Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 11:22
Heh, ale jak się podstaw nie nauczysz to takie granie nie ma sensu i uczenie się z błędami, nie mówię o zaraz fałszach, ale dobry trębacz usłyszy każdy błąd :wink: Poucz się lepiej tego
[ Dodano: 2008-06-17, 12:23 ]
Nie chodzi mi bardziej o granie, ale będzie coś Ci potrzebne, ktoś Cię spyta i śmiech
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 12:30
tu shutze ma rację. teorię znać trzeba!
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Gram na trąbce od miesiąca i narazie tylko e2 czysto
4 lata temu chodziłem do muzycznej i grałem f-g2 bez problemu. Ale jak widać długie nie stykanie się z instrumentem robi swoje :neutral:
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 19 Cze, 2008 14:40
widzisz? chyba czujesz. zależy jak kto jest ukształtowany, moja mama (stary, doświadczony muzyk, ...dziesiąt lat w zawodzie) jak nie poćwiczy codziennie (chociażby długie dźwięki) to źle się czuje potem grając, ja mogę sobie robić przerwy bez straty formy.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
hhhhhhhhm lepiej nie rzucać sie na głęboką wode....skala z czasem sama przyjdzie nie warto robic nic na siłe lepiej cwiczyc duzo dlugich dzwiękow i przedęc a to z czasem samo sie powiękrzy
Skala tez zalezy od predyspozycji kazdego z nas jeden po 1roku bedzie mial do c3 a niektorzy az po 3 latach.....alebo i dluzej:D ()-iii< pozdrawiam:*
U mnie w orkistrze to jest taka nieoficjalna miarka. Jak wysoko zagra taki dobry trębacz.
:wink:
Dużo zależąy od trębacza ale tez od ustnika. Tu ktoś napisał "boskie usta". Wysatarczy że miał płytki ustnik z "mała dziurą" i nie jest to wyczyn zagrac tak wysoko. A jeżeli ma taki ustnik to dzwięk jego jest okropny więc poco początkujacemu taki ustnik??? :razz:
U nas sa bardzo dobrzy trebacze szczególnie 2. Oni się nie popisuja tylko Ci tacy cwaniacy :wink: . Wkońcu po 3 latach nadal gram 2 kornet lub 3 trąbke :razz:
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Nie 20 Lip, 2008 11:40
artchi23 napisał/a:
Wkońcu po 3 latach nadal gram 2 kornet lub 3 trąbke :razz:
Nie cwaniakuj bo to normalne, niektórzy cały swój żywot grają II Trąbkę na Staggu lub starym Weltklangu i nie płaczą A temu nie pasuje ma Yamahę 43356 i cwaniaczy xD
A co do mnie to gram na J.Michaelu za 800 PLN też 3 lata czasami nawet w IV głosie i nie narzekam, to jest normalne, ale na większości koncertach lubię wstać i zagrać solo
Prawdziwa gra według mnie zaczyna się od 10 lat :grin:
A co do popisywek to też są tacy xP Mam 9 trąbek w orkiestrze i większość nie gra codziennie lub chociaż 3 razy w tygodniu i grają trochę więcej ode mnie ale co to da jak i tak według godzin np. nie dorównują np. mi
No i taka jest przykra prawda wsiowych i ochotniczych orkiestr :/
Ja nie cwaniakuje! Powiedziałem ze mamy dobrych trebaczy którym narazie niedorównuje wiec nie mam szans na I kornet. A yamaszka jest mi potrzebna do prawdziwego grania. Na jakims nawet najgorszym przeglądzie nie zagram koncertu na staggu czy starym wetlangu. :wink:.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 11:58
Jak się umie grać to można sporo wyciągnąć z Stagga czy Wertklanga ale nie jest to ani łatwe ani wygodne (przyjemne)... A co do yamahy to nie da sie ukryć ze to dobry sprzęt ale jego możliwości może wykorzystać trębacz posiadający jakieś umiejętności... Nie oszukujmy się ale havk, ma rację, że Yamaha sama nie zagra...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum