Trumpeters.pl



Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Jak mi idzie??
Wyegzekwowany 
początkujący ^^


Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: Yamaha 11C4, Arnolds&Sons 7C, B&S 7C

Pomógł: 1 raz
Wiek: 19
Posty: 37
Skąd: Wejherowo
Wysłany: Pon 16 Cze, 2008 15:13   

jakoś nigdy nie było potrzeby / okazji ;p
 
     
schutze 
Młodzik ; ]



Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C

Pomógł: 5 razy
Wiek: 16
Posty: 409
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 11:22   

Heh, ale jak się podstaw nie nauczysz to takie granie nie ma sensu i uczenie się z błędami, nie mówię o zaraz fałszach, ale dobry trębacz usłyszy każdy błąd :wink: Poucz się lepiej tego :mrgreen:

[ Dodano: 2008-06-17, 12:23 ]
Nie chodzi mi bardziej o granie, ale będzie coś Ci potrzebne, ktoś Cię spyta i śmiech :lol:
_________________
Pozdrawiam :)

Piszę poprawnie po polsku
.
 
 
arturlewandowski
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 12:30   

tu shutze ma rację. teorię znać trzeba!
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
Wyegzekwowany 
początkujący ^^


Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: Yamaha 11C4, Arnolds&Sons 7C, B&S 7C

Pomógł: 1 raz
Wiek: 19
Posty: 37
Skąd: Wejherowo
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 13:11   

no tak. na pewno macie rację ^^


po prostu zaczynając moja przygodę z trąbką nie zwróciłem na to uwagi. ;)


obiecuję się poprawić :mrgreen:
 
     
Kornel 


Instrument/y: king 600
Posty: 19
Skąd: sochaczew
Wysłany: Sro 18 Cze, 2008 15:22   

Gram na trąbce od miesiąca i narazie tylko e2 czysto :(
4 lata temu chodziłem do muzycznej i grałem f-g2 bez problemu. Ale jak widać długie nie stykanie się z instrumentem robi swoje :neutral:
 
     
schutze 
Młodzik ; ]



Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C

Pomógł: 5 razy
Wiek: 16
Posty: 409
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Czw 19 Cze, 2008 10:57   

Kornel napisał/a:
długie nie stykanie się z instrumentem robi swoje


Ja jak nie gram 2 dni to już widzę różnice :/
_________________
Pozdrawiam :)

Piszę poprawnie po polsku
.
 
 
arturlewandowski
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 19 Cze, 2008 14:40   

widzisz? chyba czujesz. zależy jak kto jest ukształtowany, moja mama (stary, doświadczony muzyk, ...dziesiąt lat w zawodzie) jak nie poćwiczy codziennie (chociażby długie dźwięki) to źle się czuje potem grając, ja mogę sobie robić przerwy bez straty formy.
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
schutze 
Młodzik ; ]



Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C

Pomógł: 5 razy
Wiek: 16
Posty: 409
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Pią 20 Cze, 2008 10:52   

Taki mój przykry los, nie zawsze mogę codziennie grać :/
_________________
Pozdrawiam :)

Piszę poprawnie po polsku
.
 
 
arturlewandowski
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1383
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pią 20 Cze, 2008 12:13   

eee tam :D nie demonizujcie. jeden dzień przerwy to nie aż taka straszna sprawa :P czasami dobrze sobie zrobić taki jeden dzień, zeby odpocząć :P
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
CzEkOlAdKa 



Instrument/y: schagerl1000s
Wiek: 20
Posty: 21
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Czw 26 Cze, 2008 14:39   

hhhhhhhhm lepiej nie rzucać sie na głęboką wode....skala z czasem sama przyjdzie nie warto robic nic na siłe lepiej cwiczyc duzo dlugich dzwiękow i przedęc a to z czasem samo sie powiękrzy
Skala tez zalezy od predyspozycji kazdego z nas jeden po 1roku bedzie mial do c3 a niektorzy az po 3 latach.....alebo i dluzej:D ()-iii< pozdrawiam:*
 
 
     
artchi23 


Instrument/y: YAMAHA YTR 43356
Ustnik/i: J.Marcinkiewicz 3/5c

Posty: 50
Skąd: trąbki
Wysłany: Pią 18 Lip, 2008 21:10   

U mnie w orkistrze to jest taka nieoficjalna miarka. Jak wysoko zagra taki dobry trębacz.
:wink:
Dużo zależąy od trębacza ale tez od ustnika. Tu ktoś napisał "boskie usta". Wysatarczy że miał płytki ustnik z "mała dziurą" i nie jest to wyczyn zagrac tak wysoko. A jeżeli ma taki ustnik to dzwięk jego jest okropny więc poco początkujacemu taki ustnik??? :razz:
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 935
Skąd: Osiek
Wysłany: Sob 19 Lip, 2008 02:32   

artchi23, troche dziwną macie tą miarke
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Sob 19 Lip, 2008 15:05   

artchi23, Nie to żebym krytykowała ale taka miarka raczej źle świadczy o orkiestrze...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
artchi23 


Instrument/y: YAMAHA YTR 43356
Ustnik/i: J.Marcinkiewicz 3/5c

Posty: 50
Skąd: trąbki
Wysłany: Sob 19 Lip, 2008 18:40   

Znaczy tak inni trenacze patrzą na innych. To jest złe dlatego nigdy na próbie przy rozgrzewce nie gram wyżej niz 1 oktawa. Nielubie szpanować :wink:
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 935
Skąd: Osiek
Wysłany: Sob 19 Lip, 2008 18:57   

artchi23, to nie chcesz byc najlepszy??
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
artchi23 


Instrument/y: YAMAHA YTR 43356
Ustnik/i: J.Marcinkiewicz 3/5c

Posty: 50
Skąd: trąbki
Wysłany: Sob 19 Lip, 2008 21:14   

U nas sa bardzo dobrzy trebacze szczególnie 2. Oni się nie popisuja tylko Ci tacy cwaniacy :wink: . Wkońcu po 3 latach nadal gram 2 kornet lub 3 trąbke :razz:
 
     
schutze 
Młodzik ; ]



Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C

Pomógł: 5 razy
Wiek: 16
Posty: 409
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Nie 20 Lip, 2008 11:40   

artchi23 napisał/a:
Wkońcu po 3 latach nadal gram 2 kornet lub 3 trąbke :razz:


Nie cwaniakuj bo to normalne, niektórzy cały swój żywot grają II Trąbkę na Staggu lub starym Weltklangu i nie płaczą :roll: A temu nie pasuje ma Yamahę 43356 i cwaniaczy xD

A co do mnie to gram na J.Michaelu za 800 PLN też 3 lata czasami nawet w IV głosie i nie narzekam, to jest normalne, ale na większości koncertach lubię wstać i zagrać solo :)
Prawdziwa gra według mnie zaczyna się od 10 lat :grin:

A co do popisywek to też są tacy xP Mam 9 trąbek w orkiestrze i większość nie gra codziennie lub chociaż 3 razy w tygodniu i grają trochę więcej ode mnie ale co to da jak i tak według godzin np. nie dorównują np. mi :twisted:

No i taka jest przykra prawda wsiowych i ochotniczych orkiestr :/


Sory za OT :roll:
_________________
Pozdrawiam :)

Piszę poprawnie po polsku
.
 
 
arturlewandowski
     
artchi23 


Instrument/y: YAMAHA YTR 43356
Ustnik/i: J.Marcinkiewicz 3/5c

Posty: 50
Skąd: trąbki
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 09:07   

Ja nie cwaniakuje! Powiedziałem ze mamy dobrych trebaczy którym narazie niedorównuje wiec nie mam szans na I kornet. A yamaszka jest mi potrzebna do prawdziwego grania. Na jakims nawet najgorszym przeglądzie nie zagram koncertu na staggu czy starym wetlangu. :wink:.
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1384
Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 11:25   

zdziwiłbyś się co mozna z tych trąb wyciągnąc ;) oczywiście, sprzęt jest wazny, ale trąbka yamahy to nie jest samograjka ;)
_________________

 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 11:58   

Jak się umie grać to można sporo wyciągnąć z Stagga czy Wertklanga ale nie jest to ani łatwe ani wygodne (przyjemne)... A co do yamahy to nie da sie ukryć ze to dobry sprzęt ale jego możliwości może wykorzystać trębacz posiadający jakieś umiejętności... Nie oszukujmy się ale havk, ma rację, że Yamaha sama nie zagra...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: