Pomógł: 15 razy Wiek: 16 Posty: 379 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Czw 08 Kwi, 2010 21:21
Dla początkującego polecam Amati ATR-213. Jest to świetna alternatywa w porównaniu do wszelkiego rodzaju Stagg, Roy Benson itp w cenie 500zł+:)
Lakier schodzi, ale brzmieniowo jak dla początkującego i do orkiestr OSP spoko się nadaje.
Ja gram aktualnie na Holtonie t102 i powiem, że jak ktoś znajdzie taki model, to polecam
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sob 17 Kwi, 2010 03:43
nie zgodzę się, Roy Benson 302 to dobra trąbka dla początkującego. nie miałem możliwości przetestować serii 4 Bensona, ale z tego co piszą też dobra.
i nie porównuj Bensona do Stagga (fuj!)
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Nie 27 Cze, 2010 12:45
Nie rozpoczynam nowego tematu, gdyż nie warto.
Mam otrzymać nową trąbkę("służbową") i mogę wybrać pomiędzy A&S a B&S. Którą z nich byście polecili?
Wiem tylko tyle, że będzie posrebrzana i raczej coś z modeli "studenckich".
JA osobiscie bardzo polecam CONN'a swietnie sie na nim gra. ma niesamowite brzmienie. jest bardzo rzadki jednak gdy chwile na nim pogracie odrazu zakochacie sie w nim. oprocz tego bardzo dobra firmą i rownorzedną do CONN jest KING tez jest bardzo dobry gra na nim inaczej niz na CONN, ztego powodu iz jest dobry technicznie a CONN jest swietny pod wzgledem brzmienia lecz troszek trudniejszy jezeli chodzi o technike. ale szytsko da sie zrobic, bo technika to poporstu kwestaia dluzszego cwiczenia. obie switenie sie spisuja w graniu jazzu
Ja osobiście preferuje Roya Bensona jest to według mnie jedna z najlepszych firm. Za tą trąbkę wyłożysz około 1300 zł też zależy od modelu, ale myślę że na początek powinna Ci wystarczyć.
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 571 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Nie 30 Sty, 2011 19:37
Cytat:
Ja osobiście preferuje Roya Bensona jest to według mnie jedna z najlepszych firm.
bez komentarza. Jak już w jednym temacie Immortal4ever napisał. "Nie będę się rozpisywał, bo szkoda klawiatury"
Roy Benson to lepsza z chińskich firm !!
A co do najlepszych trąbek jak to nazwałeś to takie firmy jak:
Schagerl, Stomvi, Getzen, Schilke, Yamaha, Conn, King, Selmer ... można wymieniać i wymieniać. Ale na pewno do tej klasy trąbek nie wrzucimy Roy Bensona.
ziomek564, weź poczytaj trochę na temat trąbek, jest kilka artykułów o poszczególnych modelach, ale mnóstwo lektury jest na forum, w zwykłych tematach.
Pozdrawiam
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Schagerl, Stomvi, Getzen, Schilke, Yamaha, Conn, King, Selmer ... można wymieniać i wymieniać. Ale na pewno do tej klasy trąbek nie wrzucimy Roy Bensona.
Instrument/y: Schilke s32
Ustnik/i: 3c,5c,7c Vincent Bach corp
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 177 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 31 Sty, 2011 15:52
Hmm Weril :)grałem na trąbce tego dystrybutora przez pewien okres czasu był to model półprofesjonalny i muszę powiedzieć że grało mi się dobrze choć te instrumenty nie mają dobrych opinii:)Egzemplarz który miałem wyróżniał się dobrą pracą tłoczków i lekkościa gry:)Może inni się ze mną nie zgodzą ale to całkiem przyzwoite instrumenty:)Pozdrawiam:).
No cóż, jeśli chodzi o początkek gry polecam z doświadczenia YAMAHĘ, najlepiej 2335 lub lepszą. Sercem zawszę jestem jednak z Bachem. Polecam nowe modele, nie wiem czy ktoś wcześniej pisał ale pojawiły się wg mnie świetne trąbki Bacha pod nazwą Artisan. To link jek chcecie obejrzeć, są naprawdę dobre:
http://www.bachbrass.com/...an%20Collection
_________________ Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyleci.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 647 Skąd: opolskie
Wysłany: Wto 01 Lut, 2011 10:46
19rooogal92, szkolne werile są słabe, nie warto tego kupować. Modeli z wyższej pulki nie miałem w reku.
Na początek polecam Getzena, Yamahe, Bacha od serii 300, Amati, Schagerla, B&S, K&H itp
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Ja osobiście preferuje Roya Bensona jest to według mnie jedna z najlepszych firm.
bez komentarza. Jak już w jednym temacie Immortal4ever napisał. "Nie będę się rozpisywał, bo szkoda klawiatury"
Roy Benson to lepsza z chińskich firm !!!
Sorki, że jakby odświeżam ten temat ,ale musze się wtrącic.
Zauwąz ,że niektóre Yamahy z troche gorszej pólki też są Made In China.
Moja pierwsza trąbka to tez Yamaszka z Chin, ale nie narzekałem. Dopiero, gdy kupilem Getzena uświadomiłem sobie,że Chinskie rzeczy jednak nie bedą tej samej jakosci. Nawet jesli to Yamaha czy inna znana i dobra marka.
Dlatego polecam Getzenka :* jest leciutki. Gdy grasz dluzej na chinskiej trabce powoli rece zaczynaja cie bolec a na getzenie jedynie co moze cie zaczac bolec to usta po graniu np. 5godzin. Nie wiem czemu ,ale wyższe dzwieki mi na nim wychodza ,a jade na tym samym ustniku. Powiem wam ze jest to dosc droga trabka ,ale warta kazdej zlotowki ktora na nia dalem.
jestem trębaczem z około 2 miesięcznym (czyli prawie zerowym) doświadczeniem. Szkolę się pod okiem profesjonalisty i zasugerował zmianę instrumentu z racji iż mój Polmuz nie stroi i nic nie idzie z tym fantem zrobić. Żadne regulacje nie dają pożądanego rezultatu. Chciałbym zapytać, którą z trąbek, które podam niżej byście wybrali. Wszystkie są w przedziale od 1000 do 1500 zł. Zależy mi na tym aby była posrebrzana i solidna, gdyż musi trochę posłużyć nim kupię coś lepszego. Ponad to czytając wasze forum nie dało się zauważyć licznych propozycji o zakupie używanego sprzętu. Od razu odpowiadam nie, gdyż nigdy nie wiadomo jaki żywot dany instrument prowadził i czy nie jest przestrzelony lub coś w tym stylu. A ja nie mam jeszcze tak wprawnego ucha, żeby takie niuanse wychwycić. Stąd też zastanawiam się nad niżej wymienionymi modelami w kolejności od najbardziej faworyzowanej:
1) Besson BE 1011 - Made in England - nauczyciel twierdzi, że to dobra marka
2) Arnold&Sons - Made in Like Hell I Know ale proponowana przez ZM Concept
3) Eastman ETR-501S - słyszałem, że niby są dobre
4) THOMANN TR-620 S - zdecydowanie najtańsza i możliwe, że niemiecka z racji siedziby firmy. Zbyt piękne aby było prawdziwe.
Mam do wyboru Besson'a BE 1010 za 790 zł oraz BE 1011 za 1000 zł a ten THOMANN kosztuje około 800 zł albo inny za 1700 zł ale to już dla mnie za duży cios w kieszeń. A jeszcze co do tych modeli Besson'a to na pewno są robione w chinach? Byłem święcie przekonany, że to wytwór "Jej Królewskiej Mości"
_________________ "Gdy lepił ktoś, nasz dziwny świat,
Oprócz dziwnych trosk, coś w zanadrzu miał.
Siódmego dnia odpocząć chciał,
Więc wymyślił Blues, Wieczna chwała za to mu"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum