Trumpeters.pl



Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: Kamil
Czw 31 Maj, 2007 21:17
Jak grac na mrozie?
Bazyl 
Trumpet Rules!!:)



Instrument/y: J.Michael TR-380
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 116
Skąd: Wasilków
Wysłany: Pią 04 Sty, 2008 16:29   

ahmed89 napisał/a:
A prawda jest taka że lepiej nie grać na mrozie. Ja osobiście nie musze więc nie gram bo kencerty mam zazwyczaj wewnątrz. Ale granie na mrozie "psuje" wargi...

Z chęcią sie bym dowiedział w jaki sposób gra na mrozie może psuć wargi :?: :?:
_________________
Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyjdzie.
Louis Armstrong (1901–1971)
 
 
     
Bartek87 
Nigger Lips



Instrument/y: Yamaha E1
Ustnik/i: Marcinkiewicz 308/1-1/2C

Pomógł: 28 razy
Wiek: 24
Posty: 364
Skąd: Kożuchów
Wysłany: Pią 04 Sty, 2008 16:31   

Jak jeszcze z 5 osob napisze "jak granie na mrozie moze popsuc wargi?" bedzie akurat. Moze chodzilo ahmedowi o "popsucie" innymi slowy oslabienie warg w momencie gry na mrozie i jakies tego konsekwencje (np. gdy mam kolejne granie) bo wejsciu do ogrzwanego pomieszczenia, ale przez pewien (praktycznie krotki) czas.
 
 
     
Bazyl 
Trumpet Rules!!:)



Instrument/y: J.Michael TR-380
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 116
Skąd: Wasilków
Wysłany: Pią 04 Sty, 2008 16:53   

W sumie może i masz racje ale szczerze mówiąc ja się z czymś takim jeszcze jak do tej pory nie spotkałem :smile: I mam nadzieję że się nie spotkam.
_________________
Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyjdzie.
Louis Armstrong (1901–1971)
 
 
     
ahmed89 


Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Vincent Bach Corp.

Wiek: 23
Posty: 64
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Sob 05 Sty, 2008 11:20   

Tak Bartek o to mi chodziło. Wargi się osłabiają na pewien czas. Zależy rówbież od wrażliwości warg. Dla przykładu: przy grze wydziela sie dużo pary wodnej lub u tych gorzej grających śliny:) osiada to na wargach a mróz robi swoje. To tk jak "oblizywanie" sie na mrozie:) Poźniej przez jakiś czas wargi są nabrzmiałe zaczerwienione i nie ma komfortu późniejszej gry np. na scenie - chyba, że wy tego nie odczuwacie no to trudno. Ja grałem dwa razy w ciągu 7 lat na mrozie i miałem takie odczucia tak jak kilku moich kolegów.
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 935
Skąd: Osiek
Wysłany: Sob 05 Sty, 2008 12:31   

ja często gram na mrozie i nie odczówam żadnych problemów- wogóle nie wiem o co może wam chodzic , chyba że jestem jakiś dziwny
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
ahmed89 


Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Vincent Bach Corp.

Wiek: 23
Posty: 64
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Sob 05 Sty, 2008 12:35   

Chwała Ci za to. Ale mi nie chcodzi tylko o to. Najpierw pole póżniej automatycznie pomieszczenie . Ale jeśli nic Ci nie jest to spoko
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 935
Skąd: Osiek
Wysłany: Sob 05 Sty, 2008 13:49   

tak też grałem- najpierw na mrozie a potem w pomieszczeniu i nie było żadnych problemów,,, dziś na graniu rozmawiałem z moimi starszymi kolegami o waszych problemach z graniem na mrozie i byli bardzo zaskoczeni i zdziwieni, oni grają dłużej niz ja żyje i są wykrztałconymi trębaczami więc na rzeczy się znają a nawet powiem więcej śmieszyły ich problemy o których tu piszecie
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
Bartek87 
Nigger Lips



Instrument/y: Yamaha E1
Ustnik/i: Marcinkiewicz 308/1-1/2C

Pomógł: 28 razy
Wiek: 24
Posty: 364
Skąd: Kożuchów
Wysłany: Sob 05 Sty, 2008 14:40   

No wlasnie moze chodzi tu o to, ze nie kazdy jest profesjonalnym muzykiem i moze (co wazniejsze) kazdy z nas jest inny.
_________________
Jeśli okazałem się pomocny kliknij
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Sob 05 Sty, 2008 14:50   

Myślę że tym problemom można łatwo zaradzić poprzez stosowanie jakiś pomatek nawilżających bądź ochronnych albo wiecznego i uniwersalnego kremu nivea. Powinno pomóc... :wink:
Widziałem jak kolega się tak ratował przed każdym występem na mrozie...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 935
Skąd: Osiek
Wysłany: Sob 05 Sty, 2008 19:15   

moi koledzy nie są profesjonalistami,, mnie też się te opisywane tutaj problemy wydają dziwne
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
ahmed89 


Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Vincent Bach Corp.

Wiek: 23
Posty: 64
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 13:12   

Bartek87 napisał/a:
No wlasnie moze chodzi tu o to, ze nie kazdy jest profesjonalnym muzykiem


Jeszcze mi powiedzcie że jestem samoukiem.....
Każdy człowiek jest inny i wargi też są inne ale widzę że według was wszyscy są tacy sami.
No Adam fajnie że graja dłużej niż ty żyjesz:) To już są dziadki a każdy ma na ich postawę swoją teorie. Ja nie mam zamiaru się z wami kłócić. A twoje autorytety do mnie nie przemawiają.
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 935
Skąd: Osiek
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 14:40   

ja nie mówie o autorytetach tylko o doświadczeniu
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 15:40   

Spokojnie panowie...autorytety i doświadczenie jak i wykształcenie pozostawmy na inne dyskusje...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
ahmed89 


Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Vincent Bach Corp.

Wiek: 23
Posty: 64
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 16:58   

Adam a ty nie rozumiesz że są muzycy o bardziej wrażliwych wargach, którzy czuja później dyskomfort???
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 935
Skąd: Osiek
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 18:34   

nie kłucmy się już więcej
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1383
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 11:02   

ahmed89 napisał/a:
Jeszcze mi powiedzcie że jestem samoukiem.....
jesteś samoukiem!! :D :D sorry, nie mogłem sie powstrzymać, no offence ;) a tak serio: coś w tym jest co ahmed89 mówi, wargi po mrozie są troche podrażnione, spieczone czy jak to jeszcze sie nazywa, ale moim zdaniem(i jak widze nie tylko moim) nie jest to jakiś wielki problem podczas grania, chociaż pewien dyskomfort jest.

pomadka po graniu to dobry pomysł :)
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 11:06   

Dyskonfort jak dyskonfort... jeśli komuś to przeszkadza to może jest to jakiś problem. Tylko że mało kto na to zwraca uwagę. Ponadto są też inne problemy (tutaj poruszone), które są ważniejsze dla trębaczy.
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1383
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 11:29   

oczywiście, bo to nei jest problem znacznie przeszkadzający w graniu. ale w tym co mówi ahmed89 jest jak najbardziej troche prawdy :)
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
ahmed89 


Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Vincent Bach Corp.

Wiek: 23
Posty: 64
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 14:22   

Devil_inside napisał/a:
ahmed89 napisał/a:
Jeszcze mi powiedzcie że jestem samoukiem.....
jesteś samoukiem!! :D :D sorry, nie mogłem sie powstrzymać, no offence ;) a tak serio: coś w tym jest co ahmed89 mówi, wargi po mrozie są troche podrażnione, spieczone czy jak to jeszcze sie nazywa, ale moim zdaniem(i jak widze nie tylko moim) nie jest to jakiś wielki problem podczas grania, chociaż pewien dyskomfort jest.

pomadka po graniu to dobry pomysł :)


Ej Devil, Devil:) Nie jestem człowiekiem, który zasłania sie wykształceniem. I nie będe się rewanżował bo znam się na żartach:)

Nie chodzi o jakikolwiek problem z graniem. Ale dyskomfort działa też trochę na psychikę:))
 
 
     
Trumpette 


Instrument/y: yamaha
Wiek: 18
Posty: 70
Skąd: Lublin
Wysłany: Sob 19 Sty, 2008 20:40   

Jeśli grasz na mrozie to najważniejsze jest abyś cały czas dmuchał w trąbkę ustnik musisz mieć ciepły bo inaczej będzie sie źle grało i prawdopodobieństwo tego że nie zagrasz takiego dźwięku jak np. g2 jest bardzo duze
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: