Jaką trąbkę mam wybrać? Mogę przeznaczyć na nią góra 3000zł. Szkołę muzyczną (cykl sześcioletni) skończyłem w tym roku, a teraz gram nieobowiązkowo w orkiestrze. Myślałem o Yamaha YTR-4335, co o niej sądzicie i czy macie jakieś inne propozycje? W grę wchodzą trąbki firm: Yamaha, Besson london, Amati, B&S, Eastman, Ever Play, Fides, Getzen, King, Roy Benson, Stagg, Stomvi, Vincent Bach, a może macie jakąś markę o której tu nie napisałem, głównie chodzi mi o model. Z góry dziękuję za pomoc!
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 21 Lip, 2011 12:17
Szkołę kolego skończyłeś a z tego co widzę o trąbkach nie masz zielonego pojęcia. Powiem krótko: O Eastman, (n)Ever Play, Roy Benson, Stagg i innych made in china zapomnij, nie z taką kasą. Amati czy Fides (z którymi nie miałem osobiście do czynienia też wrzuć na luz. Z tego co pisałeś to godne uwagi są:
-Yamaha (YTR-4335GS)
-Stomvi (najtańszy Zenith jest chyba nieco droższy niż 3000PLNów)
-V.Bach (TR-300)
-Getzen (390L bądź S; 490L)
-B&S (535L bądź S)
Trąbki te prezentują się bardzo różnorodnie, każda z nich ma coś innego do zaoferowania, ale nie można narzekać. Ja od siebie poleciłbym jeszcze:
-Schagerl (seria ACADEMICA, jest teraz dużo promocji, zmieniają modele, na pewno znajdziesz coś dla siebie)
-Kuhnl & Hoyer (Sella L bądź G są zbliżone do twojego budżetu podobnie jak najniższy model z serii Topline)
I to by było tyle jeśli chodzi o nowości, tak na szybko... Za kwotę 3000 PLNów można by było jeszcze na spokojnie złapać fajną używkę, profesjonalną i zadbaną, tu można przebierać w wielu modelach, wielu producentów.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Tak jak napisał Immortal4ever, od razu odrzuć trąbki: Everplay, Eastman, Stagg, Roy Benson, nie za taką cene.
Każdy chwali to co ma albo to co na czym grał. Ja Ci mogę polecić Schagerla, modele z serii Academica. Bardzo świetne trąby. Grałem też na Stomvi Zenith, też super, ostatnio sprzedawał ją nową kolega z forum mischka chyba za ok 2.500 zł.
Pomyśl też na jakimiś modelami z Getzena i K&H. Odnośnie K&H jest kilka recenzji i testów na forum, dodanych przez Ekspertów, poczytaj sobie. Jak pisałeś Yamaha 4335 to też dobre rozwiązanie, wiele osób ją ma.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 21 Lip, 2011 16:49
Odnośnie Yamahy 4335 GS, trąbka fajna, dobrze się na niej gra, nie można się do niczego przyczepić, serie pochodzące z produkcji japońskiej były niemal bezbłędne, świetnie wykonane (jak na te pieniądze) i na prawdę jeszcze kilka lat temu wyznaczały standard do którego można śmiało porównywać inne trąbki. Jednak dzisiaj nie jest tak różowo. Produkcja tego modelu została przeniesiona któryś rok do tyłu do Chin. Od tego czasu trafiają się wpadki jeśli chodzi o jakość wykonania. Najczęstszym mankamentem jest wadliwa praca 3 tłoka (słaby materiał z którego wykonano cylinder nie wytrzymuje nacisku dłoni podczas gry przez co się odkształca i blokuje prawidłową pracę tłoka). Reszta (intonacja, barwa itd.)się praktycznie nie zmieniły, jednak konkurencja poszła do przodu na przestrzeni ostatnich lat. Od siebie mogę tylko nadmienić, że jedna z orkiestr w których gram próbuje w pełni przejść na te trąbki (już 2-3 kupiliśmy nowe) do tego kilku trębaczy ma swoje prywatne Yamahy 4335GS i nikt nie narzeka. Sprawdzają się one znakomicie zarówno orkiestrze dętej jak i w szkole muzycznej. Sam z resztą grałem na niej przez jakiś czas więc nie dziwię się nikomu kto ma o tej trąbce dobre zdanie.
Jednak na nasz rynek weszło kilka nowych (w Polsce oczywiście) marek, o innych zrobiło się głośniej i Yamaha już tak nie bryluje jak kiedyś, często w różnego rodzaju porównaniach się ją pomija...
Odnośnie trąbek K&H i B&S to rzeczywiście są na forum bardzo wyczerpujące recenzje tych trąbek. Jedno jest pewne, nie można na nie narzekać, jakość wykonania nawet bardziej niż adekwatna do ceny, przez co są one atrakcyjną ofertą.
Jeśli chodzi o Schagerla to seria Academica jest na prawdę udaną i mogę śmiało powiedzieć, że znajdziesz coś co będzie Cię satysfakcjonowało. Do tego śmiem nadmienić, że w subiektywnym odczuciu wielu użytkowników tych trąbek (seria acacemica to wiele różnych modeli za różne pieniądze) wypadają one lepiej od Yamahy 4335 GS.
Ciekawymi i na prawdę wartymi polecania trąbkami są Getzeny 390/490. Trąbki te mają moc w sobie, fajnie się na nich gra, intonują, brzmią, stroją... Ale najważniejszym i najsilniejszym elementem tych trąbek są tłoki. To co zdarza się nawalać obecnie w Yamahach u Getzena jest wykonane na bardzo wysokim poziomie, mimo iż mówimy przecież o modelach szkolnych. Getzen zresztą chlubi się tym, że tłoki w każdym modelu są wykonywane na wysokim poziomie i poddawane tym samym testom i normom jakości co w modelach najwyższych. Jako ciekawostkę nadmienię, że Getzen daje dożywotnią gwarancję na tłoki w każdej swojej trąbce (nie ma róży bez kolców, gwarancja ta jest obłożona warunkami) co daje na prawdę sporo do myślenia.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Jeśli chodzi o zestawienie Yamahy 4335G, czyli lakierowanej z Schagerlem 1000L(seria academica), czyli również lakierowanym, to w moim odczuciu grało mi się lżej na Schagerlu, co do barwy, to już upodobania indywidualne się kłaniają, praca tłoczków była również porównywalna, z tym, że w schagerl'u były miększe sprężynki, co bardzo podobało się mojemu koledze, który to posiadał Yamahę i jemu również, jak i mnie lżej grało się na Schagerlu.
Immortal4ever, napisał bardzo dużo fajnych rzeczy Te marki, które odradził to ma absolutną rację ! Potwierdzę fakt, iż Yamahy serii 4*** to na prawdę bardzo dobre instrumenty. Ja w pracy dysponuję dwoma takimi instrumentami (made in Japan) i nie mogę narzekać.
Jeśli chodzi o Stomvi. Nie znam człowieka, który by sprzedawał swoją "stonkę". To bardzo dobre instrumenty produkcji hiszpańskiej - nieustannie trzymają się w cenie stąd nie należą do tanich. Miałem kontakt z modelami Zenith, Debut, Combi, Master i złego słowa nie mogę powiedzieć.
Co do B&S - miałem na testach model 535 i jest o nim recenzja w dziale artykuły. Trąbka ta aktualnie już nie jest produkowana ale jeszcze dostępna na rynku - do Twoich potrzeb na pewno sprosta wymaganiom. Ponadto możesz zwrócić uwagę na trąbkę Talis by B&S TTR-635. To następca modelu 535 tylko, że robiony na wschodzie. Testowałem kornet Talis'a i tu znów odsyłam do artykułów. Jak za tę cenę jak i wschodnie pochodzenie to nie ma zdrady. Dodam, że firma B&S przeniosła produkcję szkolnych modeli na wschód gdyż tylko profesjonalne instrumenty wychodzą z niemieckiej ręki. Takie przyjęli założenie.
Wszelkie Schagerly i Getzeny moim skromnym zdaniem, biorąc pod uwagę Twoje (nazwijmy to wtajemniczenie w grę) możesz brać nawet w ciemno Będziesz zadowolony To taki mały dodatek tego co napisał Immortal
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Bach Artisan, Martin Committee '52
Ustnik/i: Monette
Pomógł: 15 razy Posty: 335 Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 22 Lip, 2011 12:02
Przemek9M,
Ponieważ jesteś nowy na tym Forum to ja tylko dodam że mischka dostarczył instrumenty wielu osobom na tym Forum i jest niezwykle rzetelnym sprzedawcą - nikt się na Nim i Jego sprzęcie nie zawiódł. Dlatego szczerze polecam skorzystanie z Jego propozycji!
Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Posty: 382 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Pią 22 Lip, 2011 20:42
Ja sam mam od Mischki mojego posrebrzanego Getzena Eternę i bardzo sobie go chwalę, kupiłem również od tego samego pana ustnik bacha corp. i również nie narzekam, cenowo atrakcyjnie. Jeżeli mischka ma coś co przykuje twoją uwagę, to śmiało możesz bez obaw brać
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
Odnośnie Yamahy 4335 GS... Produkcja tego modelu została przeniesiona któryś rok do tyłu do Chin. Od tego czasu trafiają się wpadki jeśli chodzi o jakość wykonania. Najczęstszym mankamentem jest wadliwa praca 3 tłoka
Ten problem także zdarza się w made in japan. Przykładem jest moja trąbka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum