Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Krótkie granie
NOVACZEK97 


Instrument/y: YAMAHA 4335gs
Pomógł: 3 razy
Posty: 52
Skąd: MIEJSCOWOŚĆ
Wysłany: Pon 05 Gru, 2011 08:17   Krótkie granie

Cześć mam problem. Gram w orkiestrze dętej, jeżdżę na próby. Zagram dwa marsze i już po mnie wargi mi siadają. Nie chodzi o to że mnie bolą tylko że nie mogę wydobyć pełnych mocnych dźwięków. Jak temu zaradzić i jakie ćwiczenia polecacie.
 
     
andrzej-199017 
instruktor



Instrument/y: Amati ATR 211, Yamaha 1335, Kornet 1977r.
Ustnik/i: Amati 7C, Adam 7C

Pomógł: 11 razy
Wiek: 22
Posty: 135
Skąd: MOD Postomino
Wysłany: Pon 05 Gru, 2011 10:18   

Moze za duzo w domu grasz. Graj w domu tak po 20-30 minut. Dzien przed wystepem lub proba nie graj wogole. Przed kazda gra graj sobie na rozgrzewke game f lub g-dur calymi nutami+pasaz. Powinno pomoc.
_________________
Wejdź na moją stronę, kliknij w link strony chomikuj.pl, znajdź mojego chomika i pobieraj nuty i inne ciekawe rzeczy. Pozdrawiam!
 
     
wesol87 
od 1999r. :)



Instrument/y: YTR 1320 ES
Ustnik/i: V. Bach 1 1/2B + booster, Amati A11 1C

Pomógł: 8 razy
Wiek: 24
Posty: 87
Skąd: Lwówek / Warszawa
Wysłany: Pon 05 Gru, 2011 10:30   

Przez długi czas miałem ten sam problem, w zasadzie chodzi tutaj o kondycję. Może chodzić o zbyt słabe mięśnie ust ale jeśli grasz już jakiś czas to raczej trzeba to wykluczyć :) Wydaje mi się że problem jest złożony i składa się na niego parę rzeczy. Nie twierdzę, że wszystkie z nich robisz ale gdy grasz staraj się:
- minimalizować docisk ustnika do ust
- opierać ustnik o dolną wargę by szczególnie górnej nie uciskać
- gdy grasz z dołu do góry nie rozciągać ust lecz skupiać (są wtedy silniejsze)
- w górze używać artykulacji na "tiii" i "iii" wtedy język się podnosi i zwiększa się prędkość przepływu powietrza, jak gdyby taki wzrost ciśnienia i łatwiej się gra górę
- zawsze mieć powietrze
Jeśli się ma na uwadze tę parę rzeczy z czasem wchodzą w nawyk i nie ma problemu z kondycją ani górą :) Ale może któryś ekspert Ci to lepiej wytłumaczy.... :P
 
 
     
Damian Ruskowiak 
De-eR



Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 G (ML), Flugelhorn
Ustnik/i: Bach Megatone 1 1/2C , Bach 2 1/2C, JK 5B FL

Pomógł: 147 razy
Wiek: 28
Posty: 1286
Skąd: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Wysłany: Pon 05 Gru, 2011 10:46   

NOVACZEK97, moim zdaniem nie grasz za dużo w domu. Nie masz kondycji po prostu, która jest spotęgowana dociskaniem i głośnym graniem na orkiestrze dętej. Orkiestra jest bardzo wymagająca. Dociśniesz, buzia napuchnie, mięśnie nie trzymają i po graniu. Marsze, utwory koncertowe bardzo często nie mają nawet taktu pauzy aby odpocząć więc musisz bardzo mądrze rozkładać siły podczas grania z dęta. Nie graj głośno to po pierwsze - w wielu orkiestrach granie głośno oznacza fajnie. Wcale tak nie jest. Dla słuchacza to wielka męczarnia dostawać po uszach taką ilością decybeli na raz. Dodatkowo domyślam się, że źle się rozgrywasz przez co buzia może być nie przygotowana do pracy - wtedy zaczynasz ostre granie i zamiast ugrać całą próbę kończy się po 2 marszach. To tak jakby maratończyk przed przebiegnięciem maratonu rano przebiegł taką samą odległość na rozgrzewkę lub podszedł do maratonu bez rozgrzewki. Skończy się po paru kilometrach,a do przebiegnięcia jest przynajmniej 40 km.

Jak ci pomóc ?? Nie wiem jak jesteś zaawansowany w grze. Przede wszystkim skup się na rozgrzewce aby była ona masażem dla buzi, a nie jej katowaniem. Abyś po rozgrzewce czuł się, że możesz zagrać wszystko, a nie tak, że nie masz już siły. Nie polecam grać wysoko. Rozegraj buzię raczej w dolnym i średnim rejestrze, pograj troszkę legato, staccato i np. na koniec rozgrzewki aby sprawdzić czy wszystko działa zagraj sobie gamę G-dur przez 2 oktawy po czym odłóż trąbkę na 15 min aby buzia nabrała siły - buzia nabiera siły w przerwach a nie podczas ćwiczenia i to musisz sobie uzmysłowić. Stosuj sobie proste ćwiczenia, które sam możesz wymyślać np. długie nutki z powietrza, po 4 ćwierćnuty na dźwięku it. Szukaj swoich ćwiczeń, które według Ciebie będą dobrze cię rozgrywać. I UWAGA - jak już wybierzesz jakieś ćwiczenia spisz je sobie i ćwicz przynajmniej przez 3 miesiące codziennie bez względu na to jak się będzie grało. Dopiero takie ćwiczenia na przestrzeni miesięcy przynosi jakiś odczuwalny przez Ciebie efekt. Jeśli się zniechęcisz i będziesz przebierał w ćwiczeniach to ciągle będziesz błądził. Ja mam swój sposób i ćwiczenia na rozgrzewkę, które gram od 8 lat codziennie. Mi pomagają.

Ponadto nie jestem zwolennikiem przerw w grze dzień przed koncertem. Przerwa jest zbawienna gdy dzieje się coś złego z zadęciem to zawsze proponuję kilka dni przerwy - jeśli ćwiczenia nie dają rezultatu. Przed koncertami normalnie trzeba grać - ale mądrze aby się nie zgrać. Tutaj tkwi cała mądrość i umiejętność. Kto się tego nie nauczy będzie się męczył wcześniej czy później.

Co do ćwiczeń poczytaj ten temat:
http://www.trumpeters.pl/...acza-vt4008.htm
_________________
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
 
     
Grzegorz 



Instrument/y: Amati ATR 331 , KUHNL & HOYER- TOPLINE
Ustnik/i: Vincent Bach 5B

Pomógł: 6 razy
Posty: 92
Skąd: Siewierz
Wysłany: Pon 05 Gru, 2011 11:34   

Przede wszystkim graj w domu codziennie, jak nie masz czasu to przynajmniej kilka minut podmuchaj. Po pewnym czasie problem zniknie. Pamiętaj , że musisz rozwijać bardzo delikatne mięśnie ust i twarzy, to wymaga cierpliwości. Jak bedziesz solidnie ćwiczył w domu , to po kilku tygodniach ( min 3-4 ) zauważysz efekty. Popisówki na próbach nic nie dają. Jak chcesz wytrzymać całą próbę to przynajmniej ( bo wiem że w orkiestrach tego się nie robi) 3-4 razy w tygodniu musisz podmuchać to jest minimalna cena za to , że przerwasz próbę do końca i nie padniesz :P
Ps
Nie wiem czy grasz 1 czy 2 kornet, ale przed próbą przyć kilka minut wczesniej i się rozegraj. Kilka minu granie niskich, długich dżwięków powinno pomóc
 
     
karol8 



Instrument/y: Kuhnl & Hoyer TOPLINE G
Pomógł: 1 raz
Posty: 122
Skąd: 00
Wysłany: Pon 05 Gru, 2011 15:14   

Regularne, codzienne ćwiczenie w domu to podstawa. :]
 
     
gacman 
begginer



Instrument/y: Amati ATR 213
Ustnik/i: 7c

Pomógł: 4 razy
Wiek: 19
Posty: 45
Skąd: Rabka-Zdrój
Wysłany: Pon 05 Gru, 2011 17:18   

Moj sposob cwiczenai jest taki:
Gram 4-8 takty utworu/etiudy (w zaleznosci co w danym momencie mam do zrobienia i w zaleznosci od tempa w jakim gram), potem przerwa na kilka sekund zeby wargi odpocznely, choc po tyych kilku taktach nie maja prawa byc zmeczone. Gdy takim sposobem dojde do konca utworu etiudy, to nastepnie gram od poczatku w calosci. Skutkiem takiego cwiczenia jest lepsza kondycja (juz to zauwazylem) no i przy okazji mozesz cwiczyc dluzej, bez obaw, ze wysiadniesz.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: