A przy okazji można sobie popatrzyć tzn. posłuchać też jak dobór ustnika wyraźnie zmienia brzmienie instrumentu. Na przykładzie właśnie testów Adama Rapy w fabryce Monette.
Tak też myślałem ...
W tym nagraniu jego słyszę gitarę elektryczną ,a raczej jej brzmienie i jeśli dobrze widzę jest to brzmienie trąbki z jakimś przesterem .I po prostu to nie jest to ....Gitara elektryczna sama w sobie brzmi lepiej ,myślę że ten eksperyment się nie udał
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 04 Wrz, 2009 21:19
Po części zgadzam się z "ja". Również uważam, że muzyk klasyczny jest jak maszynka do wygrywania dźwięków. Klasyk zawsze będzie tylko odtwórcą podczas gdy muzyk rozrywkowy (nie koniecznie jazzowy) jest właśnie twórcą. Osobiście wolę zagrać własne 5 dźwięków niż najlepiej na świecie odegrany "Karnawał wenecki". Zasmucającym jest fakt iż niektórzy muzycy z filharmonii nie potrafią zagrać bez nut kolędy lub nawet sto lat! Przepraszam za off-top.
Wracając do tematu to pozdrawiam wszystkich dla których wyznacznikiem "najlepszości" jest przebieranie palcami i styl gry. Ja osobiście wole kryterium dźwięku, a ten (wg mnie) ma niezły np Botti. I choćby grał muzykę disco polo, ale tym swoim dźwiękiem to bym go słuchał. Paluchów można się nauczyć, styl to już w ogóle indywidualna sprawa, ale z tzw. "soundem" trzeba się po prostu urodzić.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Instrument/y: Weltklang R 588, Holton Collegiates
Ustnik/i: Schillke 14A4a
Wiek: 62 Posty: 21 Skąd: Wojnicz,
Wysłany: Wto 15 Wrz, 2009 12:50
Słyszłem na Youtube panią Tine Thing Helseth, chyba z Norwegii. Muzyka klasyczna, ale dźwięk piękny. Co powiecie o niej? Można by dedykować dziewczynom z naszego forum.
Napisaliście temat: Który ze współczesnych trębaczy jest Twoim zdaniem najlepszy
Teraz pytanie - pod jakim względem ? Technicznym czy chodzi o styl ? Bo jeśli biorąc pod uwagę całokształt to teraz trudno mi porównać ( moich głównych faworytów) Marsalisa i Stańko. Jeśli mowa już o jazzie. Każdy ma swoją nieodrębną cechę i to niepowtarzalną.
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Czw 15 Paź, 2009 19:53
Nie da się tego tak porównac. Każdy jest mistrzem w swoim fachu. To nie jest bieg sprinterski, że kto jest najszybszy to jest najlepszy. Tak mi się wydaje...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum