Czy na normalnej trąbce można grać lewą reka a moze sa jakies trabki dla lewo recznych??Chcialbym zaczac grac na trabce a jestem lewo reczny i ciezko by bylo naciskac wentyle prawa;p
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 29 Lis, 2009 22:49
Nie wiem czy można grać permanentnie... Ale mój kolega kiedy złamał sobie swą prawicę grał lewą ręką i jakoś mu to wychodziło. Natomiast nie jestem zwolennikiem kombinowania z trzymaniem trąbki. Jak pokazał mój kolega to można grać lewą ręką ale czy jest to wygodne... raczej nie.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
należy patrzeć troszkę szerzej
niektórzy po prostu nie mogą grać prawą ręką, z różnych przyczyn
To wtedy nie pozostaje nic jak specjalne zamówienie trąbki dla leworęcznych, o ile coś takiego jest możliwe?
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009 18:21
sans napisał/a:
niektórzy po prostu nie mogą grać prawą ręką, z różnych przyczyn
no to pozostaje waltornia
Nigdy nie słyszałem o trąbce leworęcznej choć z pewnością jest to wykonalne. Nie wiem jak z kosztami i kto mógłby to zrobić, pewnie w jakimś warsztacie da się to załatwić.
Od biedy można grać na normalnej trąbce i wentyle naciskać lewą ręką. Pomoże przelutowanie haczyka na mały palec na drugą stronę, trochę problemów może być z trzymaniem prawą ręką, bo krąglik drugiego wentyla będzie przeszkadzał i wbijał się w śródręcze(tak to się chyba nazywa jeśli mi się coś nie pomieszało)ale nie jest to problem nie do przejścia.
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 157 Skąd: Wiesz, że mnie masz
Wysłany: Wto 01 Gru, 2009 21:53
Zastanawiam się nad sensem takiego przelutowywania haczyków. Jeśli ktos ma obie ręce, wszystkie palce i może prawą ręką (gdy jest leworęczny) normalnie się posługiwać, to niech się uczy grać normalnie, gorzej jak już ktoś np. ma sparaliżowaną rękę, bądź częściowy jej brak (chodzi mi o amputację), to trzeba szukać nowatorskich rozwiązań.
O trąbkach leworęcznych nie słyszałem
Instrument/y: Yamaha YTR-4335 G
Ustnik/i: Vincent Bach Megatone 1 1/2 C
Wiek: 23 Posty: 26 Skąd: Braniewo/Gdańsk
Wysłany: Nie 03 Sty, 2010 17:18
Jestem leworęczny i dla mnie zero problemów z graniem na zwykłej trąbce. Nawet nie wyobrażam sobie wciskania tłoków lewą ręką. Należy jednak dodać, że nigdy nie miałem jakiś problemów związanych w innych dzienach np. nożyczki, jazda samochodem, komputer (również ustawienia jak dla praworęcznych) itd. Podejrzewam, że w moim przypadku z gitarą byłby problem .
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Pią 08 Sty, 2010 14:37
Ja mam znajomego, który jest leworęczny i gra na trąbce, a czasem na saksofonie. I kiedy się go zapytałem czy mu to przeszkadza, to odpowiedział: "A w czym ma tkwić problem?(...)Nie miałem wcale tego problemu, bo jak się uczyłem to nie wiedziałem że może być jakikolwiek problem z tym, że jestem leworęczny(...)Czasami bolała mnie tylko prawa ręka od trzymania."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum