Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 15:00
wydaje mi sie że tak, wcześniej miałem normalny ustnik yamahy 15c4. miałem wrażenie że ten pozłacany rant dał troche ciepła w brzmieniu. nawet wręcz zamulił troche barwe. ale po jakimś czasie trąbka zyskała takiego..hmm... blasku w brzmieniu. nie wiem czy to kwestia tego że pracowałem wtedy nad zadęciem czy tego że przyzwyczaiłem sie do tego ustnika ale barwa jeszcze sie poprawiła. wtedy miałem jeszcze yamahe 2335s, potem przeszedłem na selmera którego mam teraz, z tym ustnikiem brzmi świetnie.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 15:03
Mi sie wydawało ze standardowym ustnikiem Yamahy jest 11b4...ale spoko...dzięki za informacje... Musze osobiści pograc sobie na tym ustniku i zobaczyć czy mi spasuje...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 15:08
11b4 dostałem razem z moją yamahą ale nie grałem na nim za długo. mam go jeszcze w domu, jeśli chcesz to go jutro wezme do roboty i na duzej sali porównam oba i opisze Ci wrażenia, bo teraz w moim pokoju to ja za wiele nie zauważe.
PS. wydawało mi sie że pisząc standardowy miałeś na myśli te bez pozłacanego rantu
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 15:17
Nie...standardowy to te dołączone do trąbki podczas przy zakupie...a że do modelu 4335 dorzucają akurat ten...po prostu dobrze sie nie zrozumieliśmy...ale jak możesz je sprawdzić i będzie to dla Ciebie jakimś większym problemem...to dawaj...jak mnie sie to nie przyda to może komuś innemu... :wink:
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Polecam Yamahę 11C4-Gp. ten z pozłacanym rantem. Naprawde fajnie się na nim gra. Polecam również Monetty. Solidne zrobione i rozjaśniają barwe. P.S Czy grał ktoś może na ustnikach specjalnie sygnowanych typu Bobby Shew, czy może Allen Vizzutti.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 18:58
mam ustnik sygnowany przez vizzutti'ego. strasznie mały i płytki. mnie sie nei podoba, ale jak ktoś lubi grać wysoko i piskliwą barwą to nic nie stoi na przeszkodzie. mam jeszcze ustnik sygnowany przez gould'a(chyba tak go sie pisze) - ten z kolei strasznie głęboki ale mimo to bardzo łatwo gra sie na nim wysoko, brzmienie tez ma potężne-jest bardzo głośny i donośny - fajnie mi sie gra na nim na c trąbce.
Pomógł: 3 razy Wiek: 22 Posty: 155 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 20:37
Tez mam ustnik Yamaha Allena Vizuttiego, ale juz od dawna na nim nie gram. Kiedys grałem na nim nałogowo, ale zmieniłem troche upodobanie i teraz gram na Schilke 17D4.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007 13:24
Immortal4ever, tak jak prosiłeś porównałem dzisiaj te 2 ustniki. pierwsze spostrzezenie: 11b4 jest duuuużoo mniejszy od 16c4. jest to wyczuwalne na ustach. poza tym do 11b4 wchodzi mniej powietrza nić do 16c4, barwowo różnica jest ogromna, 16 brzmi cieplej, ma więcej takiego "mięska", ton jest pełniejszy, natomiast 11 brzmi tak jakoś płąsko, nie ma głębi. poza tym 16 jest głośniejszy, wyższe rejestry brzmią lepiej, nie robią się piskliwe jak to jest w przypadku 11. jedna ważna sprawa, 16c4 jest bardziej wymagający artykulacyjnie, tzn, pojedyncz, podwójne i potrójne staccato nie wskakuje tak łatwo co na 11. dla mnie 16c4 jest dużo wygodniejszy ale jak wiadomo, jest to kwestia indywidualna. dla mnie 16c4 bije na głowe 11b4, lepiej brzmi, góra skali wcale nie wchodzi tak ciężko, a brzmi dużo lepiej, nie piszczy. pozdrawiam!
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007 13:26
Devil, co do Twojego pytania - tak, sprawdzałem inne ustniki (rożne firmy i rozmiary), ale na żadnym nie grało mi sie tak dobrze. chociaż dawno nie robiłem obchodu... może sie niedługo wybiorę..?
co do megatona - ożywaliście kiedyś nakładek robiących z ustników kociołkowych megatona? ma ktoś jakieś doświadczenia? wiem że było to popularne, ale sam nie próbowałem.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007 13:29
nakładek nie używałem, miałem kiedyś megatona, grałem na nim jakiś czas ale mi nie przypadł do gustu, ciężko sie na nim grało, chociaż brzmiał naprawde potężnie. był to bodajże bach.. chyba 1(albo 1 i "coś").niektórzy twierdzą że te nakładki sprawiają że brzmienie jest mocniejsze, że ma więcej głębi, ile w tym prawdy? niestety nie wiem.
ja grałam na 16e4 kiedyś... i wiem, że rant yamahy mi po prostu nie pasował- rozmiarowo jest to około 3c bachowskie. Teraz gram na 1 1/4 c bacha i jest o niebo lepiej. Wiadomo, początki żeby się przestawić były kiepskie, ale teraz czuję, że dużo wygodniej się gra. a propos 11b4 to jest to coś około 7c i miałam na tym okazję pograć gdy szukałam ustnika dla siebie po ustniku yamahy... niecałe 5 minut go próbowałam i wiem, ze już na pewno nie wróce do niego... zbyt malutki, nie dawał mi możliwości zagrania "ładnym, pelnnym dźwiękiem..." no i ten rant :/
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 27 Kwi, 2008 18:40
no cóż, Monette to uznana marka. jak kosztuje poniżej 1000 zł to można próbować . ale najpierw to wypróbuj, sprawdź jak gra. powodzenia
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Nie 27 Kwi, 2008 20:41
kolega miał monetta ale mu nie przypasował - po kilku dnia oddał facetowi, od któego kupił. sam nie grałem, ale za taką cenę ustnik powinien być najwyższej jakości. Tyle ze sam usnitk nie będzie grać. Nawet jesli będzie kosztowac 1000 zł Jesli ci się bedzie dobrze grać, to pewnie ze bierz. Ale za tą cenę chyba wolałbym zainwestowac w zestaw ustnikow stomvi z roznymi rantami, kociołkami itp. Dopasowujesz ustnik do swoich potrzeb. Pozdrawiam
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 27 Kwi, 2008 20:56
havk napisał/a:
ale za taką cenę ustnik powinien być najwyższej jakości
jest. ale nie każdemu on pasuje. też miałem monetta przez pare dni. na początku fajnie, potem stwierdziłem że to nie to. polecam na nim długo pograć, żeby sie nie okazało że kasa pójdzie w błoto.
havk napisał/a:
za tą cenę chyba wolałbym zainwestowac w zestaw ustnikow stomvi z roznymi rantami, kociołkami itp
ja bym wolał pojeździć po sklepach i znaleźć ten który mi będzie pasował. kupujesz niby cały zestaw ale potem okazuje sie że i tak grasz na 1 albo 2 i po co tyle?
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Nie 27 Kwi, 2008 21:11
mi chodziło o tą klase cenową, ze jesli miałbym wybierac w tej kasie, to wolałbym kupic chociazby po to, zeby nie grac na 1 ustniku, tylko na 2 poza tym jednego dnia będzie mi się grac lepiej na takim zestawieniu, na drugi dzien na takim. Zalezy, tym bardziej w moim przypadku, kiedy gram duzo w roznych okolicznosciach i potrzebuje roznych barw. A ja kładę duzy nacisk na komfort gry. Pozdrawiam.
Pomógł: 9 razy Wiek: 21 Posty: 241 Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: Sob 03 Maj, 2008 21:56
Witam
jaki prefereujecie ustnik monette? za jakis miesiac przesiadam sie na schilke 14 a pozniej chcialbym jakis dobry ustnik wlasnie monette. Co polecacie, potrzebuje nie za plytki, aby brzmial ladnie.
Pozdrawiam :razz:
_________________ Yeeeessss!!! We like it!
simply... trumpet ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum