Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Jak rozdmuchać trąbkę ?
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1383
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 20:34   

rozumiem aż za dobrze. ale chodzi mi o to że czasami jak trębacz weźmie tuner i będzie na sile obniżał górę(którą ma podwyższoną przez np. zaciśnięte gardło, które jest głównym i częstym powodem problemów z intonacją) to nie dosc że sobie popsuje zadęcie(bo będzie pewnie na siłe obniżal ustami) to w dodatku może sie okazać że jak kiedyś sie rozluźni to góra będzie za nisko ;P ;) wniosek prosty-grać dobrze :D :D:D
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1384
Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 20:41   

oczywiscie, nie popadajmy znowu w skrajnosci ;) zacisnięte gardło to całkiem inny problem i trzeba go zwalczac innymi sposobami, niz rozgrywanie trąbki :D :grin: pozdrawiam ;)
_________________

 
 
     
mischka 
fajny koles;)



Instrument/y: fajny
Ustnik/i: tez fajny

Pomógł: 27 razy
Wiek: 31
Posty: 647
Skąd: opolskie
Wysłany: Wto 13 Maj, 2008 10:56   

slyszalem ze zeby dobrze rozdmuchac blache trzeba wykonywac przedecia i dlugie tony, niebawem sam sie bede zabieral do rozgrywania instrumentui ciekawy jestem jak mi to wyjdzie...
 
 
     
AdamK 


Instrument/y: Yamaha YTR-2335
Posty: 3
Skąd: Bochnia
Wysłany: Wto 03 Cze, 2008 21:19   

W takim razie ja mam pytanie. Czy osoba kompletnie początkująca, a w dodatku palacz, będzie sobie w stanie poradzić z rozdmuchaniem instrumentu? Wybaczcie laickie pytania, ale czy w razie złego rozdmuchania, może dojść do jakichś nieodwracalnych zmian, uniemożliwiających strojenie?
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1383
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Wto 03 Cze, 2008 22:53   

tak i tak :D tzn. można źle rozegrać i wtedy będzie kłopot ze strojem. ale jeśli będziesz(bo chyba Ty chcesz to robić) pilnował intonacji i brzmienia to nie bedzie wielkich problemów.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Bartek87 
Nigger Lips



Instrument/y: Yamaha E1
Ustnik/i: Marcinkiewicz 308/1-1/2C

Pomógł: 28 razy
Wiek: 24
Posty: 364
Skąd: Kożuchów
Wysłany: Sro 04 Cze, 2008 06:42   

AdamK napisał/a:
Czy osoba kompletnie początkująca
Devil_inside napisał/a:
ale jeśli będziesz(bo chyba Ty chcesz to robić) pilnował intonacji i brzmienia to nie bedzie wielkich problemów.
Jak dla mnie to troche dziwne, bo albo poczatkujacy da rade, albo nie, a tutaj jedno przeczy drugiemu.
_________________
Jeśli okazałem się pomocny kliknij
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1383
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sro 04 Cze, 2008 08:57   

heh.. powiem tak: na pewno instrument nie będzie rozegrany tak dobrze jak przez świetnego trębacza. ale początkujący kupują nowe instrumenty i na nich grają i nie ma wielkich problemów. jeśli ktoś od początku uczy sie dobrze, stara sie grać powietrzem to instrument sie rozegra tak jak trzeba.
poza tym: rozegranie trwa troche czasu. niektórzy uważają że instrument 20letni jest dobrze rozegrany :P ja miałem w swoim życiu 2 instrumenty od nowości,nie uwazam żebym je jakoś bardzo źle rozergał.

nie pzresadzajmy z rolą rozgrywania. zwłaszcza na początku kiedy ktoś dopiero sie uczy. i tak sobie kiedyś kupi inny instrunent i wtedy będzie sie trudził żeby go bardzo dobrze rozegrać.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
adam1234 
Adam


Instrument/y: Jupiter JTR-408
Wiek: 19
Posty: 6
Skąd: --
Wysłany: Pią 06 Cze, 2008 22:22   

Witam.
A czy można trąbkę przedmuchać na nowo. Tzn już jest przedmuchana, ale jeśli ktoś chce aby była lepiej to czy można ją jeszcze raz przedmuchać, czy może robi się to jednorazowo?
_________________
Cześć Gość
 
     
eliasztp 
jazz trumpet



Instrument/y: YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP

Pomógł: 27 razy
Wiek: 23
Posty: 722
Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Sob 07 Cze, 2008 23:24   

Jest to proces jednorazowy.
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1383
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 08 Cze, 2008 09:13   

można sie sprzeczać. spotkałem sie z instrumentami(używanyni)które na początku nie grały, a potem zaczynały sie lepiej odzywać. tak samo jeśli niektóre dzwięki nie stroją to można je dostroić.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Black 



Instrument/y: Stagg 77T
Ustnik/i: Stagg - 7C

Pomógł: 3 razy
Wiek: 18
Posty: 32
Skąd: Osiny
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 15:11   

Oczywiście jeśli np. ktoś dostanie instrument który leżał długo i zacznie na nim grac to też zmieni się jego barwa. Ja dostałem Stagga(niestety) ale to już mniejsza o to. No i jest to instrument 6 letni. Ja na nim gram 2,5 roku i zanim go dostałem to leżał pół roku. Gdy zacząłem gra to była ten dźwięk trochę pusty ale później jakoś
później się rozegrała i daje rade. Mimo że to Stagg i jakoś...a z resztą to sami wiecie. :roll:
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 15:54   

Stagg... Nic tylko współczuć... ale to że w ogóle chce to grać to oznaka że był on nieźle rozegrany na początku.
Jak trąbka trochę poleży i nie ważne czy to Stagg czy powiedzmy Yamaha to jest niemal pewne że trzeba będzie ten sprzęt rozegrać... Nie ma mocy, od razu to to nie ruszy. Ważne jest też by na początku wszystko naoliwić i rozruszać zanim cokolwiek się zagra (ale to w przypadku instrumentów, które długo leżakowały 8) )

Z tego co zauważyłem to rozegranie/przedmuchanie nie musi być procesem jednorazowym. Wszystko zależy od tego czy trąbka leżała czy była w ciągłej eksploatacji i ewentualnie jak długo leżała.
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Black 



Instrument/y: Stagg 77T
Ustnik/i: Stagg - 7C

Pomógł: 3 razy
Wiek: 18
Posty: 32
Skąd: Osiny
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 21:02   

Dziękuje za współczucie :lol:

eliasztp napisał/a:
Jest to proces jednorazowy.


Tak więc nie koniecznie to musi być prawdą. Wiadomo że pierwsze rozegranie instrumentu jest ważne ale nie musi to być proces jednorazowy.
 
 
     
Grzegorz 



Instrument/y: Amati ATR 331 , KUHNL & HOYER- TOPLINE
Ustnik/i: Vincent Bach 5B

Pomógł: 6 razy
Posty: 85
Skąd: Siewierz
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 01:49   

Rozegranie instrumentu ( czy rozdmuchanie ) jest wazne i wytłumaczalne z punktu widzenia fizyki. Pierwszy ton pusty to pierwszy alikwot czyli drga cały, słup powietrza, drugi alikwot to drugi ton pusty i słup powietrza dzieli sie na dwa i drgają dwie czesci, itd. Mozna to zaobserwowac optycznie uderzając w strune gitary, gdzie bedzie widac jak drga cała struna , ale tez jednoczesnie dwie połówki osobno. Drgający słup powietrza tworzy węzły. Grając fałszywe tony, wezły bedą przesuniete i instument stroic nie bedzie. Jezeli chodzi o dzwiek, to zalezy mni od materiału ale i od sposobu walcowania blachy, i wykonania instumentu co rózni rózne firmy i modele. Materiał odzywa sie lepiej lug gorzej. Na barwe dziwieku wpływaja tzw. wyzszew charmonieczne, czyli im wiecej tym dziwiek pełniejszy. Jezeli, gramy ładnym dzwiekiem, to struktura materiału drga w odpopwiedni sposób i tworza sie odpowiednie wezły w struktórze materiału. Czyli mozna powiedziec ze materiał "zapamietuje" brzmienie. Poroblem z brzemiem jest , gdy początkujący trebacz nie ma zadecia i gra nieczystymi , dzwiekami. Jezeli ktos potrafi od początku wzglednie dobrze wydobywac dzwieki, to instrumentowi nic nie powinno sie stac.
 
     
kaboo100 


Instrument/y: brak
Posty: 6
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 05 Lip, 2010 21:23   

Ale jeżeli kupię trąbkę i bedę ją samodzielnie rozgrywał i okarze sie ze źle postępuje bo nie umiem tego robić to nie będzie stroiła ???!!!:O
 
     
eliasztp 
jazz trumpet



Instrument/y: YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP

Pomógł: 27 razy
Wiek: 23
Posty: 722
Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 09:21   

kaboo100 napisał/a:
Ale jeżeli kupię trąbkę i bedę ją samodzielnie rozgrywał i okarze sie ze źle postępuje bo nie umiem tego robić to nie będzie stroiła ???!!!:O


Jeżeli coś zle robisz to na pewno, ale jeżeli tą samą trąbkę wezmie dobry trębacz to myślę, że zestroi :)
 
 
     
Sensey 


Instrument/y: Yamaha YTR-4335G
Ustnik/i: yamaha 11B4, 11C4, weinberger

Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Posty: 157
Skąd: Wiesz, że mnie masz
Wysłany: Nie 11 Lip, 2010 22:57   

Panowie, ja może myślę źle, jeśli tak to poprawcie mnie, ale jak dla mnie, to bardzo dużo zachodu z tym rozgrywaniem. Jedni biorą tuner i do tunera, a potem jak przyjdzie koncert to też z tunerem grać będą, żeby było czysto? Nie, a na 100% tak samo dokładnie intonacyjnie nie zagrają jak gdyby z tunerem.
Ja uważam, że owszem trąbkę trzeba przegrać, trzeba ją rozdmuchać, jak z samochodami, kupi się nowy, to trzeba silnik dotrzeć, ale teraz: Każdy z nas ma inne trochę zadęcie, każdy trochę inaczej przykłada ustnik do ust, zauważcie, jeden ma trochę więcej wyciągniętej rurki stroikowej niż drugi, bo poprostu ma trochę inne zadęcie. Wszystkie lekkie warming up, przecież to są glisy na dźwiękach, i w momencie gdy tak sobie ćwiczymy, to mimochodem, nawet po dobrze rozegranej trąbce pozostaną nici, dlatego, że jej strój się rozjerzdża. Tak jak to w którejś z wypowiedzi Devil powiedział, należy grać powietrzem, nie na siłę, będzie dobrze, instrument się rozegra, tzn. dotrze się wszystko w nim. Ja wychodzę z założenia, że to nie trąbka każe siebie rozegrać wg alikwotów i stroju, tylko my grający się do niej dostosować musimy. Każdy powie, że inaczej się gra na Yamahach, a inaczej na Bachach, a jeszcze inaczej na Selmerach.
W takim razie, gdyby było tak bardzo istotne, sprawa na śmierć i życie, to rozegranie, to powiem, że trąbki po Sandovalu nie chciałbym dostać, musi być tak jej strój rozjechany, przecież jak on ciągle w górze robi glisy, w dole też zagina sobie dźwięki, to szok, w niej strój chodzi bardzo lekko i ciężko by się mi grało.
Reasumując: grać powietrzem - tak jak powiedział Devil, nie na siłę, delikatnie, a co najważniejsze, uważać, aby gdzieś instrumentem nie uderzyć, jeszcze jak lakier zejdzie (tak jak mi ostatnio, zachaczyłem na pogrzebie o pomnik i trochę zdarłem :/ - jaki ból w sercu) to wmiarę idzie, ale gorzej jak zgięcia się pokazują, wtedy trąbka może stracić swoją barwę i faktycznie swój strój, ale gdy zachowamy dwie poprzednie uwagi i będziemy dbać o swoją rurkę, to będzie dobrze.
Jeśli się pomyliłem, proszę pisać, to wyraziłem jedynie swoje zdanie i wypowiedziałem się tak, jak ja uważam, nie miałem na myśli, aby kogoś z forumowiczów obrazić. ;)
Pozdrawiam
 
 
     
kaboo100 


Instrument/y: brak
Posty: 6
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 13 Lip, 2010 12:58   

A o ile mniej więcej powinno to zająć? Jak będę grał codziennie ok. godziny to przez ile czasu?
 
     
Sensey 


Instrument/y: Yamaha YTR-4335G
Ustnik/i: yamaha 11B4, 11C4, weinberger

Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Posty: 157
Skąd: Wiesz, że mnie masz
Wysłany: Wto 13 Lip, 2010 13:19   

Gdzieś, chyba Devil to napisał, że niektórzy trębacze uważają, że po 20letniej grze, ale ilu godzinnej, nie wiem, zresztą nie ważne, choćby 2 godz. dziennie trąbka dopiero jest dobrze rozegrana, także sam widzisz... To róznie... Czasem i po 8 latach jest instrument do wyrzucenia, bo tak nanim szarżowali ludzie, że już wsyzstko (cały strój) chodzi w te i we wte. A czasem i po 30 latach trąbka jest nadal nie rozegrana...
 
 
     
xXPITBULLXx 
Bach Elite Trumpeter



Instrument/y: Bach Stradivarius New York; Bach TR 305 SBP
Ustnik/i: Gold Vincent Bach CORP 2 1/2C MT VERNON' NY

Pomógł: 18 razy
Wiek: 15
Posty: 433
Skąd: woj.Lubelskie/UKF
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Wto 13 Lip, 2010 19:10   

Rozdmuchanie trąbki zależy wg mnie od tego jak gramy i przez jaki czas gramy tym sposobem .Jak gramy dobrze albo i lepiej jak dobrze rozdmuchanie powinno nie trwać długo.
_________________

Zwycięzca konkursu Mottywator

Link do nut na chomikuj: http://chomikuj.pl/Pitbull33310/Nuty
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: