Pomogła: 4 razy Wiek: 22 Posty: 81 Skąd: nowa ruda
Wysłany: Sro 22 Mar, 2006 10:26 Którą firmę polecacie?
Hey chcę a raczej muszę wymienić sprzęt. Interesowała by mnie trąbka w granicach 600zł (to dopiero początki a więc nie sądzę żeby było mi potrzebne coś lepszego) Waham się między Palatino P015TP, DIMAVERY TP-10 B a trąbką firmy ever play. Co polecacie? Może jakaś inna firma? Z góry dzięki za pomoc
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Posty: 59 Skąd: Warszawa/Łodź
Wysłany: Sro 22 Mar, 2006 12:36
mroziczek, nie grałem na żadnym instrumencie żadnej z tych firm ale wydaje mi się, że nie ma różnicy któr? z tych tr?bek wybierzesz. Może poszukaj używanego instrumentu. Używan? yamahe też można kupić za małe pieni?dze a nie jest to wtedy żaden ever play
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 63 Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Sro 22 Mar, 2006 14:48
używana yamacha to owiele lepszy pomysł niż np tanie, rewolucyjne firmy typu ever play, dimavery czy gattsby, oczywiscie powinna? podmychać w sprzęt zanim go kupisz.
do czarnej listy odradzanych firm dodaje jeszcze Stagg :smile: (chyba tak to sie pisze) a polecic moge jak poprzednicy tez poszukac cos uzywanego, wiem ze to nie takie proste jak pojsc sobie do sklepu i kupic t? now? blyszczaca trabke ale nie warto wyzucac pieniedzy(tylko tych przeznaczonych na tr?bke ) w bloto
_________________ ''I wanna hear a Glen Miller Orchestra and I wanna see cops beating up hippies'' tadara, tadara-taada..
Pomogła: 4 razy Wiek: 22 Posty: 81 Skąd: nowa ruda
Wysłany: Sro 22 Mar, 2006 21:14
dzięki za odzew dlatego wła?nie was się radzę. W mie?cie mam orkiestrę górnicz? a więc tam się jeszcze popytam
Szczurek: czy to czasem nie twoja tr?bka rewolucyjnej firmy? :wink: http://www.allegro.pl/ite...ym_stanie_.html Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki. Anka
hm Amati, jest raczej lepsza od tych chinksich wynalazkow, widzialem nowe za okolo 1000 zł , ale nie wiem czy jest tyle warta. a uzywane amati, to zalezy, napewno odradzam te stare modele z obrotowymni wetylami- mozliwe ze na takie trafisz w orkiestrze albo jakies niemieckie weltklang
_________________ ''I wanna hear a Glen Miller Orchestra and I wanna see cops beating up hippies'' tadara, tadara-taada..
Pomogła: 4 razy Wiek: 22 Posty: 81 Skąd: nowa ruda
Wysłany: Czw 23 Mar, 2006 19:25
hehe na weltklangu ja się uczyłam ( dziadek mnie uczył). Jak poszłam na lekcje do szkoły muzycznej to ani nauczyciel ani koles który 2,5 roku się uczy nie mogli z niej wydobyć czystych dĽwięków, byli wszoku jak czysto (w miare możliwo?ci) gamę zagrałam. Ale faktycznie w porównaniu z tr?bk? nauczyciela strasznie ciężko się gra na tak w?skim roztrębiu (roztrębie?). Wentyle obrotowe odpadaj?. Próbowałam jakie? 15 min grać na takiej i stwierdzam że mam za długie palce :wink: A co do Amati- mam blisko do Czech i podejrzewam że tam nowe s? tańsze. Pozdrawiam Anka
kup sobie dobry sprzęt na pocz?tek. co się tyczy starych instrumentów: im starsze tym lepsze jest tylko wino! Je?li tr?bka była starsza od dziadka, to się wcale nie dziwię. jestem gor?cym zwolennikiem obrotowych wentyli gram na amati ctr 501- jest ?wietna, mniej awaryjna, szybsza, itd.
Co to znaczy:"mam za długie palce"- to zmień chwyt.
uwazam ze amti to nie jest zly sprzet... tez gram na amti ale po wakacjach lub w trakcie wakacji mam zamiar kupic sobie uzywana yamahe... uzywane trabki na poczatek to jest dobre rozwiazanie a ja sie dopiero ucze kilka miesiecy...
a wiecie gdzie mozna znalesc w necie jakies ciekawe vide szkolki na trabke?
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 63 Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Pon 01 Maj, 2006 23:24
weril był u mnie w szkole z miesiąc temu. 3 modele trąbek, najwyższy mi nie leżał (za 4000 zł), najniższy też (za ok 1000 zł?), na średnim (za 3000 zł) grało mi się najlepiej, ale niczego wyjątkowego nie zauważyłęm, tłoki chodziły bez zarzutu, natomiast suwaki nienaoliwione i nierozruszane. co najbardziej mnie raziło to wypukłe przyciski wentyli, dla mnie po prostu niewygodne, byłem w niebie gdy wróciłem do swoich yamahowskich, płaskich przycisków . co do blachy nic ciekawego nie stweirdziłem, ustniki miał były tylko te przy trąbkach, a ja grałem na swoim...
K&h to zasadniczo dobra firma, dmuchałem juz w cos takiego, natomiast co do brazylijskich wynalazkow jestem uprzedzony, podobno przy wytrwalym graniu może nie stroic, lub dzwiekiem przypominać kobzę.
Pomogła: 4 razy Wiek: 22 Posty: 81 Skąd: nowa ruda
Wysłany: Czw 04 Maj, 2006 12:52
no ja mam K&H od miesiąca i jestem zadowolona tym bardziej że dałam za nią 200zł. Ma swoje lata, ale blacha jest niemal w idealnym stanie a tłoki chodzą bez zarzutów
Według mnie i według mojej włąsnej autopsji uważam że najlepszy zakupem dla początkującego trębacza, któy ma ograniczony zasób gotówki to używana trąbka Amati. Dźwięk bardzo ładny, trąbka wytrzymała, ładna i tania... Sam grałem na 4 modelach i z każdego byłem bardziej zadowolony. Teraz to już jest Flugelhorn YAMAHA Y FH-2310 Semi - PRO... Polecam każdemu!!
ja chce zaczac nauke gry na trabce , mam tez malo kasy na wydanie i szukam na allegro ogloszen , moze bedziecie w stanie mi doradzic
co wiecie o trabce amati model "senator" jest na allegro za bardzo tanio
znalazlem tez ogloszenie o sprzedazy trabki YAMAHA model UTR 2320 , koles chce tylko 600 zl za nia - to chyba dobra okazja?? podaje link http://www.allegro.pl/ite...ka_yamaha_.html
z gory dzieki za wszelkie porady
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum