Instrument/y: Getzen 300 series
Ustnik/i: Stomvi 3D
Posty: 124 Skąd: Sępólno
Wysłany: Wto 24 Sie, 2010 21:14 Mały problem z poceniem się rąk.
Witam.
Mam trochę uciążliwy problem. Przy grze na trąbce bardzo pocą mi się dłonie. Jest to uciążliwe bo co chwycę trąbkę to jest ona cała mokra. Nie jestem pewien ale takie ilości potu mogą zaszkodzić lakierowi. Mam nosić jakieś rękawiczki, czy dać sobie spokój ? Moja trąbka i tak nie jest w idealnym stanie, w wielu miejscach lakieru już wcale nie ma.
Instrument/y: Schagerl Apollo, Flugelhorn no name
Ustnik/i: Laskey 70C, Schilke 15B gold, Schilke 14F4
Pomógł: 21 razy Wiek: 21 Posty: 204 Skąd: Jawiszowice/Oświęcim
Wysłany: Wto 24 Sie, 2010 21:35
Nic na to nie poradzisz. Widocznie taki masz organizm. Jedyne co mogę Ci poradzić, to kupno skórki ochronnej na tłoki. Wtedy nie będzie kontaktu potu z lakierem.
Przez szmatkę jest niekomfortowo bo chwila nieuwagi i trąba leci na ziemię. W rękawiczce się z kolei ślizga po ręce ... Wnioskuję, że masz trąbkę lakierowaną. Z lakierowanymi instrumentami właśnie tak jest, że gdy ktoś ma ostry pot lub kwaśny odczyn śliny robią się wżery na tłokach oraz w okolicach kraników do wody. W instrumentach pokrytych srebrem ten problem jest jak gdyby mniejszy. Chodzi o to, że srebro co najwyżej zczerenieje, ale mała pielęgnacja KIWI do srebra i złota i trąbka wygląda jak z salonu.
Cóż mogę polecić ... Chyba najlepszym rozwiązaniem jest skórka - ale jak będziesz chciał kupić to szukaj skórzanej, a nie ze skai lub jakiś takiego typu materiałów. Skórzana będzie droższa oczywiście. Skoro i tak dłonie się Tobie mocną pocą to w ten sposób powstrzymasz powiększanie się wżer na lakierze. I pamiętać po graniu o pielęgnacji instrumentu - suchą miękka szmatką dokładnie wytrzeć instrument.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 25 Sie, 2010 11:04
Założę się że każdy z nas ma siostrę/mamę/dziewczynę czy koleżankę. Idźcie do nich spytajcie się co zrobić żeby ręce się nie pociły bo macie taki problem i gwarantuję wam że dostaniecie taki wykład na ten temat że uszy wam powiędną a przy okazji kochane panie sprzedadzą wam kilka patentów jak temu zaradzić. W wersji HARD wezmą was do Rosmana (czy jak się to tam pisze) tudzież innego przybytku kobiecych przyjemności i zrobią wam taką przeprawę że wyprawę na poligon potraktujecie jak letnią wycieczkę za miasto. Druga opcja zakłada wyprawę do apteki gdzie "nasze" kobiety też sobie ładnie radzą (współczuję jeżeli farmaceuta okaże się farmaceutką, wtedy radzę skołować sobie jakąś ciekawą lekturę)... ale przynajmniej problemu się pozbędziecie a wasze panie będą wam wdzięczne że zwróciliście na nie uwagę i spędziliście z nimi nieco więcej czasu niż zwykle (a gwarantuję wam że spędzicie go więcej niż z kolegami przy piwie).
Sposób ten opatentowałem i sprawdziłem eksperymentalnie ja, poświęcający się dla swoich forumowiczów moderator.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 25 Sie, 2010 11:23
Wszystko zależy od tego jaki specyfik wynajdzie Ci twoja pani. Z tego co udało mi się zorientować to należałoby przygotować się na wydatek jednorazowy rzędu kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Niestety już z góry uprzedzam że nie mam ani środków ani najmniejszego zamiaru testować całej tej chemii na sobie żeby określić który specyfik jak działa i czy pomaga... Bynajmniej z tego co zauważyłem podczas swojego "eksperymentu" to wybór jest spory.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Getzen 300 series
Ustnik/i: Stomvi 3D
Posty: 124 Skąd: Sępólno
Wysłany: Sro 25 Sie, 2010 13:03
Jak narazie to chyba nie będę kupował żadnej skóry na tłoki ani korzystał z chemii. Trąbkę mam i tak z orkiestry także nie jest ona już w stanie dobrym. Miała innych właścicieli itd. Mam zamiar kupić sobie za rok albo dwa trąbkę gatzen 300 posrebrzaną i wtedy kupię skórkę.
VEGO1995, piszesz posta i chyba bezcelowo ... Opisujesz problem z prośbą o pomoc, chłopaki piszą z doświadczenia co zrobić, a Ty podsumowujesz pisząc, że skórki nie kupisz ani żadnej chemii. Po co zatem taki post skoro nie korzystasz z pomocy ??? To pozostaje Tobie PRZEZ ROK LUB DWA męczyć się z poceniem rąk i oddychać tym "zapaszkiem" podczas ćwiczenia...
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sro 25 Sie, 2010 13:23
VEGO1995 napisał/a:
Trąbkę mam i tak z orkiestry także nie jest ona już w stanie dobrym.
Tak jest, dali Ci instrument ale po co o niego dbać, prawda? Nieważne, że ktoś może chcieć na nim jeszcze grać po Tobie, można go zniszczyć, niech on się potem martwi jak nie będzie miał lakieru, przecież nie wydasz 20 złotych. Gratuluję podejścia.
Instrument/y: Getzen 300 series
Ustnik/i: Stomvi 3D
Posty: 124 Skąd: Sępólno
Wysłany: Sro 25 Sie, 2010 14:00
Devil_inside dbam o swój instrument. Kupiłem preparat do czyszczenia lakieru, czyszczę trąbkę szmatką po każdym graniu, oliwie tłoki. Co mniej więcej miesiąc moczę instrument w wodzie z płynem do naczyń i czyszczę go wyciorem. Wydaję mi się, że to wystarczająco dużo. Mówisz, że nie wydam 20zł, a prawie wszystkie oszczędności wydałem właśnie na preparaty do pielęgnacji trąbki. Sugerujesz, że nie mam w głęboko w nosie to, że ktoś inny może będzie grał na tym instrumencie a jest zupełnie odwrotnie.
De-eR jeśli chodzi o "zapaszek" to takowego nie czuję, a skórki ani chemii nie kupię bo nie mam pieniędzy aktualnie.
Nie napisałem, że z pomocy nie skorzystam. Może masz rację, że nie przemyślałem poprzedniego posta. Przepraszam jeśli kogoś obraziłem. Nie chciałem żeby to wyglądało tak jak bym miał gdzieś wasze porady.
Dziękuję za pomoc. Kiedy będę miał taką możliwość wybiorę się do apteki i kupie coś na pocenie rąk.
EDIT:
Wracamy do meritum sprawy. Kolega może z naszych porad korzystać bądź nie ale nie zapominajmy że codziennie to forum przegląda kilkadziesiąt osób więc kto wie komu nasze rady mogą się przydać. Jak zaczniecie za mocno szaleć to tradycyjnie obdaruję tych co zasłużyli warnami i banami.
Immortal4ever
Ostrzegam, że jeżeli wybierzecie się z koleżanką lub dziewczyną do Rossmana, to za okazaną pomoc może będziecie musieli kupic jakieś drogie perfumy więc koszty operacji wzrosną hihi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum