Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 15 Paź, 2007 02:22
angielski chyba najdłużej, bo jeszcze w podstawówce miałem,
Łacina i rosyjski w liceum, łacina 2, ruski chiba 4 lata (maturu ja zdawał).
"Ałfawit uże my znajem..."
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Miles Davis
[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
Ostatnio zmieniony przez Miles_Fan Pon 15 Paź, 2007 21:39, w całości zmieniany 1 raz
Angielski znam na poziomie wystarczającym do bezproblemowej komunikacji z native speakerami, czytania książek bez słownika z dość dużym zrozumieniem.
Zaczynałem: francuski, niemiecki, hiszpański (tak samouczkowo), łacinę. W czwartek mam pierwszą lekcję ruskiego (choć te ruskie bukwy znałem już wcześniej).
Pozdro wszystkim innym, którzy męczą się w ogólnokształcących szkołach muzycznych II stopnia.
Ja uczę się angielskiego już przez 7/8lat, z niemieckim troche słabiej ale też troszke umiem pwiedzieć (4lata) :razz: Pozdrawiam mojego nauczyciela Niemieckigo z Technikum
Instrument/y: Schagerl 1000 L
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP, CKB 1.5C
Wiek: 24 Posty: 108 Skąd: --
Wysłany: Pon 22 Lis, 2010 18:50
Ja nawet z językiem polskim miewam problemy
A tu pytanie o języki zagraniczne. Uczyłem się i rosyjskiego i niemieckiego, a umiem tylko angielski.
Poliglotą nie jestem.
Instrument/y: Bach Omega, Prelude by Bach Tr-700
Ustnik/i: Vincent Bach 3C
Wiek: 18 Posty: 82 Skąd: małopolska
Wysłany: Pon 22 Lis, 2010 21:26
Po angielsku coś tam powiem, choć nie ukrywam, że teraz w liceum mam z nim spore problemy (czego dotychczas nie było) . Łacinę mam dopiero od września, więc nie mogę się pochwalić dobrą znajomością tego języka, ale tak jak i wielu znam pare cytatów i pojedynczych słów.
_________________
Muzyk zmiesza orkiestrę najlepiej dobraną
Jeśli grając stara się aby go słyszano.
Ja władam angielskim na średnim poziomie, spokojnie dam radę się dogadać z obcokrajowcem
Niemiecki, to już gorzej... Jak to mój kolega mówi: ''Ja nie umiem niemieckiego, bo opieram się germanizacji''
Moim zdaniem najpraktyczniejszy jest angielski, w krajach europy spokojnie można się dogadać, o USA i Wielkiej Brytanii nie zapominając
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 22 Lis, 2010 22:14
Damian Ruskowiak, czyli wszystko, czego z języków potrzeba trębaczowi. poczwórnego staccata już nie trzeba (ta-ta-ka-ta?) .
ja - angielski najlepiej; łacina, rosyjski - płocho (już nie pamiętam, zardzewiały), niemiecki, francuski i inne - po parę słów.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum