Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: Kamil
Czw 31 Maj, 2007 09:48
Kobiety a trąbka ;-)
Ścigacz 
Zawodowy trębacz


Instrument/y: Yamacha YTR 232
Wiek: 21
Posty: 24
Skąd: Świecie
Wysłany: Pon 31 Lip, 2006 21:35   Kobiety a trąbka ;-)

Jak to jest? Czy dzięki naszemu hobby (Dla niekumatych podpowiem - trąbka :razz: ) łatwiej zdobywamy kobiety? Czy trębacze mają mniejsze powodzenie u płci pięknej niż inni??? Jak to jest? Może się wypowiadać również żeńska część forum - czy macie więcej facetów dzięki trąbce?? :wink:
 
 
     
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 831
Skąd: Polska
Wysłany: Pon 31 Lip, 2006 21:51   

Też już kiedyś o tym myślałem.. :)

Właśnie, drogie trębaczki :D - co Wy i Wasze nietrąbkowe koleżanki myślicie o trębaczach? :wink:

Ja mogę powiedzieć, że znam kilka które szaleją za trąbką, niektóre się zaciekawią tematem trąbki jak o niej usłyszą, a reszta jest neutralna.. ;) :P
_________________
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
 
     
mroziczek 



Pomogła: 4 razy
Wiek: 23
Posty: 81
Skąd: nowa ruda
Wysłany: Pon 31 Lip, 2006 22:57   

Hehe, dobry trębacz nie jest zły :-) Ogólnie fajnie jak facet na czymś gra. A co do koleżanek, większośc to pełna ignorancja. Kamil a może ta trąbka to po prostu pretekst? :wink: Jeżeli chodzi o mnie to wiadomo, trąbka nie jest popularnym instrumentem, a więc budzi jakieś tam zaintersowanie. Kumple nie mogą sobie podarować docinek na temat tego, jak ja muszę mieć umięśnione usta :lol: na ich szczęście do dobrzy kumple, bo inaczej marnie by skończyli za takie teksty :twisted: Heh podrywanie "na trąbke" do głowy mi nie przyszło. Pozdro!
 
 
     
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 831
Skąd: Polska
Wysłany: Pon 31 Lip, 2006 23:05   

Żyjemy w takich czasach, gdzie każdy się doszukuje pretekstu po prostu wszędzie.. ;) Nie, to nie jest prestekst... :)

Oczyswiście można trąbkę wykorzystywać do różnych różniastych celów, ale głównym pozostaje jednak muzyka.. ;)
_________________
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
 
     
trebacz 


Instrument/y: Holton Collegiate
Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 48
Skąd: Poland
Wysłany: Wto 01 Sie, 2006 16:43   

Trąbka przeszkadza niestety :(
_________________

 
     
tesia 


Pomogła: 2 razy
Wiek: 25
Posty: 34
Skąd: opolskie
Wysłany: Sro 02 Sie, 2006 12:38   

A ja mysle, ze trabka jest duzo lepsza od faceta (przynajmniej czasami :wink: )
Gram na trabce, a chodzilam z tubista. Gra na instrumencie jest o tyle przydatna, ze poznajesz wiecej ludzi (koncerty, wyjazdy i obozy :mrgreen: ) i masz pretekst do przebywania z ukochanym (-na) przynajmniej kilka godzin w tygodniu na probach orkiestry (pod warunkiem, ze masz sympatie w orkiestrze :wink: )
_________________
Kiks to życie! Nie kiksujesz nie żyjesz!
 
 
     
blue_trumpet 



Wiek: 24
Posty: 2
Skąd: Głogów Młp.
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006 22:39   

a ja jestem jedyna żeńska trąbka w mojej szkole... i powiem- w sekcji sami faceci...mmm :) :):)
 
 
     
Michał Szczurek 



Pomógł: 2 razy
Wiek: 24
Posty: 63
Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Pią 04 Sie, 2006 16:48   

w moim instrumentarium jest nie tylko trąbka, ale powiem że instrumenty i sama muzyka, dotychczas odegrały niewielką rolę w moich relacjach z płcią przeciwną... a jeżeli już odegrały to są to raczej przykre i mało interesujące epizody...
 
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1395
Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sro 09 Sie, 2006 18:06   

heh... nie wiem.... w moim srodowisku raczej nie odgrywa to większej roli...:)
_________________

 
 
     
Piotrek Trębacz 
[you]



Instrument/y: japońca
Pomógł: 8 razy
Wiek: 21
Posty: 154
Skąd: ork. Płoty
Wysłany: Czw 24 Sie, 2006 11:10   

wg, mnie trąbka pomaga :lol:
dzięki trąbce, znalazłem w orkiestrze
fajną kobitkę :razz:
 
 
     
Robert 



Instrument/y: Schagerl 1000 L
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP, Vincent Bach 3C

Pomógł: 8 razy
Wiek: 24
Posty: 110
Skąd: --

Wysłany: Wto 29 Sie, 2006 08:25   

Ostatnio miałem kłopot z kilkoma szesnatkami. Były diametralnie różnej wysokości...utrapienie. :neutral:
Tak poważnie, to nie zauważyłem, żeby podryw na trąbkę skutkował (czytaj: w moim przypadku). Jak zmienie zdanie to pewnie się odezwę.
 
 
     
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 831
Skąd: Polska
Wysłany: Wto 29 Sie, 2006 16:21   

Robert napisał/a:
Ostatnio miałem kłopot z kilkoma szesnatkami. Były diametralnie różnej wysokości...utrapienie. :neutral


Hahah, dobre! :mrgreen:
_________________
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
 
     
saksi 


Wiek: 22
Posty: 1
Skąd: piotrków tryb.
Wysłany: Pią 01 Wrz, 2006 13:28   

dla mnie facet ktory gra jest bardziej interesujacy, bo ma pasje :wink:
a co do mnie i wlasnych doswiadczen to niejeden mi wyznal ze pociaga go gdy widzi mnie z instrumentem :mrgreen: :mrgreen:
 
 
     
black.alice 



Instrument/y: ładnie rozdmuchany chinol
Wiek: 22
Posty: 31
Skąd: Głogów
Wysłany: Pią 01 Wrz, 2006 20:22   

drodzy trębacze...
niestety w mojej klasie trąbki są prawie same dziewczyny

a szkoda....

musze jednak dodac ze moje kolezanki zdecydowanie gustują w wiolonczelistach, czego nie rozumiem. Znacie jakies ciekawe uzasadnienie? :)
 
 
black_alice
     
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 831
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 01 Wrz, 2006 22:09   

może taka odskocznia od dęciaków? ;)

black.alice napisał/a:
niestety w mojej klasie trąbki są prawie same dziewczyny

no tak, niestety.. :roll: :P gdzie taki urodzaj? :D
_________________
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
 
     
black.alice 



Instrument/y: ładnie rozdmuchany chinol
Wiek: 22
Posty: 31
Skąd: Głogów
Wysłany: Nie 29 Paź, 2006 15:37   

Państwowa Szkoła Muzyczna I i II st. w Głogowie

zapraszam na popis klasy trąbki w grudniu :)
 
 
black_alice
     
damalu 



Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C

Pomogła: 11 razy
Wiek: 20
Posty: 492
Skąd: W-wa / Krk
Wysłany: Nie 29 Paź, 2006 17:03   

Michał Szczurek napisał/a:
w moim instrumentarium jest nie tylko trąbka, ale powiem że instrumenty i sama muzyka, dotychczas odegrały niewielką rolę w moich relacjach z płcią przeciwną... a jeżeli już odegrały to są to raczej przykre i mało interesujące epizody...



Ocho...widzę, że nie jestem sama... ;D Dzięki ttrące poznałam kilku fajnych chłpopaków, ale nic zx tego dobrego nie wyszło...a raczej wyszło na gorsze. Na grę na klawiszach chłopaki, też nie lecieli( a wg jednego..."wolałam klawisze od niego"...hehe) ;D Ale jeszcze sporo przede mmną ;)
_________________
"Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
 
     
MacGyver 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 32
Skąd: StalowaWola-Wawa
Wysłany: Pią 10 Lis, 2006 00:46   Fajna sprawa

Widze że ciekawy temat i wzpowiedzi...Ja swoją przygodę z dęciakami rozpoczełem 9 lat temu. Wówczas była to sygnałowka z kilkoma dźwiękami, trąbką zajmuję się od 2 lat. Gram również na JEMBE (bęben), fleciku, i czasami na kebordzie. Próbowałem również na gitarze elektrycznej i basie...
no ale do konkretów Ludziom przeszkadza nie to że gramy lecz bardziej nasze codzienne ćwiczenia (sprawdziłem to na moich sąsiadach), moja dziewczyna również nie lubi tego instrumentu, lecz jak wydmucham jej na moim blaszaku jakąś liryczną pieśń to zaczyna się jej na jakiś czas podobać. Dużo podróżuję na konkursy itp, i widzę że za kożdym razem jest o mnie zazdrosna że będą mnie podrywały jakieś inne panny...czyli pewnie TRĄBKA ma właściwości zwabiające :grin: . Moim sukcesem było nakłonienie do grania jednej z moich koleżanek. Zaszczepiłem w niej trochę muzyki i tak się jej to spodobało że gra już 5 lat.
Sądzę że jak się z ludźmi gada na te tematy, pokazuje i udowadnia że jednak jest to trudna a zarazem przyjemna dla ucha muzyka,a instrument ciekawy sam w sobie, to mogą nabrać ochoty do spróbowania, bo być może im też wyjdzie.

Sorry krócej sie nie dało napisać
:neutral:
_________________
W ósmym dniu Bóg stworzył RYTM
 
 
     
czesiek 



Pomógł: 2 razy
Wiek: 24
Posty: 14
Skąd: Oświęcim
Wysłany: Pią 10 Lis, 2006 23:52   

Możę i ja się wypowiem... powiem tu w cudzysłowiu "niestety" trąbka to nasza pasja. Większość z nas nie wyobraża sobie codziennego ćwiczenia tudzież zagrania na tym instrumencie co spotyka się czasem z dysaprobatą z naszą stałą partnerką. Jednak gdy dochodzi do koncertu, występu lub zagrania czegoś ładnego nagle zapominają o wszystkim i są z dumne ze swojego faceta wychwalając na około. Jednak do tego trzeba było nieraz wyżeczeń i dużej cierpliwości. Reasumując któż może zrozumieć kobiety:D Czasem je to rajcuje, a w następnym dniu przyprawia o ból głowy. Także trębacz pewnie i wywołuje zachwyt, a trąbka dodaje uroku ale w ostateczności kobieta i tak będzie zazdrosna o naszych blaszanych przyjacieli:)
I tutaj ukłony w stronę mojej partnerki za wyrozumiałość, cierpliwość i radość... a my już wiemy jak sie odwdzięczyc;)
Pozdrawiam,
Łukasz
 
 
     
MacGyver 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 32
Skąd: StalowaWola-Wawa
Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 00:11   Masz rację

Masz rację, z tym wychwalaniem....po koncertach.
No ale faktycznie wiemy jak się odwdzięczyć... :grin: poprawiając w ten sposób również nasze STACCATO :mrgreen:
_________________
W ósmym dniu Bóg stworzył RYTM
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: