Trumpeters.pl



Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
KOLCZYK w wardze
nitoprek 
nitoprek


Posty: 14
Skąd: Sz-n
Wysłany: Pią 08 Cze, 2007 11:43   KOLCZYK w wardze

moze ktos ma jakies doswiadczenia w tej materii.. chce sobie przekuc warge i zastanawiam sie czy nie bedzie to mialo wplywu na gre (czy nie bedzie przeszkadzal lub nie oslabi warg).

jezeli ktos posiada kolczyk w wardze to prosze tez napisac jak dlugo sie goi do stopnia pozawalajacego na gre.

pozd
 
 
     
nitoprek
Gość
Wysłany: Pią 08 Cze, 2007 13:33   

czyli rozumiem ze trabkarze sie nie kolczykuja ??
 
     
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 831
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 08 Cze, 2007 13:33   

Ha! Ciekawe zagadnienie. :)

Jak będziesz napinał wargę to Ci się na pewno dziurka rozepcha. ;)
_________________
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
 
     
nitoprek 
nitoprek


Posty: 14
Skąd: Sz-n
Wysłany: Pią 08 Cze, 2007 13:40   

no wlasnie dlatego pytam.. zanim sie nakuje... nieche miec wentyla :P ani czekac az wszystko sie zrosnie z powrotem... jezeli mialo by sie nei udac

mysle o kolczyku z boku dolnej wargi, wiec po przylozeniu ustnika kolczyk powienien wypadac za ustnikiem w miejscu gdzie usta juz nie pracuja tylko przylagaja do zebow
 
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1395
Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 09 Cze, 2007 16:36   

usta pracują na całej długosci, w koncu mięsnie sie nie zaczynają gdzies na wysokosci zębow siekaczy ;) raczej jesli chcesz grac na instr. dętym nie polecałbym przebijania ust kolczykiem. To tak jakbys sobie odciął palec wskazujący gracjąc na gitarze basowej. pozdro ;)
_________________

 
 
     
mroziczek 



Pomogła: 4 razy
Wiek: 23
Posty: 81
Skąd: nowa ruda
Wysłany: Sob 09 Cze, 2007 20:12   

No raczej średni pomysł. Też jakiś czas temu chciałam sobie przebić wargę, ale niestety jak się chce grać to trzeba się poświęcać i kolczyk w wardze, albo w języku odpada. Pozdrawiam!
 
 
     
nitoprek 
nitoprek


Posty: 14
Skąd: Sz-n
Wysłany: Sob 09 Cze, 2007 20:15   

myslisz ze to ma tak mocny wplyw na kondycje ust ?? (oczywiscie nie biore pod uwage grac z kolczykiem) w koncu dziura nie jest duza
 
 
     
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 831
Skąd: Polska
Wysłany: Sob 09 Cze, 2007 21:20   

Ale napięcie skóry robi swoje..

Ja na chwilę obecną bym nie ryzykował. Jak znajdziesz kogoś kto ma kolczyk i gra to daj znać. ;)
Chyba, że jednak go sobie zrobisz, to Ty będziesz obiektem doświadczeń. ;)
_________________
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
 
     
nitoprek 
nitoprek


Posty: 14
Skąd: Sz-n
Wysłany: Wto 12 Cze, 2007 17:06   

heh.. no wlasnie myslelem ze na forum kogos take znajde... wlasnie chyba sprobooje... tak czy inaczej wirtuozem nie bede.. a zawsze moze sie zrosnac ;]
 
 
     
Przenio 


Instrument/y: jakiś szajs ze szkoły :P
Posty: 9
Skąd: PL
Wysłany: Wto 19 Cze, 2007 13:06   

No to czekamy na doświadczenie :smile:
_________________
Piszę poprawnie po polsku.

 
     
nitoprek 
nitoprek


Posty: 14
Skąd: Sz-n
Wysłany: Pią 22 Cze, 2007 14:42   

heh... poki co siewstrzymalem po opowiesciach kumpla otym ze potrafi piwem przez dziure sikac i wlozyc sobie olówek :P nie berzmi to dobrze... :]
 
 
     
kamniz 
amatorka ze mnie ;)



Instrument/y: Yamaha YTR2335
Ustnik/i: Yamaha 11C4

Pomogła: 4 razy
Wiek: 23
Posty: 58
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 17:19   

Nie zakładałam nowego tematu skoro znalazłam ten :)
czyli o kolczyku w języku też jesteście zdania, że to nie najlepszy pomysł ??
jestem właśnie po przebiciu i czekam, aby móc sprawdzić czy nie będzie przeszkadzał mi w grze. Jesli jest na forum ktoś kto ma przebity język i chciałby coś o doświadczeniach gry z kolczykiem powiedzieć/napisać chętnie bym poczytała :)
 
 
     
prezio 


Instrument/y: Schagerl 420GBS
Ustnik/i: Bach 3C i Schagerl 3C

Pomógł: 1 raz
Posty: 78
Skąd: Kujawy
Wysłany: Pią 20 Mar, 2009 13:25   

Powiem tak - kolczyki sa prywatna sprawa - jezeli chcesz miec kolczyk to twoj wybor. Czy bedzie ci sie dobrze gralo - zalezy od ciebie. Uczysz sie na trabce wiele lat cwiczac. Kolczyk jest przyjemnoscia - jakie moga byc konsekwencje - to twoj wybor.
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pią 20 Mar, 2009 21:53   

ale może przeszkadzać w grze. na wardze na pewno, w języku może uszkodzić ustnik lub przeszkodzić w staccato. MOŻE ale nie musi.
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
ODA 
szymon spolski



Instrument/y: J. Michael
Ustnik/i: 7c

Wiek: 24
Posty: 77
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: Pią 20 Mar, 2009 22:44   

powietrze będzie Ci uciekać przez dziurkę
mój kolega ma i gra na didgeridoo
tzn grał dopóki sobie nie przekłuł
powodzenia

damalu: Na forum obowiązuje regulamin i netykieta. Za ponowne naruszenie ( np. ze względu na użyte słownictwo) zasad przydzielone zostanie ostrzeżenie
_________________
http://www.myspace.com/odapter
 
 
     
Henryk Kwinto 
Muzyk uniwersalny:)



Instrument/y: Yamaha YTR6335 Heavy
Ustnik/i: 7c

Pomógł: 2 razy
Wiek: 20
Posty: 112
Skąd: Targanice
Wysłany: Pią 20 Mar, 2009 23:24   

to zależy od tego, czy chcesz grać, czy wyglądać... ale myślę, że to niezbyt dobry pomysł, np. będzie ci uciekało powietrze przez tą dziurkę i co wtedy zrobisz??
ja bym sobie wargi nie przekłuł... 8) :trumpet:
_________________
Trąbka rządzi światem!!! :)
 
 
henio1351
     
Yogi23 



Instrument/y: SELMER CONCEPT TT S
Ustnik/i: Schilke 17

Pomógł: 1 raz
Posty: 79
Skąd: Poland
Wysłany: Sob 21 Mar, 2009 09:44   

mi się wydaje że nie będzie to tak może uciekało to powietrze jak bolało bo przecież warga parzy graniu nie dość że jest napięta to dodatkowo wibruje
_________________
ćwicz , ćwicz i jeszczer raz ćwicz
 
 
     
Arthur88 
II stopień



Instrument/y: Schagerl "Academica" 2000S
Ustnik/i: Schilke M3 "Symphony Series"

Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Posty: 54
Skąd: Łęczna
Wysłany: Sob 21 Mar, 2009 23:45   

Henryk Kwinto napisał/a:
to zależy od tego, czy chcesz grać, czy wyglądać...


Święte słowa... Mi by nawet przez myśl nie przeszło, że mogę uszkodzić sobie aparat gry, żeby lepiej wyglądać. :shock:

Moim zdaniem to próżność, ale jak grasz kiepsko i przynosi Ci mniej satysfakcji niż przeglądanie się w lustrze to się kłuj :(
_________________
"Wcześniej, wcale nie znaczy lepiej...
Życie prowadzi do celu meandrami"
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Nie 22 Mar, 2009 09:33   

Spokojnie. Przecież ona się tylko pyta. Wyciąganie pewnych zbyt pochopnych i krzywdzących wniosków nie jest na miejscu. Proponowałbym stosować bardziej merytoryczne argumenty. Moja koleżanka gra na saksofonie i ma przebity język.
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
kamniz 
amatorka ze mnie ;)



Instrument/y: Yamaha YTR2335
Ustnik/i: Yamaha 11C4

Pomogła: 4 razy
Wiek: 23
Posty: 58
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 22 Mar, 2009 12:11   

Cytat:
czyli o kolczyku w języku też jesteście zdania, że to nie najlepszy pomysł ??
jestem właśnie po przebiciu i czekam, aby móc sprawdzić czy nie będzie przeszkadzał mi w grze


Arthur88, gram amatorsko to prawda,ale to nie nznaczy, że jestem gorsza, np. od zarozumiałego muzyka, który nie widzi w lustrze nic poza wspaniałym artystą/sobą i uważa amatorów za gorszych(i nie jest to żadna aluzja :] ). U mnie w orkiestrze są dziewczyny, które mają przebity język, ale grają na saxofonach i nie przeszkadza im kolczyk ,ciekawiło mnie czy i z trąbką tak jest, dlatego napisałam :
Cytat:
Jesli jest na forum ktoś kto ma przebity język i chciałby coś o doświadczeniach gry z kolczykiem powiedzieć/napisać chętnie bym poczytała
a nie po to, aby przeczytać,że jestem próżna ;)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: