Wysłany: Pią 02 Lut, 2007 21:01 Jak nastroić trąbkę?
No własnie. Czy mogłby to ktos szczegółowo opisać ? W sieci nie ma rzadnych info oprócz tego ze "Strojenie trąbki polega na drobnej regulacji długości głównej pętli, zwanej wedzidlem" . Gdzieś na forum czytałem ,że tu też mają swój udział wentyle...
Prosiłbym by ktos mogł to opisać łopatologicznie ,na czym polega mechanicznie regulacja tej trąbki . Wydaje mi się ,ale to tylko moja wyobraznia bo się nie znam ,ze stroi się według jakiegos dżwięku powiedzmy z fortepianem ,ale skąd mam wiedziec jak ten dżwięk ma brzmiec na trabce , skoro przecież dżwięk na trąbce uzyskuje się nie tylko przez przyciśnięcie ale i siłe oddechu . Więc przesune tam te rurki a mocniej zadmucham i dżwiek się nie zmieni ... Umiem stroic gitare, w menzurze też, wiec w sumie mysle ze ze strony słuchowej umiałbym to zrobic tylko nie wiem jaka przy tym jest filozofia mechaniki tego instrumentu.
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 21 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Pią 02 Lut, 2007 21:22
dokłądnie tak jak piszesz za pomocą tej specjalnej rurki(od niej wychodzi pierwszy kranik do spuszczania wody) normalnie wszytkie intrumenty stroi się do dzięku a1 na trąbce B bę dzie to dzwięk h1 i tyle wysuwasz badż wsuwasz tą rurke az uzyskasz zgodny dzwięk z innym intrumentem. Jak grasz solo to nie musisz stroic.
Na trabce sa tez dzwięki które zawsze będą troche niestroic, żeby je podstroic wysuwa się bezposrednio podczas gry kraglik 1 i 3(te rurki któe wychodza od 1 i 3 wentyla, na rurce od 3 wentyla jest kranik do spuszczania wody) Są to np takie dzwieki jak fis, g, cis1, d1, generalnie więksozsc dziwków w których uzywasz kombinacji więcej niz dwóch wentyli sa to najczęsciej 13 i 123(wszytkie nacisniete)
"Na trabce sa tez dzwięki które zawsze będą troche niestroic, żeby je podstroic wysuwa się bezposrednio podczas gry kraglik 1 i 3(te rurki któe wychodza od 1 i 3 wentyla, na rurce od 3 wentyla jest kranik do spuszczania wody) Są to np takie dzwieki jak fis, g, cis1, d1, generalnie więksozsc dziwków w których uzywasz kombinacji więcej niz dwóch wentyli sa to najczęsciej 13 i 123(wszytkie nacisniete)"
To podczas gry bede musiał jeszcze tymi rurkami kręcic ?
Przy profesjonalnym graniu pewnie będzie trzeba nauczyć sie obsługi tego 3 krąglika, gram amatorsko , w orkiestrze i tutej tego nie stosujemy.
Chciałem zaznaczyć, że trąbka to nie gitara i sam się nie rozstroi. Wszystko zależy od ust . Trąbka jest na tyle wredna , ze nie pograsz kilka dni i musisz nadrabiąc z tydzień , bo usta potrafią płatać figle.
Przestrzeny , przy Twoich początkach raczej skupiłbym się na wyrobieniu takowego zadęcia i porządnego tonu , bo to postawa , żeby coś sobą prezentwoać. Grałeś na gitarze i słyszysz jak stroi , także z tym nie będziesz miał problemów.
Jeszcze jedno: wysunięcie rurki [krąglika ]powoduje obniżanie tonu , wsunięcie podwyzsza, żeby było jasne
pozdrawiam :smile:
Trąbke trzyma sie lewą ręką ,prawa osbługuje wentyle .Tak więc jak trzymam trabke ,to którym placem obsługuje się trzeci krąglik ? Jak czytałem gdzies to jest jeszcze jedny krąglik (pierwszy) ,ten pierwszy chyba kciukiem
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Pomógł: 16 razy Wiek: 24 Posty: 793 Skąd: Polska
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 00:52
klonpiotr napisał/a:
Przy profesjonalnym graniu pewnie będzie trzeba nauczyć sie obsługi tego 3 krąglika
Obsługi trzeciego krąglika można uczyć się w ciemno bez zastanowienia - wysuwając go np. przy D1..
klonpiotr napisał/a:
Chciałem zaznaczyć, że trąbka to nie gitara i sam się nie rozstroi.
Raczej sama się nie nastroi..
Generalnie strojenie głównym krąglikiem jest potrzebne, reszta to już praca ust podczas grania.. Większość poszczególnych szczegółów dostraja się właśnie ustami, bez potrzeby przesuwania krąglików, im więcej wad sprzętowych tym więcej takich sytuacji może się pojawiać..
_________________ „Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
No nastroić się nie nastroi , ale to nie gitara! Nie o to chodzi . Trąbka leżąc miesiąc nie zmieni swojego ustawienia do strojenia , tak jak to jest w gitarze, że struny się rozstrajają jeżeli jej się nie używa. Krągliki będą w miejscu , problem w tym żeby usta cały czas miały to samo naprężenie . Trzeba umieć już się dostroić np do orkiestry.
Na 3 krągliku jest haczyk , w który wkłada się palca i odpowiednio przesuwa , chociaż bez zastanowienia to może różnie wyjśc.
Tak samo na pierwszym jest uszko , chociaż nie we wszystkich modelach , np yamahy z serii 1*** nie mają tego uchwytu.
pozdrawiam
Ogólnie przy ćwiczeniu i graniu solo powinno sie grać z lekko wysuniętym strojnikiem, bo poźniej można łatwiej się dostosować do fortepianu (lub czegoś innego). Znam trębacza który nie stroi się wogóle.
A ja nie będe uzywał tych krąglików ,bo zauwazyłem ze dosłownie taki sam efekt mozna uzyskać ustami .Róznica jest tylko taka ze jak sie wysunie krąglik przed wydobyciem dzwięku to od razu mamy strojący ,a ustami to jest sztuka ,bo trzeba ten dzwiek od razu usłyszec i taki wydobyc ,aczkolwiek mozna wydobyc ten do konca nie strojący i podstroic go dopiero ustami .I przyznam ze tak jest dla mnie najwygodniej ,bo uzyskuje swoją barwe i dzwiek podczas grania dostrajający sie daje taką ciekawą wibracje ,a z kraglikiem to od razu czysty i to wszystko...
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Wto 20 Lut, 2007 07:14
tyle ze po co robic jakies zabawy? myslisz ze w utworze bedziesz tak uwazac tylko na dzwięk aby kazdy zastroił? Na początku - latwe cwiczenia, utworki, łatwe granie. Pozniej jak bedziesz miec cwiczenia z 4 krzyzykami przy kluczu i do tego co chwila ci będzie sie zmieniałą tonacja, tempo, i do tego bedziesz jechał stratosferą, to ciekawe czy jeszcze bedziesz myslec o tym, aby ci dzwięki stroiły. Po to są krągliki, aby ich uzywac. pozdro
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum