Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 16 Gru, 2007 18:35
No nie wiem. Z tego co zauważyłem to one są tylko na allegro. Z moich znajomych prawie nikt o tej firmie nie słyszał, nikt tych trąbek nie widział poza zdjęciami a tym bardziej nikt na nich nie grał. Mimo tego byłbym ostrożny w podejściu do tych trąbek.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomimo ciekawego wyglądu lepiej nie zaczynac przygody z ever play, stag czy roy benson chociaz ta trzecia najlepiej wypada mimo to nie warto wydawac tych 600-700 na taie wynalazki. dla pocztkujacych najlepszym roziązaniem bedzie Amatii moze troske ale nieznacznie droższa, jest sprawdzona...
A najlepszymi wg. mojego doświadczenia to stomvi combi i kanstul polecałbym również bacha fajnie pracują w nich tłoki.
POZDRAWIAM
Instrument/y: Prelude of Bach TR700
Ustnik/i: Bach 3C
Wiek: 19 Posty: 16 Skąd: Bochnia
Wysłany: Sro 26 Gru, 2007 21:23
Z tego co wiem to jeżeli przedzwoni sie do przedstawiciela firmy to da sie sprawdzić rocznik po podaniu numeru fabrycznego. A numerów trzeba poszukać w internecie. Innego wyjścia nie ma.
_________________ Ty jesteś jak promień słońca, rozświetlasz każdy dzień. Rozchmurzasz niebo ja wiem...
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Nie 24 Lut, 2008 20:40
nigdy się z tym nie zgodze yamaha jak dla mnie jest co najwyzej srednią firmą stomvi, kanstul, conn, getzen, king - instrumenty te przewyzszają i jakością wykonania i dzwiękiem poczciwą yamahe. Oczywiscie, nie jest to zła trąbka, ale na pewno nie najlepsza Gram na yamaszce, fajny sprzęcik, ale to tez w pewnym stopniu loteria - ja mam udany model, kumpel ma juz srednio. Trzeci kolega ma bardzo lekko smigające tłoczki - u mnie są taki "mięsiste" i sztywne. zalezy jak kto trafi
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 24 Lut, 2008 20:54
Conn, King, Getzen, Selmer, Bach...Z europejskich...Schagerl. Te firmy można wypowiedzieć jednym tchem i człowiek wie że to pożądne trąbki. Ale tak do konca z havk'iem, sie nie zgadzam. Yamaha też robi pożądne trąbki. Mój kolega swego czasu dorobił się Yamahy Xeno i każdy kto na niej grał mówił, że to wspaniały sprzęt. I muszę sie z nimi zgodzić bo gra sie na niej świetnie. Nie wiem jak się prezentuje seria 6*** ale to co Yamaha pokazała serią Xeno to pokazówka dorónująca czołówce.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Pon 25 Lut, 2008 14:29
Tyle ze Xeno to wierna kopia Schilke X4 z tego co pamiętam Nie moge powiedziec, bo Xeno jest bardzo dobrą trąbką poza tym yamaha w swoich nowych seriach popsuła swoje instrumenty. Starsza seria była o wiele udana( ta z oznaczeniem **20).
Jeśli chodzi o Yamahe to polegam na profesjonalistach grających w orkestrach symfonicznych. W polsce na tych trąbach grają muzycy z Filharmonii Narodowej m.in. Krzysztof Bednarczyk Mariusz Niepiekło zamówili trąby z oznaczeniami 9335 z najnowszej wersji chicago. Również w NOSPR ze grają na yamaha. W stanach na tych trąbach gra m.in. Michael Ewald, który przyjeżdża w tym roku do kalisza na konkurs. Również sama nazwa serii CHICAGO nie wzięła się z nikąd. Najlepsza sekcja dęta orkiestry symf. w CHICAGO gra na tych trąbach, więc skoro zaufali tym trąbom najlepsi to warto chyba to wziąć pod uwage. Ja podaje fakty a nie opinie, które są owszem ważne ale trzymajmy sie faktów.
Co do SCHAGERL to grają na nich filharmonicy wiedeńscy i również trębacze Filharmonii narodowej, którzy kupili niemiecke trąbki tej firmy.
POZDRAWIAM
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Pon 25 Lut, 2008 20:22
Jesli chodzi o wersje chicago czy NY - są one sygnowane przeez trębaczy grających w tych orkiestrach i chyba mieli nawet wkład przy projektowaniu tych trąb
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Pon 25 Lut, 2008 20:37
No tak jest napisane na stronie Yamahy. No cóż ja tam na 9*** nie grałem (podobnie jak na schilke X4). Za to miałem przyjemność pośmigać na Xeno. Wątpię jakoś w fakt że Yamaha poszła na łatwiznę i walnęła sobie kopię trąbki innej firmy. Nie ta klasa producenta.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Pon 25 Lut, 2008 20:44
Tak jest oczywiście, nie był to plagiat, ale jest to kopia instrumentu - wierna kopia. Oczywiście yamaha przystosowała ją do swoich standartów ale specyfikacje są te same moze się pomyliłem co do modeli trąbki schilke, ale wiem ze jest to kopia jednej z trąbek tejze firmy
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2008 11:02
Niekoniecznie...kiedyś może tak ale dzisiaj urosła w siłę konkurencja. YTR-1335 nie jest i raczej nigdy nie był faworytem jeśli chodzi o modele standardowe. YTR-4335 i YTR-5335 na chwilę obecną mają silną konkurencje w postaci choćby Schagerla.
Trochę inaczej jest jeśli chodzi o trąbki używane...Tu Yamahy dzięki swej wytrzymałości i jakości wykonania cieszą się silna pozycją na rynku.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 647 Skąd: opolskie
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2008 14:43
przepraszam ze zapytam, ale ci co zachwalaja pod niebiosy yamahy grali kiedys na czyms innym albo czy znaja jeszcze inne marki trabek
nie twierdze ze zle rurki bo bym sporo przesadzil, ale zeby az tak wychwalac hmmmmm....
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2008 21:46
mischka, ja grałem. tak jak napisał Immortal, najlepiej te japońskie rurki sprawują się na rynku wtórnym. stare są naprawdę dobre. koniec OT.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 647 Skąd: opolskie
Wysłany: Nie 07 Wrz, 2008 12:28
ze na rynku wtornym to wiem, bo akurat sie nieco tym zajmuje, nigdy nie mowilem ze to zle instrumenty bo jak juz we wczesniejszych postach wspominalem sporo bym przesadzil, a ze krecimy sie ciagle w kolko chcialbym wprowadzic male sprostowanie zebysmy mogli w miare mozliwosci dojsc do rychlego porozumienia...
przecietny uzytkownik yamahy to uczen szkoly 1 lub 2 stopnia grajacy w orkiestrze osp lub innych tym podobnych orkiestrach, relacja ceny do jakosci jakby nie bylo jest dobra wiec jest ciagle chetnie kupowanym instrumentem zarowno nowyam jak i uzywanym (mowa teraz o medelach od 1***, do 4***) istotnie lepiej kupic yamahe 1*** niz wynalazek z allegro... ale i tutaj Michael goni konkurencje
yamaha 4*** to juz klasa trabek z nieco wyzszej polki, ale co zauwazamy na rynku, coraz czesciej sa kupowane trabki B&S, Schagerl, Getzen i inne amerykanskie rurki
patrzac coraz wyzej zauwazymy ze popyt na yamahy jest coraz nizszy, ludzie grajacy zawodowo wola marki typu Bach, Conn, lub bardziej egzotyczne egzemplarze, oczywiscie znajdzie sie kilka osob grajacych na japoczykach, ale popyt jest raczej skierowany w kierunku amerykanskich producentow
moge sie zgodzic ze stwierdzeniem ze w najnizszej klasie trabek yamaha jest jedna z przodujacych, w nieco wyzszej jest poprostu dobra i jezeli ktos bedzie mnie chcial przekonac, ze jednak yamaha jest najlepsza to bedzie musial uzyc mocnych argumentow... w orkiestrze w ktorej gram jest kilka egzemplarzy yamahy 4335 i zadny z nich nie moze sie rownac mojej BSce a to ta sama klasa cenowa, nawet grajacy na tychze instrumentach stwierdzili ze B&S Challenger I jest lepszy
wiec w ramach podsumowania chce powiedziec ze yamaha istotnie dobry sprzet ale ze najlepszy to juz delikatna przesada, najlepszym sprzetem byl jak konkurowal tylko z amati i polmuzem ale swiat idzie ciagle do przodu, konkurencja nie spi, a ja sie wam dam przegadac tylko prosze o konkrety...
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum