma ta trąbka?;)
Uważam, że raczej wytrzyma mniej niż Amati.
Sama grałam jakiś czas na Amati i jak zmieniłam instrument, to na taki, z wyraźnie wyższej półki. Po co zmieniać na siłę na coś takiego samego lub nawet gorszego, byle "nowego" ;/.
Nie lepiej jeszcze trochę pozbierać kasy?
Przynajmniej na coś pokroju Yamahy 2335.
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
Pomógł: 3 razy Wiek: 26 Posty: 104 Skąd: Emmerich DE
Wysłany: 2008-08-29, 08:55
ja mam i gram/gralem na TR-380, jest to fajny instrument za nieduze pieniadze, fajnie sie na nim gra chociaz teraz juz zadziej bo mam Yamahe ale polecam go tobie i powiem cie ze mam ja 5 lat i lakier sie trzyma. a jeszcze lepszym rozwiazaniem jest TR-450 ale TR - 380 tez jest fajnym instrumentem.
Pomógł: 2 razy Posty: 28 Skąd: Golub-Dobrzyń/Toruń
Wysłany: 2008-08-29, 09:50
Witam!
Znajoma gra na Roy'u (takim niebieskim) i po prawie półrocznym używaniu zaczął schodzić lakier, szczególnie z okolic wentyli i 3-go krąglika... Grałem na nim i nie mam pozytywnego zdania o tej rurce, po za tym, że cena jest dość przystępna. Na Twoim miejscu uzbierałbym trochę środków i pokusiłbym się o jakąś jamaszkę. Ale skoro masz ograniczony budżet do 700zł polecam Amati, choć nie ręczę za żywotność lakieru i sprawność wentyli...
Pozdrawiam!
P.S. Odradzam również instrumenty tajemniczej firmy "Dimavery". Kumpel kupił sobie, jako pierwszy instrument i był niezadowolony (lakier schodził praktycznie wszędzie). Potem nabył yamahę ;-)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum