Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 28 Cze, 2009 00:15
polecam Bacha Prelude TR-500 (odpowiednik: Roy Benson 302). półprofesjonalne, przez niektórych zawodowców używane jako zapas.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Nie 28 Cze, 2009 10:36
powiedz jaka mniejwięcej kwota dysponujesz, bądź myślisz ze będziesz dysponował to chętnie podpowiem co można za to kupić. Dobrych instrumentów jest sporo, niekoniecznie muszą to być instrumenty typu Yamaha, Bach;)
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
bene
Nie przeczę że każda barwa dźwięku wydobywana z Trąbeczki jest nieładna, dla mnie sam w sobie dźwięk
Trąbusi jest Cool (nieważne jakiej),
tak samo jak dla miedzy innymi : L. Amstronga i Davisa M. (choć mniej czasu będę przeznaczał dla Niej)
Ale chodziło mi o to która Trąbka ma jaki koloryt tonu.
To znaczy chodzi mi generalnie jakimi cechami się różnią te firmy i Trąbki, no może za poważnie "Pojechałem"
ale chcialem sie dowiedzieć cos wiecej aniżeli wiecej.
a Barwy mi po to potrzebne żeby zkontrastować to z moją gitarą przy nagrywaniu (w czym się też lubuję)
bez ingerencji filtrów
Miles_Fan
Możesz coś więcej powiedzieć o Bach Prelude TR-500, ale bez tego "Odpowiednika" (Bez urazy dla ich właścicieli, ale wolałbym PolMuza de Lux)
mischka
kwota jaka dysponuje nie jest za duza jak na semi-profesjonalną Trąbunię, ale juz powinna byc Konkretna
nie chce zakupywac czegos (nawet nowego) co potem bedzie sie kurzyc lub bede probowal to
sprzedac na portalach aukcyjnych.
Chce zeby TRĄBECZKA miała w sobie duszę i magnetyzm dla mnie,
żeby przyciagala mnie do siebie dzień w dzień ! (no troche chyba za poetycznie pojechalem)
i nie musi byc nowa, a nawet moze być trochę używana.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1395 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pon 29 Cze, 2009 12:52
Jak masz tysiaka, to polecałbym poszukać sobie Oldsa Ambassadora albo Kinga 600. Olds ma ciemny dźwięk, bardzo soczysty (z tego co pamiętam, roztrąb jest zrobiony z tombaku). King również nie może się wstydzić swojego soundu. Nie należy do jasnych, strasznie ciemny też nie jest.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 29 Cze, 2009 14:31
Maro, grałem na obydwu (Bach i Roy Benson) i różnicy wielkiej nie czułem.
Specyfikację Bacha TR-500 możesz sobie znaleźć bez problemu (jak chcesz, to tu wkleję), od siebie powiem że instrument semi-heavy (dość ciężki), ale za to stabilny, dźwięki w całej skali wydobywa się lekko, wentyle monelowe - wiec z techniką też nie ma problemu. Futerał - do ręki, plecak, torba na ramię (wszystko w jednym). do tego jeszcze ustnik Bacha 7C i oliwka.
zaznaczam, grałem na nówce.
dźwięk dosyć ostry, jasny, łatwo da się wydobyć "krzyk", ale do ballad też się nadaje.
nie lekceważyłbym Roya Bensona, to bardzo wytrzymałe trąbki, kilka od lat służy u mnie w szkole. a 302 to taka sama klasa jak opisywany przeze mnie Bach. tylko że z łagodniejszym brzemieniem, nie ma takiego "rozdarcia".
ceny nowych - około 2.000, ale możesz zastanowić się nad lepszymi używkami.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum