Instrument/y: Yamacha YTR 232
Wiek: 21 Posty: 24 Skąd: Świecie
Wysłany: Pon 31 Lip, 2006 21:35 Kobiety a trąbka ;-)
Jak to jest? Czy dzięki naszemu hobby (Dla niekumatych podpowiem - trąbka :razz: ) łatwiej zdobywamy kobiety? Czy trębacze mają mniejsze powodzenie u płci pięknej niż inni??? Jak to jest? Może się wypowiadać również żeńska część forum - czy macie więcej facetów dzięki trąbce?? :wink:
Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Posty: 81 Skąd: nowa ruda
Wysłany: Pon 31 Lip, 2006 22:57
Hehe, dobry trębacz nie jest zły :-) Ogólnie fajnie jak facet na czymś gra. A co do koleżanek, większośc to pełna ignorancja. Kamil a może ta trąbka to po prostu pretekst? :wink: Jeżeli chodzi o mnie to wiadomo, trąbka nie jest popularnym instrumentem, a więc budzi jakieś tam zaintersowanie. Kumple nie mogą sobie podarować docinek na temat tego, jak ja muszę mieć umięśnione usta na ich szczęście do dobrzy kumple, bo inaczej marnie by skończyli za takie teksty Heh podrywanie "na trąbke" do głowy mi nie przyszło. Pozdro!
A ja mysle, ze trabka jest duzo lepsza od faceta (przynajmniej czasami :wink: )
Gram na trabce, a chodzilam z tubista. Gra na instrumencie jest o tyle przydatna, ze poznajesz wiecej ludzi (koncerty, wyjazdy i obozy ) i masz pretekst do przebywania z ukochanym (-na) przynajmniej kilka godzin w tygodniu na probach orkiestry (pod warunkiem, ze masz sympatie w orkiestrze :wink: )
_________________ Kiks to życie! Nie kiksujesz nie żyjesz!
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 63 Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Pią 04 Sie, 2006 16:48
w moim instrumentarium jest nie tylko trąbka, ale powiem że instrumenty i sama muzyka, dotychczas odegrały niewielką rolę w moich relacjach z płcią przeciwną... a jeżeli już odegrały to są to raczej przykre i mało interesujące epizody...
Instrument/y: Schagerl 1000 L
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP, Vincent Bach 3C
Pomógł: 8 razy Wiek: 24 Posty: 110 Skąd: --
Wysłany: Wto 29 Sie, 2006 08:25
Ostatnio miałem kłopot z kilkoma szesnatkami. Były diametralnie różnej wysokości...utrapienie. :neutral:
Tak poważnie, to nie zauważyłem, żeby podryw na trąbkę skutkował (czytaj: w moim przypadku). Jak zmienie zdanie to pewnie się odezwę.
dla mnie facet ktory gra jest bardziej interesujacy, bo ma pasje :wink:
a co do mnie i wlasnych doswiadczen to niejeden mi wyznal ze pociaga go gdy widzi mnie z instrumentem
w moim instrumentarium jest nie tylko trąbka, ale powiem że instrumenty i sama muzyka, dotychczas odegrały niewielką rolę w moich relacjach z płcią przeciwną... a jeżeli już odegrały to są to raczej przykre i mało interesujące epizody...
Ocho...widzę, że nie jestem sama... ;D Dzięki ttrące poznałam kilku fajnych chłpopaków, ale nic zx tego dobrego nie wyszło...a raczej wyszło na gorsze. Na grę na klawiszach chłopaki, też nie lecieli( a wg jednego..."wolałam klawisze od niego"...hehe) ;D Ale jeszcze sporo przede mmną
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
Pomógł: 1 raz Wiek: 29 Posty: 32 Skąd: StalowaWola-Wawa
Wysłany: Pią 10 Lis, 2006 00:46 Fajna sprawa
Widze że ciekawy temat i wzpowiedzi...Ja swoją przygodę z dęciakami rozpoczełem 9 lat temu. Wówczas była to sygnałowka z kilkoma dźwiękami, trąbką zajmuję się od 2 lat. Gram również na JEMBE (bęben), fleciku, i czasami na kebordzie. Próbowałem również na gitarze elektrycznej i basie...
no ale do konkretów Ludziom przeszkadza nie to że gramy lecz bardziej nasze codzienne ćwiczenia (sprawdziłem to na moich sąsiadach), moja dziewczyna również nie lubi tego instrumentu, lecz jak wydmucham jej na moim blaszaku jakąś liryczną pieśń to zaczyna się jej na jakiś czas podobać. Dużo podróżuję na konkursy itp, i widzę że za kożdym razem jest o mnie zazdrosna że będą mnie podrywały jakieś inne panny...czyli pewnie TRĄBKA ma właściwości zwabiające :grin: . Moim sukcesem było nakłonienie do grania jednej z moich koleżanek. Zaszczepiłem w niej trochę muzyki i tak się jej to spodobało że gra już 5 lat.
Sądzę że jak się z ludźmi gada na te tematy, pokazuje i udowadnia że jednak jest to trudna a zarazem przyjemna dla ucha muzyka,a instrument ciekawy sam w sobie, to mogą nabrać ochoty do spróbowania, bo być może im też wyjdzie.
Sorry krócej sie nie dało napisać :neutral:
Możę i ja się wypowiem... powiem tu w cudzysłowiu "niestety" trąbka to nasza pasja. Większość z nas nie wyobraża sobie codziennego ćwiczenia tudzież zagrania na tym instrumencie co spotyka się czasem z dysaprobatą z naszą stałą partnerką. Jednak gdy dochodzi do koncertu, występu lub zagrania czegoś ładnego nagle zapominają o wszystkim i są z dumne ze swojego faceta wychwalając na około. Jednak do tego trzeba było nieraz wyżeczeń i dużej cierpliwości. Reasumując któż może zrozumieć kobiety:D Czasem je to rajcuje, a w następnym dniu przyprawia o ból głowy. Także trębacz pewnie i wywołuje zachwyt, a trąbka dodaje uroku ale w ostateczności kobieta i tak będzie zazdrosna o naszych blaszanych przyjacieli:)
I tutaj ukłony w stronę mojej partnerki za wyrozumiałość, cierpliwość i radość... a my już wiemy jak sie odwdzięczyc;)
Pozdrawiam,
Łukasz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum