Wysłany: Nie 09 Lip, 2006 19:24 Kto może grać na trąbce?
Witam
Chciałbym się nauczyć grać na trąbce, lecz nie wiem czy będzie mi to wychodziło, więc w związku z tym moje pytanie: jakie trzeba mieć predyspozycje aby rozpocząć naukę gry na trąbce?
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 22 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Pon 10 Lip, 2006 11:27
trzeba miec duzo chęci i tyle. jak bedziesz bardzo chciał to ci to wyjdzie. Są oczywiście rózne elemnty np budowy ust któe sprzyjają grze albo ja utrudniają. dobrze jakbys miał dobry słuch choc nie jest to regółą. ja np słuchu muzycznego nie mam. Postaraj się pozyczyc od kogos jakis intrument znajdz nauczyciela, i spróbuj. po jakims czasie sam stwierdzisz czy sie nadajesz czy nie. nie da się z góry powiedziec że ktos nie ma szans na granie.
Moim zdaniem powinnes isc do muzycznej na przesluchanie. Jak ci powiedza, ze jestes dobry to super, a jak powiedza, ze sie nie nadajesz to ich olej Ponoc wazny jest upor!! :cool:
_________________ Kiks to życie! Nie kiksujesz nie żyjesz!
Szkoła muzyczna jest może i ważna dla co niektórych, ale jeśli chcesz się szybko i dobrze nauczyć grać to wstąp do orkiestry. Tam nie kładą dużego nacisku na teorię tylko uczą grać! Pozdro!
rapczyk, nie zgadzam się z Tobą. W orkiestrze jest jeden dyrygent, który o trąbce wcale nie musi wiedzieć dużo. I kto Cię tam nauczy? W szkole masz indywidualne lekcje i nauczyciel wychwyci od razu błedy, które popełniasz (oczywiście jeśli sam ich nie popełnia)
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 15 Lip, 2006 18:55
a ja popieram rapczyka bo w orkiestrze (w moim przypadku) są nauczyciele którzy uczą gry na poszczególnych instrumentach i dopiero po jakims czasie wstąpic mozna do orkiestry
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 63 Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Nie 16 Lip, 2006 14:05
rapczyk napisał/a:
Szkoła muzyczna jest może i ważna dla co niektórych, ale jeśli chcesz się szybko i dobrze nauczyć grać to wstąp do orkiestry. Tam nie kładą dużego nacisku na teorię tylko uczą grać! Pozdro!
i to prawda, i to co danny mowi to prawda, ale tylko wtedy jeżeli mówimy o samej grze na trąbce. trzeba pamietać że wiedza ogólnomuzyczna składa sie z wielu elementów: instrumentalistyka (lub wokal), solfeż, słuch muzyczny, ale i teoria bez której niekótrch rzeczy się nie obejdzie... wg. zaistniało tu jakieś dziwne umniejszanie szkołom muzycznym a wywyższnie nauki w orkiestrze... to 2 zupełnie różne rzeczy i nie ma co porównywać...
Zazwyczaj edukacja w orkiestrze dętej wygląda jednak tak, że osoba nauczająca jest osobą która dawno temu zatraciła kontakt z tym co sie dzieje na świecie. Edukacja i metodyka idzie do przodu cały czas i czesto korzystanie ze starych metod krzywdzi wielu ludzi. Nie żadko muszą przechodzić tzw. prostowanie jeśli postanowia sie kształcić w szkole. Są jednak orkiestry to wiem od HAVKA gdzie uczą młodzi ludzie, którzy mają cały czas kontakt z intrumentem i metodami nauczania. Jest to wtedy świetne miejsce do nauki gry na instrumencie.
Co do szkoły wg mnie ma duże znaczenie, ponieważ daje dobre podstawy teoretyczne i praktyczne. Kształci jednym słowem kompletnego sensu stricte muzyka.
ps prosze o swobodne odczytanie mojego ostatniego zdania, znam też swietnych muzyków amatorów i mam dla nich wielki respekt.
Moim zdaniem grac moze każdy aby tylko miał chęci bo znam osobiście takie osoby które podjeły naukę gry na instrumencie a rzuciły to bo sie nie chciało grać. A grać na czymś każdy może aby tylko chciał i lubił to robić
Bierz się za trąbkę i graj - trzeba próbować i szukac swojego talentu, ja jak wstępowałem do orkiestry nie wiedziałem nawet jak ten instrument wygląda, a teraz same plusy z grania na trąbce., Trąbka czas umila : :razz:
Pomógł: 1 raz Wiek: 22 Posty: 32 Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Czw 07 Gru, 2006 15:00
W orkiestrze gram 8 miesięcy mamówił mnie mój kolega .Pamiętam gdy przyszłem na pierwszą próbę.Start miałem fatalny kompletne fiasko byłem wtedy fanem techno(dzisaj jak słysze tą muzyk to nie wytrzymuje nerwowo).Kapelimstrz kazał mi coś zaśpiewać(w życiu nigdy nic nie śpiewałem). Zaśpiewałem "stolat" bardzo nie pewnie i stremowany miałem ochote ze wstydu zapaść się pod ziemię. Poczym dał mi trąbke i kazał zadmuchać było słychać coś co przypomina pierdzenie. Mojemu koledze powiedział że nic ze mnie nie będzie oczywiście bardzo się zniechęciłem nie przykładałem się wogóle.Mineły 2 miesiące a ja wciąż nie potrafiłem dobrze zagrać podstawowego c-dur myślałem nawet o rezygnacji.Jednak od 3 miesiąca gdy zaczołem grać pierwsze melodie coś uderzyło we mnie nabrałem wiary w siebie.pojawiały się pierwsze sukcesy które trwają do dziś. Dziśaj wiem że nie przezył bym dnia bez trąbki gram w każdej wolnej chwil o ile usta mi na to pozwalają.Czasem uda mi sie zagrać C3 gram 2h dziennie i ciągle widze że jestem lepszy niż wczoraj to mi daje prawdziwe szczęście.Więc mimo przeciwności nie załamuj sie uwierz że możesz POWODZENIA!
_________________ Człowiek, który pracuje rękami to robotnik
Człowiek, który pracuje umysłem i rękami to rzemieślnik
Człowiek, który pracuje rękami umysłem i sercem to artysta
Człowiek, który gra na trąbce to Ja:)
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 22 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Sob 09 Gru, 2006 09:11
piszesz że garsz c3? nie polecam, nie grasz jescze nawet rok a juz wyciskach do c3. pewnie bardzo trudno ci to wychodzi i mocno trabke do ust przyciaskach, tak to sobie możesz tyko zadęcie popsuc. graj w normalnej skali na luzie. przypuszczam że będzie to nie więcej niz do g2
Wojed, a podoba Ci się dźwięk trąbki wogóle? Jesteś pewien, że to jest to, za co żona Cię będzie z domu ganiała? :razz:
Parafrazując Stuhra, "trąbić każdy może..."
Ja zacząłem 2 lata temu, w wieku prawie 30 lat. Najpierw ćwiczyłem na samym ustniku, później kupiłem taniego weltklanga. Gram ze słuchu, aczkolwiek na początek wziąłem kilka lekcji u zaawansowanych dęciaków. Ćwiczę niemal codziennie po 1-2 godziny. Wreszcie trafiłem na swój instrument (próbowałem różnych gitar, akordeonu, fortepianu, bębnów..) Dęciak to jest jednak to, co chcę mieć. I wiedziałem to odkąd usłyszałem pierwsze jęki z tubusa
Najważniejsza jednak wytrwałość.
_________________ weltklang luxor vel puzon
wojed [Usunięty]
Wysłany: Nie 17 Gru, 2006 17:46
Wiem jak brzmi trąbka i bardzo mi się podoba. Znam dobrze nuty, ponieważ gram na fortepianie. Ale gra na nim to nie jest to. Wole instrumenty dęte.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum