Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Pon 21 Kwi, 2008 18:59
havk, brawa Ci się należą I to jest szczera prawda co powiedziałeś, a do tego co powiedziałeś można dołączyć prawie nic nie ćwiczenie w domu, przez większość osób, no i alkohol. Dlatego że kiedy na każdy przeglądzie na którym jestem to wóda, jeszcze przed graniem i po w niezłych ilościach i są wyniki, nie mówię o tylko swojej orkiestrze ( bo nie ma innej lepszej w okolicy ) ale jest ich dużo i będzie :/
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pon 21 Kwi, 2008 21:54
Co do kondycji naszych kochanych orkietr amatorskich o profilu strażacko-pijackim to już był o tym temat.
A co do metalności młodych muzyków jak i muzyków stare szkoły (bo od kogoś przecież to się wzięło) to raczej ciężko będzie to zmienić. Bo w sumie ja wiem że gra nie opiera się tylko na dźwiękach wysokich, havk wie...i kilku innych użytkowników też... Tylko ze na nasze nieszczęście są wręcz "tłumy" młodych trębaczy którzy nie doszli jeszcze do tego...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
To prawda ze gra nie opiera sie tylko na wysokich dźwiękach bo narazie nie gram wysoko ale gram ładnie, moim zdaniem co z tego ze mozna grać wysoko jeżeli ten dzwięk jest okropny . Na dodatego wazna jest też umiejetnoś wyczucia rytmu a z ttego co wiem nie wszyscy co grają super wysoko potrafia grać ładnie w rytmie, pozatym moim zdaniem jest lepiej mieć na początku mniejsza skalę ale grać ładnym dźwiękim niż dużą i grać okropnie :wink:
Instrument/y: Trąbkę :)
Wiek: 24 Posty: 14 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 29 Kwi, 2008 10:09
dokladnie:) trudniej jest sie nauczyc grac ladnym dzwiekiem, poukladana, piekna fraza, dojrzale na swoj sposob i tak zeby sluchacz wiedzial ze mamy cos do powiedzenia niz nauczyc sie grac wysoko.
ja po 2 latach grałem gdzieś do c3 ale było to takie brzdkie c. A teraz po 5 latach nauki skala mi się wiele nie podwyższyła do e3, f3 i wcale się tym nieprzejmuje. W big bandzie jak narazie gram 3 trąbkę:D utwory to mam najwyżej do c3 a więc góra jak narazie bardzo mi się nieprzydaje.
Pomógł: 28 razy Wiek: 24 Posty: 365 Skąd: Kożuchów
Wysłany: Sro 30 Kwi, 2008 10:37
Moim zdanie, jak ktos jest wychowankiem orkiestry to na jego korzysc jesli gra na poczatku 2, 3 glos bo nia ma tam melodii (lub jest bardzo okrojona) i musi troche pomyslec, nawet gdyby skala pozwalala mu grac pierwszy.
_________________ Jeśli okazałem się pomocny kliknij
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 30 Kwi, 2008 11:07
O tak...myślenie i ogranie tego często brakuje wielu trębaczy... Grają tacy cały czas pierwsze głosy a jak przyjdzie zagrać podkład albo drugi głos to leżą... Owszem z czasem i tego idzie sie nauczyć ale według mnie od tego lepiej zaczynać. No i na samym początku młody sie tak nie stresuje...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Jak miałem 11 lat grałem kiedyś w orkiestrze strażackiej na kornecie ,wcześniej jeszcze na saksophornie altowym .Orkiestra była bardzo amatorska ,to jak cała brzmiała nie da się opisać , po prostu tragedia .Grałem tam przychodząc na próby i prywatnie u kapelana .Nauczyłem się
tam takie podstawy podstaw ,a kiedy już miałem grać publicznie i szyli mi mundurek szybko się wypisałem bo nie chciałem sobie obciachu narobić.Orkiestra składała się z samych dziadków emerytów ,którzy praktycznie nic nie słyszeli co grają i dzieci w wieku 11-13 lat . Jakieś marsze i pieśni patriotyczne jako tako wychodziły ,reszta szkoda mówić . Ale sam kapelan dobrze grał na trąbce .Teraz po długim czasie powróciłem do trąbki i gram sobie samemu i to jak czuje brzmienie swojej trąbki ,bardziej mi się podoba od Armstronga :wink:
[ Dodano: 2008-04-30, 13:52 ]
Wyżej czytam posty o tych wysokich dźwiękach .Myślę że jest to maniera trębaczy właśnie ,granie tylko jak najwyżej ,maniera gitarzystów to granie szybko ,maniera trębaczy wysoko :wink:
[ Dodano: 2008-04-30, 13:57 ]
A odnośnie tego że kolega się pochwalił wymieniając swoje osiągnięcia to co w tym złego ,jak miał czym to napisał ,a że młody jest powinniście zamiast się czepiać ,lepiej pochwalić .
maniera gitarzystów to granie szybko ,maniera trębaczy wysoko
zgadzam się nawet sam Miles jak wybierał gitarzysty szukał takiego który nie będzie mu zapierdzielał jak głupi tylko takiego który będzie miał ładne brzmienie, artykulacje itd.
W końcu Miles też nie grał wysoko a tak daleko zaszedł. :cool:
No tak literówka.Havk a Ty nie robisz literówek . Kurde ostatnio na pewnym forum napisałem penatatonik i rozwinęła się dyskusja krytykująca że powinienem napisać skala pentatoniczna ,ludzie czasami przesadzają a przez takie coś robią się właśnie off topy :wink:
_________________ serwis jazzowy <-- Muzyka zmienia spojrzenie na życie
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Sro 30 Kwi, 2008 15:35
Wszyscy tutaj macie racje. Ale patrząc na to z innej strony to powiedzcie mi który z was nie chciałby grać bardzo wysoko ??? I już macie odpowiedz dlaczego większość trębaczy swoje umiejętności przywiązuje w dużym stopniu do tego jak wysoko zagra...
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Czw 01 Maj, 2008 14:33
Mnie to denerwuję, czyli popisy wysokich dźwięków np. na próbach :/ Które mi nie wychodzą Ostatnio dostałem 1 głos, lecz nie Kornet tylko Trąbkę, jest trudniejszy, bo nie ma melodii, wyróżniam się z trąbki, ale wychodzi
ja wlasnie maze o tym zeby grac tak wysoko ale niestety moja skala po 3 latach to tylko c3
bo duzo przejsc mialem w mojej karieze . Bylem na 2 trabce potem na 2 kornet potem na 3trabke a teraz gram na 1 i od tego momentu zacząłem "piskac" bo zaczeło mi to byc potrzebne
_________________ "Najważniejsze aby równo i dobrze zacząć i skończyć utwór"
*Orkiestra Dęta OSP Pruszcz Pomorski*
Maynard Ferguson - najleprzy trębacz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum